Na kibiców czekać będzie darmowa grochówka serwowana przy ognisku. Specjalnie dla miłośników wyścigów przygotowane będą również zestawy promocyjne – bigos myśliwski z piwem lub kiełbaska do pieczenia na ognisku oraz herbata z rumem w cenie 5 zł.

Na tym nie koniec atrakcji. Po ostatniej gonitwie na tor wyjedzie uroczysta parada, która otworzy hubertusowe zmagania. Tym razem zmierzą się nie tylko zawodowcy, ale również osoby uprawiające jeździectwo rekreacyjne. Najmłodsi uczestnicy Hubertusa będą szukać lisków ukrytych na torze. Nieco starsi oraz dorośli jeźdźcy wystartują w gonitwach równoległych na ¼ mili. To jedyna okazja w ciągu roku, by amatorzy jeździectwa poczuli się jak zawodowi dżokeje, galopując po murawie wrocławskiego hipodromu.

Z kolei profesjonalni dżokeje wejdą tym razem do maszyny startowej by ścigać się na... własnych nogach. Uczestnicy zmierzą się również w skoku po lisią kitę. Konkurencja ta polega na skoku przez przeszkodę, gdzie dodatkowym utrudnieniem jest lisia kita zawieszona nad przeszkodą, którą jeździec musi chwycić w locie. W niedzielę na Partynicach będzie można również postrzelać. Stanie tu bowiem Fort Przygody – mobilne pole do gry w paintball dla dzieci i dorosłych.