Mistrzem Europy w skokach przez przeszkody został reprezentant Niemiec Andre Thieme. Wojciech Wojcianiec zajął 17. miejsce.

 

 

Bardziej emocjonującego finału indywidualnego tegorocznych ME chyba nie można było sobie wyobrazić. W obu nawrotach oglądaliśmy wzloty i upadki, błędy decydujące o bolesnym spadku w klasyfikacji i niespodziewanie dobre przejazdy zawodników z dalszych miejsc światowego rankingu.

 

Gospodarz toru Frank Rothenberger przygotował dziś dwa nawroty, które wymagały od jeźdźców pełnej koncentracji a od koni dobrej kondycji i siły, a także dużej dawki odwagi. Ponownie bardzo dobry przejazd zaprezentował Wojciech Wojcianiec na Chintablue. Polska para pokonywała pewnie i dokładnie kolejne przeszkody, w tym oba szeregi, na których było sporo błędów. Na przedostatnim okserze zdarzył się jednak błąd – spadł drugi drąg i tym samym wynik naszego zawodnika wzrósł o kolejne 4 punkty. To przekreśliło szanse na kwalifikację do drugiego nawrotu. W swoim debiucie na Mistrzostwach Europy Wojciech Wojcianiec zajął ostatecznie bardzo dobre 17. miejsce, kończąc zmagania z wynikiem 16,44 pkt.

 

No cóż, z mojego startu na tegorocznych Mistrzostwach Europy jestem zadowolony. Z dnia na dzień startowało i skakało mi się w Riesienbecku coraz lepiej. Szkoda trochę zrzutki na przedostatniej przeszkodzie w pierwszym nawrocie dzisiejszego konkursu finałowego. Również w drugim starcie miałem trochę pechową zrzutkę na murze. Gdybym uniknął jednego z tych błędów, na 11. miejscu zakwalifikowałbym się do drugiego nawrotu finału. Tak więc chwila dekoncentracji, albo chwila słabszego trzymania za mój start kciuków przez jakiegoś kibica w kraju, spowodowały, że zakończyłem te Mistrzostwa Europy na 17. miejscu. To oczywiście żart. Tak naprawdę jestem bardzo zadowolony z tego co udało mi się osiągnąć. Chinta sprawował się po prostu fantastycznie. Ale prawdą jest również to, że czuję lekki niedosyt, bo naprawdę byłem blisko znacznie lepszego wyniku. Mam więc nad czym pracować, by na przyszłość było lepiej - powiedział nam w krótkiej rozmowie telefonicznej, uśmiechnięty, 17. zawodnik Europy, reprezentant Polski, Wojciech Wojcianiec.

 

 

Po pierwszym nawrocie na prowadzeniu był Andre Thieme/GER na klaczy DSP Chakaria, który nie miał błędów i tym samym utrzymał wynik 2,84 pkt. Na drugim miejscu był Peder Fredricson/SWE na wałachu Catch Me Not S, który także pokonał parkur bezbłędnie (4,46 pkt). Doskonale jeżdżąca podczas tych mistrzostw 24-letnia Ioli Mytilineou/GRE na ogierze Levis de Muze awansowała na 3. pozycję z wynikiem 4,64 pkt. Pozycję lidera utracił po zrzutce Martin Fuchs/SUI na Leone Jei (5,31 pkt). Szanse na podium w dalszym ciągu mieli też Pieter Devos/BEL i Dawid Will/GER.

 

W drugim nawrocie wystartowało już tylko 12 najlepszych par. Steve Guerdat/SUI, który zajmował 9. pozycję został wyeliminowany. Jego wałach Albführen’s Maddox dwukrotnie odmówił skoku na przedostatniej przeszkodzie, którą był biały mur. Dawid Will na C Vier miał dwa błędy i spadł na 7. miejsce (16 pkt.), co i tak jest dla niego jako debiutanta olbrzymim sukcesem. Również do wyniku Pietera Devosa dosiadającego klaczy Jade vd Bisschop doszło kolejne 8 pkt. i para ta ostatecznie zajęła 6. miejsce (15,16 pkt.). Po bezbłędnym przejeździe Christian Kukuk/GER na ogierze Mumbai awansował w klasyfikacji z wynikiem (9,93 pkt). Martin Fuchs/SUI i Leone Jei mieli kolejny błąd i z wynikiem 9,31 pkt. musiał czekać co zrobi ostatnia trójka na liście startowej. Bardzo dobrze swój przejazd zaczęła Ioli Mytilineou/GRE na ogierze Levis de Muze, jednak nieporozumienie przed szeregiem 5ABC poskutkowało tym, że koń wpadł w pierwszy człon i zatrzymał się przed drugim. Amazonka po krótkiej rozmowie z trenerem zdecydowała się zrezygnować z kontynuowania przejazdu. W tym momencie wiadomo było, że na podium na pewno znajdzie się już Martin Fuchs. Jadący jako przedostatni Peder Fredricson/SWE miał błąd już na przeszkodzie numer 2, a małe nieporozumienie przed murem sprawiło, że stracił cenne sekundy i otrzymał jeszcze 1 pkt. za przekroczenie normy czasu. Tym samym ukończył ME z wynikiem 9,46 pkt., spadając w klasyfikacji za Martina Fuchsa. Ostatni w konkursie Andre Thieme/GER na klaczy DSP Chakaria miał ponad 6 pkt. przewagi więc mógł sobie pozwolić na jeden błąd. Ten zdarzył się w połowie parkuru na wejściu w potrójny szereg. Pozostałe drągi zostały na swoich miejscach i tym samym Andre Thieme w swoim pierwszym starcie na Mistrzostwach Europy zdobył złoty medal. Srebrny medal trafił do Martina Fuchsa, a brązowy do Pedera Fredricsona.

 

Andre Thieme jest 12. reprezentantem Niemiec od 1957 roku, który zwyciężył w klasyfikacji indywidualnej ME. Po raz ostatni reprezentant naszych zachodnich sąsiadów zwyciężył w ME w 2007 roku. Wtedy w Mannheim, także przed własną publicznością, zwyciężyła Meredith Michaels-Beerbaum na wałachu Shutterfly.

 

Wyniki: TUTAJ

 

Zdjęcia: FEI/Christophe Taniere