Zmiana stajni to dla konia, podobnie jak dla ludzi przeprowadzka, wydarzenie wiążące się z pewnym stresem. Zmienia się otoczenie, obsługa, zmienia się stado w postaci koni wokół. Są to silne bodźce dla psychiki konia, które potrafią mieć na nią duży wpływ, warunkujący ogólne samopoczucie, gdyż pośrednio wpływają też na ciało.

 


Na organizm zwierzęcia działają też bezpośrednie czynniki takie jak zmiana paszy, odmienny mikroklimat stajni czy wreszcie ryzyko kontuzji w zetknięciu z członkami nowego stada.
Nowy mieszkaniec stajni może również stanowić zagrożenie zdrowotne dla dotychczasowych mieszkańców, wprowadzając na teren choroby zakaźne.
Wszystko to sprawia, że warto nieco bliżej przyjrzeć się momentowi wprowadzania nowego zwierzęcia w progi stajni i wybiegu, by zapobiec niepomyślnym zdarzeniom.

 


Końskie zdrowie

Koń tylko wśród absolutnych laików słynie z dobrego zdrowia. Kto ma z tym gatunkiem nieco więcej do czynienia, ten wie, że zwierzęta te są pod tym względem niezwykle delikatne. Nie wynika to jednak z błędów natury w trakcie projektowania organizmu tych zwierząt, ale z faktu, że za sprawą człowieka znalazły się one w dosyć nienaturalnych dla siebie warunkach. Ograniczony objętościowo i czasowo dostęp do paszy nijak współgra z budową układu pokarmowego, który przystosowany jest do pobierania pokarmu przez większą część doby. To sprzyja powstawaniu morzysk. W obecnych czasach choroba wrzodowa żołądka u koni stanowi coraz powszechniej występujący problem. Przebywanie przez dużą część doby w warunkach stajennych, nawet przy zachowaniu czystości ściółki i dobrej wentylacji, naraża konia na oddychanie powietrzem nasyconym szkodliwymi gazami i pyłem pochodzącym z paszy i ściółki. Te czynniki, w połączeniu ze zmniejszoną wentylacją układu oddechowego wynikającą z ograniczeń ruchowych zwierząt utrzymywanych głównie w stajni, sprzyjają coraz powszechniej występującym schorzeniom oddechowym, wśród których prym wiodą schorzenia alergiczne. Ograniczenie ruchu tylko do jazd, niekiedy całkowite nawet pozbawienie możliwości swobodnego przebywania na świeżym powietrzu – na wybiegu lub pastwisku, to kolejne czynniki, które pozostają nie bez wpływu na cały organizm konia, w tym na układ ruchu, pokarmowy i oddechowy.

 

 

Pasza złej jakości może być u koni przyczyną nie tylko zaburzeń układu pokarmowego, ale również oddechowego.

 

 

Komfort psychiczny podstawą zdrowia

Często zapominamy, że organizm stanowi całość. Nie da się odseparować psychiki od ciała i ciała od psychiki. Jeżeli nie zapewnimy koniowi komfortu psychicznego, to prędzej czy później odbije się to na jego zdrowiu fizycznym. Przykładem negatywnego wpływu permanentnego stresu na zdrowie konia jest występowanie wspomnianej choroby wrzodowej żołądka. U koni patologiczny stres, to znaczy taki, który swoim nasileniem i/lub czasem trwania wykracza poza naturalnie występujące w przyrodzie normy, prowadzi między innymi do pojawiania się schorzeń morzyskowych, zwanych potocznie kolkami.

