Cztery dni sportowej rywalizacji w hali warszawskiego Torwaru przyniosły mu nie tylko trudny do wyceny aplauz warszawskiej publiczności, ale również bardzo wymierne premie finansowe i również wymierne punkty do prestiżowego, światowego Longines Rakings.

I choć żadnemu z polskich skoczków nie udało się w hali Torwaru wywalczyć jednego z trzech miejsc premiowanych wyjazdem do Paryża na Finał Pucharu Świata, to nasi reprezentanci zdominowali listę najwyżej premiowanych uczestników tych zawodów.

Na trzecim miejscu tego zestawienia uplasował się Adam Grzegorzewski, który 6 razy plasował się na płatnych miejscach, co dało mu w sumie niebagatelną kwotę wygranych 37 087 zł. Na drugim miejscu znalazł się po doskonałych startach Wojciech Wojcianiec, który w 5 występach „uzbierał” 51 267 zł. Na pierwszym miejscu znalazł się niekwestionowany „Król” tegorocznego Torwaru, Jarosław Skrzyczyński. Pan Jarek wyjechał ze stolicy z portfelem, w którym znalazło się 121 130 zł (w tym 40 000 zł za wygranie Cavaliada Tour).

Lider rankingu PZJ oraz najwyżej sklasyfikowany w Longines Rankings Polak zdobył w Warszawie najwięcej, bo 160 punktów do tego prestiżowego rankingu.

Zapytaliśmy Jarosława Skrzyczyńskiego o to w jaki sposób świętował po tak doskonałym występie przed polską publicznością. Oto co nam powiedział:

W tym zawodzie nie bardzo jest czas na takie sprawy. Faktycznie w Warszawie dobrze mi się startowało a moje konie potwierdziły swoją dobrą formę. Po powrocie z Torwaru konie miały czas na chwilę oddechu i regenerację, jednak nie polega to na leżeniu w boksie. Ale zostawmy na boku te szczegóły. Co do mnie, to trzeba było brać się za pracę z pozostałymi w domu końmi. Przecież nikt za mnie tego nie zrobi, a zarówno moja jak i moich koni forma nie bierze się z lenistwa i świętowania jakiegoś sukcesu. Trzeba iść dalej. W moim przypadku jest to start w ten weekend na zawodach CSI3* rozgrywanych w Danii, w Herning. Zabieram tam ze sobą Chacclanę, Quintellę i Calevo. Trzymajcie kciuki za moje starty w Danii. Potem chwila odpoczynku i pod koniec marca jadę do Holandii na zwody rozgrywane w Kronenbergu. Jeszcze nie zdecydowałem z jakimi końmi pojawię się w Holandii. Planuję, że pojadę ze stawką 6 koni, w której będą również młode konie. Później chyba jakieś starty w kraju. Może pojadę do Strzegomia. Zobaczymy. Powoli kończy się sezon halowy i zaczyna rozkręcać się sezon otwarty. Czasu na jakieś specjalne odpoczynki czy świętowania nie będzie.

Emocjonując się od jutra finałowymi rozstrzygnięciami w Halowym Pucharze Polski w skokach, jakie rozgrywane będą w hali Hipodromu Sopot nie zapomnijmy też by trzymać kciuki za dobre występy naszego reprezentanta w Danii. Link do wyników CSI3* Herning, poniżej.