Niezwykle emocjonujący był dzisiejszy finał konkursu zespołowego podczas Mistrzostw Europy w skokach.
Przejazd ostatniego w konkursie zawodnika miał przesądzić o tym kto stanie na najwyższym stopniu podium. Walka o złoty medal toczyła się pomiędzy zespołami Szwajcarii i Niemiec. W wyścigu o brąz dość szybko odpadła Szwecja.
Ale zacznijmy od dzisiejszego przejazdu naszego reprezentanta. Wiele wskazuje na to, że te Mistrzostwa Wojciech Wojcianiec zapamięta jako „ME jednej zrzutki”. Bowiem podobnie jak w poprzednich dwóch konkursach również dzisiaj spadł jeden drąg. Zbyt bliskie odbicie na okser z numerem 4 spowodowało, że Chintablue strącił pierwszy drąg. Przed przeszkodą numer 8 było co prawda małe nieporozumienie pomiędzy jeźdźcem a koniem, ale szybka reakcja zawodnika sprawiła, że przeszkoda została pokonana bezbłędnie. Cieszy fakt, że najtrudniejsze linie nasza para pokonała w świetnym stylu. Po trzech konkursach Wojciech Wojcianiec ma 12,44 pkt. co daje mu 23 miejsce w klasyfikacji. A ta pozycja w klasyfikacji daje mu prawo startu w finale indywidualnym, który rozegrany zostanie w niedzielę.
No to wróćmy do rozstrzygnięć w klasyfikacji zespołowej. Szwajcarzy wchodzili do dzisiejszego konkursu jako liderzy. Ale przejazd pierwszego w ekipie Eliana Baumanna na Campari Z nie należał do udanych – 12 pkt. Bezbłędnie pojechali kolejni zawodnicy Bryan Balsiger na AK’s Courage i Martin Fuchs na Leone Jei. Przed przejazdem ostatniego w ekipie Stevea Guerdata na Albführen’s Maddox zespół miał 5,47 pkt. Lepiej zaczęli Niemcy bowiem dwóch pierwszych zawodników ukończyło przejazdy bez zrzutek. A byli to Andre Thieme na klaczy DSP Chakaria i Marcus Ehning na ogierze Stargold. Christian Kukuk na ogierze Mumbai miał jeden błąd, który powiększał dystans do prowadzących w konkursie Szwajcarów. Zdecydowanie nie wiodło się Szwedom jedynie Peder Fredricson na Cact Me Not S nie miał błędów. Pozostali w ekipie ukończyli swoje przejazdy z wynikami po 8 pkt. i tym samym Szwecja wypadła z walki o medale kończąc ostatecznie konkurs drużynowy na 4 miejscy z wynikiem 27,59 pkt. Natomiast doskonale jeździli dzisiaj zawodnicy z Belgii – wszystkie pary pokonały parkur bezbłędnie i tym samym Pieter Devos na Jade vd Bisschop, Jos Verlooy na Varoune oraz bliźniacy Olivier i Nicola Philippaerts na Le Blue Diamond v’t Ruytershof i Katanga v/h Dingeshof zapewnili sobie brązowy medal. Wynik tego zespołu to 17,34 pkt.

Ostatnim w ekipie Niemiec był Dawid Will na wałachu C Vier. Jeden błąd sprawił, że Niemcy mieli zapewnione srebro. Ale w dalszym ciągu też i szansę na złoto. Steve Guerdat na Albführen’s Maddox mógł zrobić tylko jeden błąd – dwa oznaczały spadek w klasyfikacji za gospodarzy. I Mistrz Olimpijski z Londynu 2012 miał jedną zrzutkę zapewniając sobie i kolegom złoty medal. Po raz ostatni Szwajcarzy stanęli na najwyższym stopniu podium w 2009 roku podczas ME w Windsorze/GBR. Niemcy przed własną publicznością zdobyli srebro.
W klasyfikacji indywidualnej pozycję lidera utrzymał Martin Fuchs/SUI (1,31 pkt.), który z pewnością będzie chciał obronić tytuł Mistrza Europy jaki zdobył w 2019 roku. Na drugą pozycję awansował Andre Thieme/GER (2,84 pkt) a trzeci jest Pieter Devos/BEL (3,16 pkt.). Jak do tej pory największą niespodzianką tych ME jest 24-letnia Ioli Mytilineou z Grecji, która startuje na 10-letnim ogierze Levis de Muze. Para ta w trzech konkursach nie miała żadnego błędu i zajmuje w klasyfikacji 4 miejsce z wynikiem 3,64 pkt.
Pierwszy nawrót finału indywidualnego rozpocznie się w niedzielę o godzinie 14:00.
Wyniki: TUTAJ
Zdjęcia: Sportfotos Lafrentz oraz FEI/Christoph Taniere
Szukaj
Zaloguj się







