W niedzielę w Hamburgu rozegrano już po raz 95 najtrudniejszy konkurs na świecie – Derby. Przy wsparciu kilkutysięcznej publiczności swoje pierwsze zwycięstwo mógł świętować Frederic Tillmann.
 

 

Dla rodziny Tillmann dzień 17 maja jest od wczoraj dniem wyjątkowo szczególnym. W roku 2013 właśnie 17 maja zwycięstwo w Derby odniósł Gilbert Tillmann. Wczoraj, 13 lat później, ten sam sukces odniósł jego brat Frederic Tillmann. I chyba nie było nikogo, kto by tego sukcesu mu nie życzył. To był piąty start w Derby dla Frederica Tillmanna i jego wałacha DSP Comanche. Dwukrotnie zajmowali 2 miejsce, raz uplasowali się na 4 pozycji. I w końcu wczoraj ich wysiłek przyniósł zwycięstwo.

 

Tillmann i Comanche wystartowali z numerem 14 i ich przejazd był 166 bezbłędnym w historii Derby. Aż do samego końca nie było wiadomo, czy odbędzie się rozgrywka. Dopiero jadący jako ostatni Simon Heineke na najstarszym koniu w konkursie – 18-letnim wałachu Cordillo – pokonał parkur bez błędów i zapewnił publiczności dodatkową dawkę emocji.

 

 

Tillmann i Comanche wystartowali w rozgrywce jako pierwsi. Zawodnik wykorzystał doświadczenie zdobyte w poprzednich startach i przed szeregiem z dwóch stacjonat z jednym drągiem bardzo mocno zwolnił by najechać jak najbardziej precyzyjnie. 

To była moja trzecia rozgrywka w Derby. Dwie poprzednie nie wyszły mi za dobrze, ale z tych błędów wyciągnąłem wnioski. I dzisiaj wszystko się udało. Te dwie minuty czekania na przejazd Simona były najgorsze. Ale się udało i jestem bardzo szczęśliwy.

Simon Heineke miał dwa błędy w swoim przejeździe i tym samym uplasował się na drugim miejscu. Dla jego wałacha Cordillo był to szósty start w Derby i zapewne już ostatni. Czterokrotnie dosiadał go Heineke, dwa razy Cordillo startował pod Nisse Lüneburg, z którym wygrał ten konkurs w 2019 roku. 

Oczywiście chciałbym by Cordillo opuścił jeszcze raz ten plac jako zwycięzca. Jestem niesamowicie wdzięczny, za wszystko co dla mnie zrobił przez te wszystkie lata.

Jeden z największych faworytów Andre Thieme w tym roku musiał zadowolić się trzecim miejscem. Jeden nie do końca udany najazd spowodował błąd na najniższej przeszkodzie w parkurze. 

Dzisiaj Paule trochę niepewnie pokonał przeszkodę z nr. 3, ‘irlandzkie wały’. Nigdy nie miał z nimi problemów, ale to wytrąciło nas z rytmu. Po rowie odnaleźliśmy spokój, ale nie wiem dlaczego najechałem tak krótko na duży wał i totalnie nam nie wyszło.

Błąd na wskoku na duży wał z numerem sześć, stacjonacie o wysokości ok. 1 metra, wykluczył tym razem Andre Thieme z walki o zwycięstwo.

Zrzutkę na jednej z najłatwiejszych przeszkód miał także Stephan Dubsky. W zeszłym roku z powodu kontuzji nie mógł on wystartować w Hamburgu i wypożyczył wałacha C the Stars swojemu przyjacielowi Estebanowi Benitez Valle, który zajął sensacyjne drugie miejsce. W tym roku Stephan Dubsky swój przejazd ukończył z błędem na drugiej przeszkodzie w parkurze i uplasował się na czwartej pozycji.
 

Wyniki: TUTAJ

 

Zdjęcia: sportfotos-lafrentz.de