 

Układ pokarmowy jest silnie zależny od układu nerwowego, dlatego negatywne bodźce psychiczne często znajdują swoje odbicie w zaburzeniach funkcjonowania układu trawiennego. Sprawę dodatkowo komplikuje fakt, że układ ten u konia jest wyjątkowo podatny na występowanie różnego rodzaju schorzeń, które mają tendencję do przybierania na sile i pojawiania się komplikacji. Z tego względu nawet pozornie lekkie w swym przebiegu morzysko może, o ile nie zostanie wdrożone właściwe postępowanie, przejść w stan zagrażający życiu zwierzęcia. Czynnikiem mogącym spowodować wystąpienie morzyska na tle nerwowym może być na przykład pozostawienie w boksie na dłużej konia, który do tej pory miał możliwość codziennego korzystania ze swobodnego ruchu na świeżym powietrzu.
Inną przyczyną może być też pozbawienie tego wybitnie społecznego zwierzęcia towarzystwa innych przedstawicieli własnego gatunku.

 

Jak wynika z powyższego, chcąc zapewnić zdrowie koniowi musimy również zwrócić uwagę na jego naturalne potrzeby. W innym przypadku nasze działania będą z góry skazane na porażkę w krótszym bądź dłuższym czasie. Pamiętajmy, że konie również zapadają na kliniczną postać depresji. Jest ona u tego gatunku związana między innymi z niespełnieniem podstawowych potrzeb, wśród których jest między innymi obecność innych koni i codzienny ruch na świeżym powietrzu. Objawia się ona przede wszystkim przedłużającą się apatią, zmniejszoną reakcją na bodźce ze świata zewnętrznego, niekiedy zmniejszeniem apetytu i pogorszeniem ogólnej kondycji. Przeprowadzka do innej stajni, zwłaszcza jeśli nie zostaną spełnione podstawowe, naturalne, wymienione powyżej potrzeby konia, może być okolicznością rozwoju u danego osobnika depresji.

 

Wprowadzając do stajni nowego konia, myśląc z troską o jego komforcie psychicznym, rzeczą nieodzowną wydaje się więc poznanie dotychczasowych warunków, w jakich żył. Nie zawsze jest to jednak możliwe. Z pewnością uwagę należy zwrócić na to, w jakim systemie był on utrzymywany, jak wyglądał porządek jego dnia – ile czasu spędzał w boksie, ile na wybiegu, jak często i w jaki sposób pracował.

 

Pamiętajmy, by wszelkie zmiany w końskiej codzienności starać się wprowadzać możliwie powoli, tak by zwierzę miało czas na adaptację. Niezwykle istotnym czynnikiem, a często niezauważanym i niedocenianym przez ludzi, jest zapewnienie koniowi w stajni właściwego towarzystwa. Kwestią niezaprzeczalną jest fakt, że koń to istota stadna i potrzebuje towarzystwa innych koni. Coraz więcej osób decyduje się na posiadanie własnego wierzchowca, a niekiedy nawet umieszczenie go w przydomowej stajni. Niekiedy jednak ma on być jedynym koniem i płaci za to cenę braku towarzystwa przedstawiciela własnego gatunku, co z punktu widzenia specyfiki końskiej natury, która jest wybitnie stadna, niesie dla niego bardzo dotkliwe skutki. Inną kwestią, na którą warto zwrócić uwagę, jest odpowiednie sąsiedztwo w stajni.


Na wolności lub w warunkach udomowionych – na wybiegu lub pastwisku, na którym przebywa więcej koni, zwierzęta te mają większą możliwość nawiązywania pozytywnych relacji z wybranymi członkami stada i unikania kontaktu z osobnikami, z którymi pod względem osobowościowym nie jest im po drodze. W stajni jednak sytuacja diametralnie się zmienia i zwierzęta są zmuszone znajdować się stosunkowo blisko, bo za taką odległość uznać można sąsiedztwo konia w boksie obok innych, często przypadkowo dobranych koni. Niewłaściwie dobrany sąsiad potrafi w istotny sposób wpłynąć negatywnie na samopoczucie drugiego zwierzęcia między innymi poprzez wywieranie na niego ciągłej presji. Podobnie dobry sąsiad może zadziałać pozytywnie. Jeżeli więc widzimy, że stojące w sąsiednich boksach konie często się irytują sobą nawzajem lub co jest jeszcze gorsze w skutkach – jeden koń dominuje nad drugim przejawiając w agresywnych zachowaniach swoją dominację, podczas gdy drugi popada w stan lęku i/lub apatii – rozważmy zmianę w ustawieniu.

