Wicemarszałek Leszek Wojtasiak informuje, że Urząd liczy na minimalny zysk w wysokości 30 mln zł, co ma niebagatelne znaczenie przy ocenianej na ok. 200 mln zł „dziurze budżetowej”.
   Choć sam pomysł sprzedaży tego pięknego ośrodka jeździeckiego nie wzbudza entuzjazmu mieszkańców Poznania, to Urząd Wojewódzki wydaje się być mocno w swoim postanowieniu utwierdzony. Jako uzasadnienie podaje się rosnące zadłużenie Hipodromu, brak organizacji prestiżowych imprez mogących stanowić źródło dochodów.
   W kasie Urzędu brak jest pieniędzy na przeprowadzenie nie tylko niezbędnej na Woli renowacji ale nawet na bieżące remonty. W efekcie tego stanu rzeczy Hipodrom powoli niszczeje, tracąc na swojej wartości.
Nie tracą na wartości, a pewnie nawet przeciwnie – zyskują,  44 hektary gruntu Hipodromu Wola.
   Czy międzynarodowe zawody CSI, jakie odbyły się na początku lipca na terenie Hipodromu Wola w Poznaniu były ostatnią wielką impreza końską na tym obiekcie?
Niebawem poznamy odpowiedź na to pytanie.