Było to zwycięstwo, którego właściwie nikt się nie spodziewał – nawet sama amazonka była bardzo zaskoczona swoim sukcesem (TUTAJ). Miriam Schneider dosiadała w GP 11-letniej klaczy Cartagena, która do tego dnia nie wygrała żadnego konkursu na zawodach CSI. Taki spektakularny sukces oczywiście nie został przeoczony przez nikogo, a już na pewno nie przez kupców szukających dobrych koni. Oferty posypały się jak z rękawa i ostatecznie Cartagena trafiła o stajni syryjskiego zawodnika, Ahmada Saber Hamcho. Nowa para zadebiutowała już w miniony weekend podczas zawodów CSI2* w Sharjah, gdzie w Grand Prix miała jeden błąd.

Miriam Schneider trudno było się rozstać z tą klaczą ale nie była ona właścicielką Cartageny – ta należała do Larsa Pedersena z Danii. Schneider miała ją do dyspozycji tak długo dopóki nie trafi się odpowiednia oferta. A po sukcesie w Dubaju nie trzeba było czekać długo na kupca z zasobnym portfelem.