 

 

Moczenie owsa przed podaniem ma wiele zalet zarówno w odniesieniu do funkcjonowania układu pokarmowego, jak i oddechowego, między innymi redukując zanieczyszczenie i zapylenie spożywanej paszy.

 

 

Wybieg

Temat wypuszczania koni na wybieg w wielu kręgach jeździeckich w dalszym ciągu pozostaje tematem drażliwym. Obawy przed wypuszczeniem koni, które towarzyszą osobom posiadającym konie, szczególnie te, które muszą być cały czas w dobrej formie i nie mogą sobie pozwolić na kontuzję ze względu na napięty terminarz zawodów, są zrozumiałe. Pamiętajmy jednak, że koń to zwierzę wielkich przestrzeni, które w naturze większą część doby spędza w ruchu. Wreszcie ruch daje tym zwierzętom poczucie bezpieczeństwa – możliwość ucieczki. Całe jego ciało, włącznie z układem ruchu, układem oddechowym, a nawet pokarmowym, jasno przemawia za tym, że ruch to nieodzowna część ich codzienności. Pozbawienie tych zwierząt możliwości swobodnej aktywności na świeżym powietrzu to niezaspokojenie, a wręcz pogwałcenie podstawowych potrzeb tych zwierząt, które zawsze będzie niosło z sobą negatywne skutki. Choćby nie wiem jak istotne dla nas były sportowe osiągnięcia, musimy wpisać w życie konia, który jest nieodzownym lecz całkowicie uzależnionym od nas elementem jeździeckiego tandemu, konieczność spełniania jego naturalnych potrzeb. W innym wypadku najbardziej nawet spektakularna kariera z punktu widzenia konia nie będzie się różniła niczym od chowu klatkowego kur. Pamiętajmy, że przyczynami wielu konsultacji weterynaryjnych są kontuzje, których koń nabawił się w trakcie pobytu w boksie, gdy między innymi kopał w ścianę, tarzał się czy położył się zbyt blisko ściany i miał trudności przy wstawaniu. Zamiast bać się wypuszczania koni na wybieg spróbujmy dołożyć wszelkich starań, by było ono możliwie najbezpieczniejsze. Regularnie wypuszczany koń potrafi sobie doskonale poradzić z własnym ciałem w trakcie biegania, tarzania i brykania, które przecież stanowi naturalne zachowanie dla tego gatunku i w swym założeniu ma między innymi utrzymać sprawność tych zwierząt. Skoro koń jest w stanie skoordynować swoje ruchy pod jeźdźcem w trakcie skoku przez przeszkodę czy piruetu w galopie, tym bardziej będzie to w stanie uczynić w trakcie swobodnego ruchu. Odpowiednie podłoże, bezpieczne ogrodzenie, towarzystwo właściwych koni to czynniki, które mają kolosalne znaczenie w zapewnieniu maksimum bezpieczeństwa w trakcie pobytu na wybiegu lub pastwisku.

 

Na pewno z wyprowadzeniem nowego konia w stajni na wybieg warto poczekać dwa, trzy dni, dając mu czas na zaadaptowanie się w nowym miejscu. Konie mają bowiem bardzo silnie rozwiniętą paradoksalną potrzebę „powrotu do stajni”, czyli miejsca, w którym czują się bezpiecznie i w pierwszej chwili, nie identyfikując się jeszcze z nowym miejscem, w akcie paniki mogą niekiedy sforsować ogrodzenie. W tym czasie, czyli w ciągu pierwszych dni, najlepiej konia kilkukrotnie w ciągu dnia wziąć w ręku na spacer po ośrodku, aby zaznajomił się z nowym otoczeniem. Sytuacja jest nieco łatwiejsza dla konia, jeżeli w nowym miejscu znalazł się razem z innym koniem – towarzyszem z poprzedniej stajni. Wybierając towarzystwo dla konia w nowym miejscu zwróćmy uwagę na osobowość i temperament nowych kompanów. Unikajmy łączenia z końmi o wyjątkowo dominujących osobowościach, gdyż w takim wypadku zetknięcie się na wybiegu z takimi osobnikami wiąże się ze zwiększonym ryzykiem kontuzji w trakcie wyjątkowo gwałtownych prób ustalenia stadnej hierarchii. Pamiętajmy, że im bardziej dominującą osobowość ma wprowadzany do stada koń, tym z większą uwagą musimy dobierać mu nowe towarzystwo. Pierwsze spotkania nie mogą się też odbywać na zbyt małym areale, gdyż ustalanie hierarchii wymaga niekiedy przestrzeni, poza tym przestrzeń pozwala też na zachowanie pomiędzy końmi komfortowego dla nich dystansu. Końskie obyczaje łagodzi też zielona trawa, pozwalając szybciej skupić się na neutralnych względem innych koni czynnościach.

