Tak samo jak rok temu w Aachen, kiedy to Weishaupt wygrał swój pierwszy konkurs zaliczany do Rolex Grand Slam of Showjumping (TUTAJ), o zwycięstwie nie zadecydowała rozgrywka. W konkursie wystartowały 43 znakomite pary – ale tylko Weishaupt i wspaniały ogier LB Convall zdołali pokonać obie rundy bezbłędnie.
„Zwyciężyć tu w Calgary – nie da się opisać tego wspaniałego uczucia. Musze w tym miejscu z całego serca podziękować mojemu ogierowi LB Convall. Bez niego nie stałbym tu jako zwycięzca. To niesamowity koń. To dla mnie ogromny zaszczyt móc na nim jeździć. Ale też ogromna radość, nie uwierzycie jak wielka. ” – powiedział szczęśliwy Weishaupt.

Wczorajsze zwycięstwo ponownie otworzyło mu drogę do zdobycia „Wielkiego Szlema”. Do tej pory tej sztuki dokonał jedynie Scott Brash, który w sezonie 2014/2015. To właśnie 2 lata temu w Calgary wygrał on swój trzeci z rzędu konkurs „Major” zaliczany do tej wysoko dotowanej serii. Teraz Philipp Weishaupt, po raz drugi w karierze, otworzył sobie furtkę do zdobycia najbardziej pożądanego pucharu w dyscyplinie skoków.
Drugie miejsce, podobnie jak dwa miesiące temu w Aachen, zajęła Luciana Diniz/POR na klaczy Fit for Fun. Para ta miała zrzutkę na ostatniej przeszkodzie drugiej rundy. „ To był tylko i wyłącznie mój błąd. Zmieniłam swój plan po tym jak zobaczyłam, że wielu jeźdźców robi 4 foule do ostatniej przeszkody ze względu na czas. Ja początkowo planowałam zrobić tam 5 foule ale po przejeździe Philippa zdecydowałam się pojechać na 4. I się nie udało. Mimo to jestem przeszczęśliwa, że zajęłam 2 miejsce. To był dzień Philippa, on był najlepszy.” – powiedziała Luciana Diniz, której pierwsza wizyta w Spruce Meadows okazała się niezwykle udana.

Na trzecim miejscu konkurs ukończył McLain Ward/USA na klaczy HH Azur. Podobnie jak Diniz miał on 4 pkt. w drugiej rundzie, jednak jego czas był o prawie 2 sekundy gorszy. „Azur skakała doskonale w pierwszej rundzie. Pomogła mi, gdy popełniłem błąd w ostatniej linii. Obie kombinacje w drugiej rundzie były dla niej bardzo trudne. Przed pierwszą byłem w stanie dodać foule, by nie zrobiło się dla niej za wąsko w środku. Mój najazd na drugi szereg pokazał Philippowi, żeby i tam dodać jedną foulę.”
Zwycięzca z Aachen, Gregory Wathelet/BEL nie miał tym razem szczęścia. Pierwsza runda okazała się za trudna dla jego ogiera Eldorado van het Vijverhof i para ta zajęła 29 miejsce z wynikiem 8 pkt. Również Pedro Veniss/BRA, który miał jeszcze szanse na bonus w wysokości 250 000€ ( za wygranie 2 konkursów w sezonie), nie zdołał zakwalifikować się do drugiej rundy. Na ogierze Quabri de Lisle zajał on 22 miejsce (5 pkt.).
Wyniki konkursu: TUTAJ
Zdjęcia: Rolex, Spruce Meadows
Szukaj
Zaloguj się






