Finał tegorocznych rozgrywek LGCT i GCL odbywa się w tym tygodniu w Doha. Polscy kibice z pewnością będą trzymać kciuki za Gregory Watheleta.

 

A to dlatego, że do Kataru ten belgijski zawodnik zabrał ze sobą m.in. ogiera MJT Nevados S (hod. Stanisław Szurik, wł. MJT Stajnia Marcelewo i Jerzy Rafał). Zaledwie 4 dni temu para ta zwyciężyła w konkursie Grand Prix podczas zawodów CSI4* w Liege (TUTAJ). Zawody te rozgrywane były na niezbyt dużej hali natomiast te w Doha na ogromnym parkurze zewnętrznym. Ale dla Nevadosa taka zmiana warunków to żaden problem, co pokazał w dzisiejszym konkursie 145 cm, pokonując bezbłędnie obie fazy. Gregory Wathelet nie śpieszył się zbytnio i z czasem 38,99 s zajął 29. miejsce.

 

Przejazd Gregory Watheleta i ogiera MJT Nevados S: TUTAJ

 

W konkursie zwyciężył Julien Epaillard/FRA na Safari d Auge, który drugą fazę pokonał w czasie 24,85.
W najważniejszym konkursie dnia pierwsze miejsce zajął Ludger Beerbaum/GER na klaczy Chiara. Ten doświadczony, niemiecki zawodnik pokonał parkur o wysokości 155 cm bezbłędnie w czasie 72,95 s. Na miejscu drugim uplasowała się Danielle Goldstein/ISR na klaczy Lizziemary, a miejsce trzecie zajął Ben Maher/GBR na wałachu Explosion W.

 

Konkurs ten był pierwszą częścią rywalizacji w ramach Global Champions League. Dziś najlepszy okazał się zespół „London Knights” w składzie Nicola Philippaerts/BEL na H&M Chilli Willi i Ben Maher/GBR na Explosion W, którzy uzyskali wynik 0/152,96 s. Zerowe konto ma także team „Rome Gladiators”. Z wynikiem 1 pkt. zmagania ukończyły dwa inne zespoły – „Doha Fursan Quatar” i „Miami Celtics”, które uplasowały się na miejscach 3. i 4.

 

Wyniki: TUTAJ

 

Zdjęcie: LGCT/Stefano Grasso. MJT Nevados S i Gregory Wathelet podczas zawodów LGCT w Paryżu 2018.