 

 

W ciągu pierwszych dni, najlepiej konia kilkukrotnie w ciągu dnia wziąć w ręku na spacer po ośrodku, aby zaznajomił się z nowym otoczeniem. fot.: fotolia.com

 

 

Żywienie

Jak już wspomniano, warunki, w jakich żyją konie udomowione, nie sprzyjają uwarunkowaniom anatomicznym i fizjologicznym układu pokarmowego tych zwierząt. Stosunkowo mały objętościowo żołądek, niemożność wymiotowania, ukształtowanie i ułożenie jelit sprzyjają mechanicznym utrudnieniom w pasażu treści pokarmowej – różnego rodzaju niedrożnościom, przemieszczeniom, skrętom, przeładowaniom, wzdęciom, a nawet w skrajnych przypadkach pęknięciom różnych odcinków tego układu. Do tego dochodzą uwarunkowania fizjologiczne w postaci całej biochemii trawienia z udziałem wielu mikroorganizmów bakteryjnych i pierwotniaczych. Procesy te są skomplikowane i bardzo wrażliwe na wszelkie zmiany i wahania, dlatego też trzeba zwracać szczególną uwagę nie tylko na skład końskiego menu, ale również na sposób i czas zadawania kolejnych porcji paszy. W naturze koń pobiera pokarm przez większą część doby. Jest to głównie trawa, która w swym składzie i postaci najbardziej sprzyja specyfice końskiego układu trawiennego. Żołądek konia jest niewielki w stosunku do masy całego ciała ze względu na konieczność tego zwierzęcia do bycia w stałej gotowości do szybkiego ruchu w trakcie ewentualnej ucieczki. Z tego względu duże odstępy pomiędzy kolejnymi karmieniami mają destrukcyjny wpływ na funkcjonowanie tego organu. Długie przerwy sprawiają, że żołądek pozostaje długo pusty i w związku z tym na jego ścianę działa sok żołądkowy, w którego składzie znajduje się kwas solny. Mechanizmy obronne błony śluzowej nie są wystarczające, gdyż w naturze nie ma takiej potrzeby ze względu na krótkie okresy głodu. W związku z tym u tego gatunku wyjątkowo szybko dochodzi do rozwoju wrzodów żołądka – poważnego i wymagającego w leczeniu schorzenia. Najlepszym rozwiązaniem dla koni jest więc utrzymywanie ich z możliwością stałego dostępu do pastwiska albo jeśli warunki lub pora roku na to nie pozwalają – do siana. Jeżeli jednak nie ma takiej możliwości, to pasza objętościowa powinna być zadawana co najmniej trzy razy w ciągu dnia. Niestety w niektórych stajniach z powodu oszczędności czasu i pracy, a co za tym idzie również pieniędzy, konie są karmione tylko dwa razy dziennie, co jest całkowicie niedopuszczalne z punktu widzenia ichzdrowia. Utrzymywanie stałych pór zadawania paszy treściwej również odgrywa bardzo ważną rolę. Organizm przyzwyczaja się bowiem do tego wydzielając odpowiednie czynniki trawienia. Nagła zmiana organizacji karmienia może być więc dla wrażliwych koni przyczyną zaburzeń trawienia. Z tego względu przed przeniesieniem konia do nowej stajni warto zaznajomić się z dotychczasową organizacją karmienia w poprzednim miejscu i wszelkie zmiany wprowadzać stopniowo.

