Do namiotu nagle wleciał pocisk, który na szczęście nikogo nie zranił, choć przeleciał obok kilku dziennikarzy, nim zatrzymał się na podłodze. Centrum prasowe zostało ewakuowane a następnie dziennikarze zostali przeniesieni w inne miejsce, do budynku mającego betonowe ściany.
Teraz trwają prace nad ustaleniem, gdzie i dlaczego został on wystrzelony. Niedaleko Deodoro znajduje się baza wojskowa i mówi się, że być może jeden z żołnierzy strzelił przez przypadek w niewłaściwym kierunku – szkoda tylko, że w kierunku miejsca znajdującego się kilkadziesiąt metrów od areny i trybun. To z jaką prędkością pocisk wleciał do centrum prasowego oraz fakt, że nikogo i nic nie uszkodził, wskazuje na to, że był on wystrzelony z dość dalekiej odległości. Sprawą zajmują się przedstawiciele organizatorów, wojska oraz lokalnej policji– miejmy nadzieję, że uda im się wyjaśnić co dokładnie się wydarzyło.
Dodajmy, że to nie jedyny incydent jaki miał wczoraj miejsce w Rio. Niedaleko mety wczorajszego wyścigu kolarskiego na plaży Copacabana, dokonano kontrolowanej eksplozji torby, którą ktoś wyrzucił przez okno z budynku stojącego obok trasy.
Zdjęcie: Twitter
https://twitter.com/riathalsam/status/761977269858529280/photo/1?ref_src=twsrc%5Etfw
Szukaj
Zaloguj się









