Przypominamy, że śledztwo Prokuratury Rejonowej w Lublinie dotyczy nieprawidłowości przy sprzedaży klaczy Emira, którą sprzedawano dwa razy. Najpierw za 550 000 Euro, a później ponownie za tylko 225 000 Euro. Powodem ponownego wystawienia klaczy do sprzedaży było to, że nie wiadomo było, kto ją wylicytował za pierwszym razem.
Lubelska prokuratura wysłała trzy wnioski o międzynarodową pomoc prawną. Dwa do krajów należących do Unii Europejskiej a trzeci do USA.
Każdy z wysłanych wniosków zawiera po kilkadziesiąt pytań dotyczących przebiegu licytacji w Janowie Podlaskim. Pomimo tego, że wszystkie wnioski zostały też opatrzone klauzulą pilności, na ich realizacje będzie trzeba z pewnością sporo poczekać.
Tym samym wszystko wskazuje na to, że sprawa bardzo kontrowersyjnej ubiegłorocznej aukcji Pride of Poland nie znajdzie swojego zakończenia przed tegorocznymi obchodami 200-lecia SK w Janowie Podlaskim.
Prokuratorzy nie chcą ujawnić, kogo dotyczą wnioski, tłumacząc to tym, iż nie chcą, aby te osoby wiedziały wcześniej, że mają być przesłuchane - mówi Waldemar Moncarzewski, rzecznik prasowy Prokuratury Regionalnej w Lublinie.
Poniżej aukcja klaczy EMIRA
Szukaj
Zaloguj się