 

Konieczne jest poznanie dotychczasowego menu danego konia i również wprowadzanie w nim ewentualnych zmian stopniowo czekając z ich rozpoczęciem kilka dni od przybycia konia do nowej stajni. W innym wypadku ryzykujemy nałożenie się na całą operację stresu związanego z przeprowadzką. Przeprowadzając wyjątkowo wrażliwego pod względem przewodu pokarmowego konia warto więc wziąć w nowe miejsce w miarę możliwości trochę paszy, którą dotychczas spożywał. Tyczy się to również siana, które należy w zmniejszającym się stosunku przez kilka dni mieszać z sianem w nowym miejscu. Podobnie czynić należy ze zbożem tego samego gatunku. Inne zboża lub mieszanki, a także różnego rodzaju dodatki, należy u wszystkich koni wprowadzać przez jeszcze dłuższy czas – w zależności od wrażliwości danego osobnika, każdego dnia obserwując reakcje jego organizmu. Przykładowo wprowadzanie docelowej dawki oleju do diety konia powinno trwać około dwóch tygodni.


Wprowadzając do stajni nowego konia należy też dowiedzieć się przed wypuszczeniem na pastwisko, czy koń wcześniej z pastwiska korzystał w większym wymiarze godzin. Jeśli nie, to należy go wprowadzać stopniowo, w zależności od jakości trawy (im lepsza i młodsza, tym dłużej powinna trwać cała operacja) zaczynając od kilkunastu minut, stopniowo w ciągu kilku dni dochodząc do docelowego czasu.

Początkowo może u konia, dla którego ten rodzaj pożywienia jest nowością (wbrew pozorom niestety jest wiele takich koni), występować lekkie rozwolnienie oddawanego kału, który będzie miał zielonkawe zabarwienie. W grupie szczególnego ryzyka znajdują się konie otyłe oraz należące do prymitywnych i mało wymagających pod względem pokarmowym ras takich jak między innymi hucuły, koniki polskie, haflingery czy kuce. U nich bowiem istnieje ryzyko rozwoju insulinooporności, czyli spadku wrażliwości tkanek na insulinę – hormon produkowany przez trzustkę umożliwiający tkankom wykorzystanie glukozy pozyskanej z paszy. Insulinooporność znacznie zwiększa ryzyko wystąpienia u konia ochwatu – aseptycznego, czyli bez udziału bakterii, zapalenia tworzywa kopytowego prowadzącego do destabilizacji kości kopytowej wewnątrz puszki kopytowej.

Jedną z jego odmian jest tak zwany blue grass laminitis, czyli ochwat pastwiskowy. Występuje on wiosną po wypuszczeniu koni z grupy ryzyka na pastwisko porośnięte młodą trawą, która bogata jest w niebezpieczne dla koni węglowodany niestrukturalne. W przypadku wrażliwych koni wypasanie na takim pastwisku należy rozpocząć od kilku minut i czas ten stopniowo wydłużać. Konie z przebytym ochwatem wspomnianego typu, u których schorzenie ma tendencje do nawracania, nie powinny wcale spożywać bardzo młodej trawy. Innymi źródłami dużej ilości węglowodanów niestrukturalnych jest zmarznięta trawa, trawa z pastwiska dotkniętego suszą oraz zboże.

Pamiętajmy również o tym, że zwierzę może nie umieć korzystać z poidła automatycznego w nowym miejscu. Może być to spowodowane tym, że w poprzedniej stajni pojone było w inny sposób bądź poidło, z którego korzystało, było innego typu. Dlatego należy zwrócić baczną uwagę, czy koń w nowym miejscu pije wodę obserwując go, a także sprawdzając, czy ściółka jest mokra od moczu.

 

 

Rozszerzone nozdrza i wydzielina są jednymi z objawów schorzeń alergicznych układu oddechowego u koni.

