Beth Underhill potwierdziła, że jej bezbłędne przejazdy w piątkowym Pucharze Narodów nie były przypadkiem.
Wtedy to razem z ogierem Dieu Merci van T&L (Toulon – Corradi I) była jedną z trzech par, które oba nawrotu konkursu pokonały bezbłędnie. Wczoraj ta 59-letnia zawodniczka pokazała po raz kolejny, że po wielu latach startów w mniej prestiżowych zawodach nie zapomniała jak się jeździ na najwyższym światowym poziomie. Amazonka obecnie zajmuje 632 miejsce w rankingu Longines, ale wiele wskazuje na to, że wkrótce znajdzie się w gronie najlepszych na świecie.
Beth Underhill była podporą ekipy Kanady w latach 90-tych. Teraz otrzymała do dyspozycji stawkę doskonałych koni, które należą do Erica Lamaze i jego sponsorów. Jak wiemy Eric Lamaze zakończył swoją karierę sportową ze względów zdrowotnych i postanowił wesprzeć swoją przyjaciółkę. Jak widać była to doskonała decyzja.
Wczorajszy konkurs Rolex Grand Prix w La Baule rozgrywany był w dwóch rundach. Do drugiej zakwalifikowało się 13 par, z których 7 miało zerowe konto. Z jednym błędem pierwszy przejazd ukończył Gregory Wathelet/BEL na ogierze Nevados S, ale wystarczająco szybki przejazd dał mu prawo startu w drugim nawrocie. A ten belgijsko-polska para pokonała doskonale – bez błędów, w czasie 41,66 s. Wynik oznaczał trzecie miejsce w klasyfikacji końcowej Rolex Grand Prix ex aequo z Pierre Marie Friant/FRA, który na wałachu Urdy d’Astree uzyskał identyczny czas w drugim nawrocie.
Tylko dwie pary nie miały błędów w obu przejazdach. Yuri Mansur/BRA na wałachu Vitiki ukończył drugą rundę w czasie 45,00 s. Cztery lata temu Vitiki doznał poważnej kontuzji podczas CHIO w Aachen i nie wiadomo było czy wróci do sportu. Jak widać jest w doskonałej formie. Beth Underhill i ogier Dieu Merci van T&L przejechali drugi nawrót w czasie 43,77 s i odnieśli jak najbardziej zasłużone zwycięstwo.
Miałam dość długą przerwę w swojej karierze i wróciłam nie tak dawno temu. Jeżdżę na Dieu Merci od dwóch miesięcy i to nasz trzeci konkurs 160 cm. On bardzo mi pasuje ponieważ jest szybki i ma dużą foule. Rano przeszłam się dookoła hipodromu i widziałam listę zawodników, którzy tu wygrywali. Znajdował się na niej Eric, który wygrywał w latach 2011 i 2014. I to on po pierwszym nawrocie powiedział mi, żebym walczyła bo mam szansę na wygraną. I chciałabym mu podziękować za to co dla mnie do tej pory zrobił i za wsparcie jakie otrzymam od niego w kolejnym czasie. Wystartujemy z zespołem jeszcze w Rzymie i później wracamy z końmi do Kanady.
Wyniki i wideo: TUTAJ
Zdjęcia: CSIO La Baule, Pierre Costabadie/Scoopdyga.com
Szukaj
Zaloguj się









