Reprezentanci Holandii dominują najważniejsze konkursy skokowe podczas zawodów w Amsterdamie. W sobotnim Grand Prix najlepszy okazał się Frank Schuttert.

 

I było to drugie w karierze zwycięstwo tego zawodnika w GP podczas zawodów Jumping Amsterdam. Pierwsze miało miejsce w 2013, kiedy Frank Schuttert miał 19 lat i startował na wałachu Winchester HS.

Do rozgrywki konkursu zakwalifikowało się 11 par, które bezbłędnie pokonały wymagający parkur podstawowy. Schuttert na 13 letniej klaczy Isis (Cardento – Lupicor) pokonał ją bezbłędnie w doskonałym czasie 37,82 s i ten wynik zagwarantował mu zwycięstwo.

Nie wiem czy ktokolwiek mógł pojechać szybciej. Ciężko było mnie pokonać i bardzo się z tego cieszę. W rozgrywce pojechałem dokładnie tak jak sobie zaplanowałem. Moja klacz jest szybka i moim zadaniem było zachowanie spokoju. Widziałem jak pojechał Gilles Thomas i on był bardzo szybki. Ale wiedziałem dokładnie gdzie mogę pojechać lepiej od niego. Do ostatniej przeszkody zrobiłem siedem foule i to dało mi przewagę. Isis jest w mojej stajni od ponad dwóch lat i wygraliśmy razem już kilka konkursów Grand Prix. To wyjątkowy koń, zawsze jest zadowolona i czasami bywa zbyt ambitna w parkurze. Wie kiedy walka toczy się o wysoką stawkę i uwielbia atmosferę na dużych zawodach. A ta w Amsterdamie jest zawsze wyjątkowa.

Miejsce drugie w konkursie Grand Prix zajął Luke Dee z Nowej Zelandii. Zawodnik od prawie roku stacjonuje w Europie, gdzie przygotowuje się do startu w tegorocznych Mistrzostwach Świata. W Amsterdamie dosiadał wałacha Gangster WW (Grand Slam – Kannan), na którym w rozgrywce uzyskał czas 38,78 s. Na trzeciej pozycji uplasował się Gilles Thomas/BEL dosiadający wałacha Chuck Marienshof Z (39,18 s).

 

Konkursem kończącym zawody w Amsterdamie będzie Puchar Świata LEZ. Początek zaplanowany jest na godzinę 15:30.
 

Wyniki: TUTAJ


 

Zdjęcia: Jumping Amsterdam/Digishots