 


Układ oddechowy

Wśród najczęściej spotykanych u koni zaburzeń zdrowotnych znajdują się te dotykające układu oddechowego. Największą grupę zajmują w nich schorzenia na tle alergicznym, w tym przede wszystkim RAO – nawracająca obturacyjna choroba dróg oddechowych.


Polega ona na zwężaniu się dróg oddechowych, a ściślej oskrzeli, w wyniku skurczu ich mięśni gładkich w odpowiedzi na kontakt z alergenem. Alergeny, czyli czynniki wywołujące reakcję nadwrażliwości (alergii) układu odpornościowego, są zazwyczaj zawarte w kurzu z siana i słomy, który zawiera między innymi roztocza i grzyby. U alergicznych koni dochodzi do stanu zapalnego i wzrostu wydzielniczości dróg oddechowych, czyli powstawania nadmiernych ilości śluzu, który ma za zadanie zlepić „groźne” względem nadwrażliwego organizmu cząsteczki. Następnie w akcie skurczu oskrzeli i kaszlu zostają one ewakuowane, czyli usuwane na zewnątrz ciała. Podatność tego gatunku zwierząt na schorzenia tego typu, podobnie jak u ludzi, wynika ze specyficznej anatomii i fizjologii układu oddechowego. Alergia oddechowa najczęściej występuje u koni wykazujących ku temu większe predyspozycje, jeśli zaistnieją okoliczności temu sprzyjające takie jak złej jakości pasza oraz ściółka, to znaczy zepsuta, spleśniała oraz ogólnie duże zapylenie w stajni i złe warunki higieniczne. Jeżeli pożywienie i warunki są wyjątkowo złe, to objawy RAO zaobserwować możemy nawet u koni, u których nigdy wcześniej nie zaobserwowano żadnych predyspozycji. Pod warunkiem, że zwierzę nie cierpi na letnią odmianę alergii oddechowej związaną z uczuleniem na pyłki pylących na zewnątrz roślin, podstawą zapobiegania i postępowania RAO jest minimalizowanie spędzanego przez konia czasu w stajni.

 

Na co zwrócić uwagę w stajni, aby zminimalizować ryzyko rozwoju alergii i jak postępować z koniem alergicznym pod względem warunków stajennych? Co brać pod uwagę przeprowadzając takiego konia do nowej stajni? Po pierwsze, jak już wspomniano, należy ograniczyć czas przebywania zwierzęcia w stajni. Warunki higieniczne, a więc przede wszystkim codzienne sprzątanie boksów, to niezwykle istotna sprawa, gdyż wydzielane przez zabrudzoną odchodami ściółkę gazy, głównie amoniak, działają drażniąco na drogi oddechowe konia, powodując ich stany zapalne sprzyjające rozwojowi reakcji nadwrażliwości. Pasza spożywana przez konia powinna być najwyższej jakości, to znaczy przede wszystkim nie może być popsuta, spleśniała, zatęchła i zapylona. Dużą poprawę w łagodniejszych stanach daje już samo podawanie dobrej jakości siana na świeżym powietrzu. Jeżeli koń prezentuje rozwinięte objawy alergii, należy rozważyć podawanie moczonego siana lub korzystanie ze specjalnych parowników do siana, które nie tylko sprawiają, że siano nie kurzy się, ale również pozbawiają je (za sprawą wysokiej temperatury) dużej ilości drobnoustrojów odpowiedzialnych między innymi za występowanie reakcji alergicznych. Moczyć powinno się również przed podaniem paszę treściwą. U niektórych koni konieczne jest wprowadzenie specjalnej antyalergicznej ściółki – najczęściej w postaci odpylonych trocin. Jeżeli mamy konia jedynie z predyspozycjami lub we wczesnym stadium schorzenia, o ile koń spędza większą część doby na świeżym powietrzu, czasem wystarcza jedynie stosowanie właściwych zwyczajów związanych ze ścieleniem bardzo dobrej jakości słomą. Zasady te powinno się stosować we wszystkich stajniach, nie tylko w tych, w których wiadomo, że przebywają konie alergiczne lub ze skłonnością do rozwoju alergii. Co ważne, ścielić w boksach powinno się po wybraniu zanieczyszczonej ściółki i pozostawieniu czasu na przeschnięcie posadzki. Dostęp powietrza, a najlepiej również promieni słonecznych, to dobry sposób na codzienne usunięcie choć części szkodliwych drobnoustrojów oraz szkodliwych dla końskich dróg oddechowych pozostałości odchodów – zwłaszcza parujących później z wilgotnej posadzki przez czystą ściółkę plam moczu. Ścielić należy zawsze wtedy, kiedy w stajni nie przebywają konie i z marginesem czasowym przed ich powrotem, tak aby unoszący się w czasie tej operacji kurz zdążył opaść. Nie powinno się również zamiatać stajni wtedy, kiedy w środku nie ma zwierząt. Posadzkę należy zawsze przed zamiataniem zwilżyć wodą zarówno dla zdrowia i komfortu zamiatającego, jak również jakości stajennego powietrza. Pamiętajmy, że jeżeli konie stoją w jednym pomieszczeniu podzielonym tylko przegrodami na boksy, to musimy w odniesieniu do wszystkich zastosować podane powyżej zasady, jeżeli chcemy zatroszczyć się o zdrowie konia alergicznego. Oznacza to, że jeżeli dla chorego lub predysponowanego do rozwoju alergii konia musimy na przykład wprowadzić jako ściółkę odpylone trociny czy moczone siano, tak samo musimy czynić również dla innych mieszkańców danej stajni. Jest to często kosztowne i pracochłonne, między innymi z tego względu dla koni alergicznych dobrym rozwiązaniem jest boks angielski, który nie ma połączenia z sąsiednimi boksami. Pozwala on ponadto koniowi wedle jego woli utrzymywać głowę na zewnątrz, zmniejszając w ten sposób niekorzystny wpływ stajennego powietrza na drogi oddechowe.

