Trochę bardziej kolorowo zrobiło się w stajni Gregory Watheleta. A to za sprawą nowego konia klasy Grand Prix.

 

A jest nim 11-letni wałach Utah van de Rock, który zwraca uwagę nie tylko swoimi możliwościami skokowymi, ale też rzadko spotykaną na parkurach maścią. Jest on bowiem srokaty. Swoje umaszczenie Utah van de Rock odziedziczył po ojcu, holenderskim ogierze Limbo (Concorde – Rivaal). Natomiast jego matką jest klacz Quim Wilde d’Euro (po Mozart des Hayettes).

 

Przez prawie 6 ostatnich lat jeźdźcem Utah van de Rock był Marc Dillaser. Pod reprezentantem Francji zwyciężał wielokrotnie w konkursach dla młodych koni. Następnie powoli wprowadzany był na wyższy poziom i rozpoczął starty w konkursach Grand Prix. Parę tę mogliśmy oglądać w tym roku w Polsce podczas CSIO5* w Sopocie.

 

 

Od kilku dni Utah van de Rock należy do stajni Haras de Belesbat, której właściciele postanowili oddać go do dyspozycji Gregoremu Wathelet. Mają oni nadzieję, że pod tym doskonałym zawodnikiem będzie mógł pokazać wszystkie swoje możliwości.

 

Fot. Świat Koni