Tegoroczne MŚMK w Le Lion d’Angers nie były szczęśliwe dla Michaela Junga.

 

Niemiecki multimedalista prowadził po ujeżdżeniu w kategorii koni 7-letnich na hanowerskim wałachu Choclat, na którym zwyciężył w ubiegłym roku w Strzegomiu w konkursie CCI1*. Jednak podczas próby terenowej para ta miała groźny upadek na przeszkodzie numer 8 – koń wyszedł z niego bez szwanku, ale Jung doznał złamania kości ramiennej oraz panewki stawowej łopatki. Na całe szczęście oba urazy nie wymagają operacji i Michael Jung musi przez kilka tygodni pauzować.

 

Bardzo możliwe, że ten czas wykorzysta on na zaplanowanie i nagranie filmu pożegnalnego, którego głównym bohaterem będzie jego najlepszy koń ostatnich lat, 18-letni wałach Sam. Kilka dni temu podano informację o tym, że ten wspaniały wałach, na którym Jung zdobył m.in. 4 medale - 3 złote i 1 srebrny – na Igrzyskach Olimpijskich, zakończył swoją karierę sportową. Sam nigdy nie lubił ceremonii dekoracji, dlatego też nie zaplanowano dla niego żadnego uroczystego pożegnania. Michael Jung planował za kilka dni nagrać film i zamieścić go w mediach społecznościowych, ale wypadek we Francji pokrzyżował te plany. Ojciec Michaela Junga powiedział, że najprawdopodobniej nagranie pojawi się na początku przyszłego roku.

 

 

Zdjęcie: Rolex