 

 

Wśród koni predysponowanych do rozwoju ochwatu na tle przyjmowania pasz zawierających wysoką ilość węglowodanów niestrukturalnych znajdują się między innymi konie huculskie (a) i kuce (b). Na zdjęciu rentgenowskim (c) widoczna rotacja (przemieszczenie) kości kopytowej w stronę podeszwy oraz znaczna deformacja puszki kopytowej w przebiegu chronicznego ochwatu.

 

Szczepienia przeciwko tężcowi

Kiedy do stajni przybywa nowy koń, warto sprawdzić, czy posiada aktualne szczepienia przeciwko tężcowi. W dzisiejszych czasach na szczęście wiele koni je posiada, zdarzają się jednak wyjątki. Pamiętajmy, że koń i człowiek to dwa najbardziej wrażliwe na rozwój tężca gatunki. W układzie pokarmowym konia fizjologicznie bytuje laseczka tężca (Clostridium tetani), która wraz z kałem wydostaje się na zewnątrz. W związku z tym bakteria ta znajduje się cały czas w bezpośrednim otoczeniu konia oraz w glebie, z którą zresztą koń również ma kontakt. W momencie zranienia drobnoustrój ten może wniknąć do tkanek.

Za sprawą wydzielanych przez niego wówczas w warunkach beztlenowych toksyn tetanolizyny i tetanospazminy dochodzi do tak zwanych skurczów tężcowych obejmujących mięśnie szkieletowe całego ciała, co między innymi uniemożliwia przyjmowanie pokarmów i finalnie prowadzi do śmierci przez uduszenie wskutek porażenia mięśni oddechowych przy zachowanej pełnej świadomości. Leczenie jest trudne i często nieskuteczne. Śmiertelność u koni jest bardzo wysoka.

 

 

Spożywanie siana na zewnątrz (a) jest szczególnie wskazane dla koni z predyspozycjami do schorzeń alergicznych układu oddechowego. Pobieranie paszy z wysokości ziemi (b) dodatkowo sprzyja oczyszczaniu dróg oddechowych.

