Tysiące widzów zebrało się w niedzielne popołudnie wokół głównego hipodromu w Spruce Meadows by śledzić zmagania jeźdźców i koni w najtrudniejszym konkursie na świecie.

 

Tak bowiem oceniane jest Rolex Grand Prix w Calgary, gdzie przeszkody mają do 170 cm wysokości. W żadnym z konkursów nie ma też tak wysokich nagród pieniężnych – pula wynosi bowiem 3 000 000 dolarów kanadyjskich, z których 1 milion przeznaczony jest dla zwycięzcy.

 

W pierwszym nawrocie na starcie stanęło 48 par. Prawo startu w drugim miało 12 najlepszych z nich i początkowo wydawało się, że o zwycięstwie zadecyduje rozgrywka. Jednak nikt nie zdołał dowieźć czystego konta do mety a jedyną parą, która nie miała błędów na przeszkodach w obu nawrotach była Beezie Madden/USA na ogierze Darry Lou. Amerykanka przekroczyła normę czasu w drugim nawrocie i z wynikiem 1 pkt. zwyciężyła w Rolex Grand Prix.

 

„To niesamowite uczucie. To jest wspaniałe miejsce i bycie tutaj jest dla mnie zaszczytem. Każde zwycięstwo jest fantastyczne, ale muszę przyznać, że to jest najbardziej wyjątkowe.” – powiedziała Beezie Madden, która wczoraj otworzyła sobie drogę do zdobycia „Rolex Grand Slam of Showjumping” i szansę na duże bonusy finansowe. Co ciekawe, w dotychczasowej 7-letniej historii rozgrywek jest ona pierwszą kobietą, która wygrała konkurs „Major” czyli zaliczany do serii konkurs Rolex Grand Prix.

 

Na miejscu drugim w konkursie uplasował się Rowan Willis/AUS dosiadający klaczy Blue Movie. Para ta pokonała pierwszy nawrót bezbłędnie a w drugim miała 4 pkt. Na trzeciej pozycji uplasował się Max Kühner/AUT na ogierze Chardonnay, który ukończył konkurs z wynikiem 5 pkt.

 

 

 

Przed wczorajszym zwycięstwem Beezie Madden nie planowała startu podczas kolejnych zawodów wchodzących w skład „Wielkiego Szlema” w Genewie. Jednak teraz postanowiła zmienić plany i w grudniu zobaczymy ją w Szwajcarii, gdzie będzie próbować powtórzyć swój wczorajszy sukces.

 


Wyniki: TUTAJ

 

Zdjęcia: Spruce Meadows Media/Mike Sturk, Jack Cusano, Cealy Tetley