W ostatnim dniu 2019 roku reprezentant Polski, Andrzej Opłatek po raz ostatni wystartował w dwu nawrotowym konkursie 160 cm. zaliczanym do Longines Rankings by walczyć o punkty do olimpijskiego rankingu Grupy C.

 

Andrzej Opłatek dosiadając 9-letniego wałacha Stakkatan w olimpijskim rankingu Grupy C na koniec listopada zajmował miejsce 4. z dorobkiem 569 punktów.

Dobra forma jaką zaprezentowała ta para w grudniowych zawodach CSI4* w austriackim Salzburgu i w dotychczasowych startach podczas kończących się dzisiaj zawodów Liverpool International Horse Show 2019, spowodowały, że nasz reprezentant znacznie zniwelował dystans dzielący go od  3 zawodnika olimpijskiego rankingu, Omera Karaevli (TUR) startującego na koniu Cheston de la Pomme d'or Z (36 punktów).

Przed dzisiejszym konkursem Grand Prix, zaliczanym do Grupy B Longines Rankings istniała możliwość wysunięcia się Andrzeja Opłatka w olimpijskim rankingu na miejsce 3 i wyprzedzenia Turka.

By to osiągnąć, Andrzej Opłatek musiałby w konkursie Grand Prix uplasować się miejscu z pierwszej piątki konkursu.

Konsekwencją zajęcia takiego miejsca byłoby to, że młody Polak byłby w olimpijskim rankingu Grupy C „pierwszym rezerwowym”, który mógłby zastąpić…

No właśnie, kogo mógłby zastąpić? Mógłby zyskać bilet do Tokio w sytuacji kiedy z dwóch miejsc z "Grupy C" do Igrzysk Olimpijskich awansowali Łotysz i reprezentant Polski - Wojciech Wojcianiec i ten ostatni z jakichkolwiek powodów nie mógłby wystartować. Zasady indywidualnej klasyfikacji mówią bowiem o tym, że indywidualny awans dla narodowej federacji możliwy jest wyłącznie dla jednego zawodnika.

Jeśli jednak naszego reprezentanta miałby zastąpić zawodnik ekipy ukraińskiej, (piszemy o tym tutaj: https://www.swiatkoni.pl/kto-do-tokio---wojcianiec-czy-tebbel ) to naturalnym wtedy jeźdźcem rezerwowym byłby Wojciech Wojcianiec.

Nie licząc więc samego prestiżu i niemałych premii finansowych dla najlepszych jeźdźców tego konkursu, to wysuniecie się na trzecią pozycję w rankingu olimpijskim Grupy C było dla Andrzeja Opłatka sporym sportowym wyzwaniem.

Pierwszy nawrot konkursu przyniósł naszemu reprezentantowi 3 błędy i 12 punktów karnych. O 8 punktów za dużo, żeby wystartować w drugim nawrocie konkursu Grand Prix.

Ostatecznie Andrzej Opłatek w klasyfikacji końcowej konkursu uplasował się na 23 miejscu. Oznacza to, że nie zdobył dzisiaj żadnych punktów do Longines Rankings i do olimpijskiego rankingu.

Z pewnością jednak ten młody reprezentant Polski swoim występem w Liverpoolu nie przyniósł wstydy polskiemu jeździectwu. Przeciwnie, zaprezentował dobra formę i waleczność oraz dojrzałą jazdę.

 

Fot. Anna Pawlak - CSIO Sopot