 

 

Podawanie leków

Jeżeli koń musi przyjmować okresowo lub stale leki, należy zadbać, by w nowym miejscu obsługa stajni, o ile właściciel nie podaje medykamentów samodzielnie, została poinformowana o tym fakcie. Niekiedy może się to wiązać z dodatkowymi kosztami, jeśli koń utrzymywany jest w stajni pensjonatowej. Konieczne jest uzyskanie z poprzedniego miejsca, w którym koń przebywał (jeśli mamy do czynienia z kontynuacją leczenia), dokładnych danych dotyczących nie tylko rodzaju podawanych środków czy stosowanych zabiegów, ale również dokładnego sposobu oraz pór ich aplikacji. Wskazówki te należy przekazać osobom, które będą odpowiedzialne za te czynności.

 

Pamiętajmy, aby dokładnie poinstruować obsługę o rodzaju i sposobie podawania leków nowemu koniowi w stajni.

 

Choroby zaraźliwe

Wprowadzając do stajni nowego mieszkańca warto też zdać sobie sprawę z tego, że może on stanowić źródło zakażenia dla pozostałych koni. Dotyczy to szczególnie grypy oraz schorzeń dermatologicznych – przede wszystkim świerzbowca oraz grzybicy skórnej oraz inwazji pasożytów wewnętrznych. W przypadku grypy warto sprawdzić, czy dane zwierzę ma aktualne szczepienia przeciwko tej jednostce chorobowej, a jeśli nie, warto zwłaszcza w okresie jesienno-zimowym w miarę możliwości ograniczyć w ciągu pierwszego tygodnia kontakt nowo przybyłego zwierzęcia z innymi końmi. Jeśli chodzi natomiast o choroby skórne, to w ciągu pierwszych tygodni warto zadbać o to, by sprzęt jeździecki oraz przybory do czyszczenia nie miały kontaktu z innymi końmi i akcesoriami używanymi do ich pielęgnacji i pracy z nimi. Dobrze również umyć ręce po kontakcie z takim koniem przed pójściem do pozostałych zwierząt. Niektóre schorzenia dermatologiczne są wysoce zaraźliwe i potrafią objąć dużą część stada, a ich leczenie bywa trudne, kosztownei długotrwałe, dlatego warto profilaktycznie zadbać o tych kilka szczegółów. Warto ciało nowego zwierzęcia dokładnie obejrzeć pod kątem zmian skórnych, niektóre jednak drobnoustroje mogą czynić z koni bezobjawowych nosicieli. Godną polecenia uwagą, ze względu na zdrowie nowo wprowadzanego konia oraz pozostałych mieszkańców stajni, jest również sprawdzenie, kiedy dany koń był po raz ostatni odrobaczany. Jeśli minęło więcej niż pół roku, należy go przed pierwszym wypuszczeniem na wybieg lub pastwisko odrobaczyć, a następnie wybrać ściółkę i zdezynfekować boks. Choć nie zabezpieczy to w pełni pozostałych koni przed zarażeniem się pasożytami, to w istotny sposób zmniejszy ryzyko.

 

Szczególną grupą koni, dla których stworzenie właściwych warunków przysparza pewnych trudności, są wspomniane konie alergiczne. Dlatego przed wyborem pensjonatu bądź przed sprowadzeniem takiego zwierzęcia do swojej stajni warto zadać sobie pytanie, czy będziemy w stanie właściwie zadbać na poziomie stajennej codzienności o jego zdrowie. W większości przypadków przeprowadzka konia do nowego miejsca z reguły nie nastręcza jednak większych problemów. Mimo wszystko warto pamiętać o kilku istotnych kwestiach, gdy do stajni przybywa nowy mieszkaniec. Choć są to, zdawałoby się sprawy oczywiste, zdarza się, że niekiedy zwyczajnie o nich zapominamy, co może powodować niepożądane konsekwencje.

 

W ciągu pierwszych tygodni pobytu konia w nowej stajni warto zwrócić szczególną uwagę na ryzyko przeniesienia schorzeń dermatologicznych na pozostałe zwierzęta.