Wszystkie one w trakcie treningu imponowały bardzo dobrą kondycją, perfekcyjnie wyprowadzonymi kopytami i znakomitą pielęgnacją zapewnioną przez młodzież kształcącą się w Technikum Hodowli Koni. Uznanie niemieckich hodowców i właścicieli ogierów dla standardu jaki udało się uzyskać w Bielicach znalazło wyraz zarówno w osobistych rozmowach jak i w oficjalnych podziękowaniach na zakończenie treningu. Na próbie dzielności która odbyła się 21 grudnia br ogiery oceniała komisja w składzie Andrzej Matławski, Marlena Gruca-Rucińska i Jarosław Szymoniak. Na pierwszym miejscu uplasował się ciemnogniady Balinsky westf (Balou du Rouet old – Norette old po Cornet Obolensky bwp) hodowli Markusa Hillemeiera i własności Georga Brunsa.

Balinsky
Czempion to rosły i kalibrowy, w pełni już ukształtowany ogier hodowlany. Okazał się koniem wszechstronnym, wysoko ocenionym za cechy ogólne, skokowe i ujeżdżeniowe. Do zestawu jego zalet dodać trzeba bardzo modny, nowoczesny rodowód i znakomitą rodzinę żeńską z której pochodzi. Balou du Rouet i Cornet Obolensky to ogiery z pierwszej dziesiątki najlepszych ogierów hodowlanych świata (skoki), a matka to wnuczka pełnej siostry wałacha PS Priamos (Ludger Beerbaum – drużynowy Mistrz Świata 1998 r.) i ogiera Pluspunkt używanego także w polskiej hodowli. Balinsky uzyskał łączną ocenę 8,26 pkt. Wiceczempionem został, także już prawie 5 letni, gniady, mocno „malowany” traken Tekumseh (Lucke – Tarya po Hirtentanz) wyhodowany i należący do znanej wielbicielki tej rasy Giseli Guni. Rodowód z rzadko dziś spotykanym w hodowli niemieckich trakenów wyraźnym rytem skokowym – zarówno ojciec jak i ojciec matki startowali w konkursach skoków 140-150 cm. Jego najmocniejszą stroną okazała się jednak jezdność oceniona przez Dorotę Urbańską i Tomasza Miśkiewicza na 10 i 9 pkt!

Tekumseh
Ogier z miejsca trzeciego kary San Simonett DSP (Simonetti old – Dacoma han po De Niro han) stosownie do swojego rodowodu jest koniem w mocnym ujeżdżeniowym typie. Potężnej muskulaturze towarzyszy wysokie ustawienie szyi z przyjemnym, bardzo samczym wyrazem głowy. Wszystkie chody prezentował na bardzo wysokim poziomie ale najlepszy był stęp 9,25 pkt. San Simonett został wyhodowany i należy do rodziny Państwa Schulze. Wszystkich medalowych ogierów w próbie dosiadał osobiście kierownik Zakładu Treningowego Krzysztof Kierzek, pozostałych ogierów także Katarzyna Szczubiał i Rafał Perlikowski. Z koni które zajęły dalsze miejsca wymienić koniecznie trzeba najlepszego skoczka tego zakładu (ocena 8,88 pkt) gniadego bawarskiego Emerald`s Dream (Emerald van het Ruytershof bwp – Wetteifernde ter Wil bwp po Nabab de Reve sf) hod. Stefan Polak, wł. Jurgen Laue. Atmosfera próby dzielności niestety przerosła znakomicie pracującego przez cały trening kasztanowatego ogiera Loewenberg DSP (Lechnstein DSP – Genera DSP po Acorus han) hod. i wł. Ludwiga Ebermanna. Pomimo bardzo wysokich ocen za przydatność do ujeżdżenia 10 pkt i skoków 9,5 pkt oraz za jezdność 9,25 pkt, ostatecznie zajął dopiero 4 miejsce.
Wszystkim „zaniepokojonym” spieszymy donieść że skład ujeżdżaczy zakładu treningowego i klucz doboru poszczególnych koni do jeźdźców nie różnił się w stosunku do treningów dedykowanych dla koni polskiej hodowli. Natomiast tych którzy „z troską pochylają się” nad zagadnieniem co z tej współpracy za korzyść odnosi ogół polskich koniarzy informujemy, że uczyć zawsze trzeba się od najlepszych i najbardziej doświadczonych, także kardynalnej zasady że obowiązkiem każdego członka organizacji jest lojalność wobec niej. A z tym duża część polskich hodowców koni ras wierzchowych ma niestety ogromny problem.
Szukaj
Zaloguj się






