Historycznymi wynikami polskich zawodników zakończył się tegoroczny Finał Pucharu Świata w Goeteborgu, w którym zwyciężył Steve Guerdat.
Do dzisiejszego dwunawrotowego konkursu zakwalifikowali się obaj nasi zawodnicy – Jarosław Skrzyczyński zajmował po dwóch półfinałach 8 miejsce (4 pkt.) a Wojciech Wojcianiec był 19 (16 pkt.). Zarówno Chacclana jak i Naccord Melloni skakały w pierwszym nawrocie doskonale i widać było, że tak trudny parkur nie stanowi ani dla nich ani dla naszych jeźdźców dużego problemu. Obaj zawodnicy mieli co prawda po jednym błędzie, ale te zdarzały się także najlepszym. Henrik von Eckermann na klaczy Mary Lou miał 3 zrzutki i zrezygnował ze startu w drugim nawrocie. Christian Ahlmann i prowadzący po dwóch dniach Eduardo Alvarez Aznar ukończyli parkur z 8 punktami. Bezbłędnie pojechało 5 zawodników - Max Kühner, Abdel Said, Daniel Deusser, Martin Fuchs i Steve Guerdat.

Steve Guerdat i Alamo - fot. FEI
W drugim nawrocie wystartowało 19 par. Wojciech Wojcianiec i Naccord Melloni mieli pierwszy błąd na przeszkodzie numer 1, w drugiej połowie parkuru spadły kolejne 3 drągi i zawodnik zdecydował się zrobić woltę przed podwójnym szeregiem – to wszystko spowodowało, że wynik tej polskiej pary zwiększył się o kolejne 21 pkt. Tym samym Wojciech Wojcianiec swój debiut w FPŚ zakończyła 18 miejscu.
Jestem zadowolony z wyniku. Myślę, że 18 miejsce w debiucie jest dla mnie sukcesem. Drugi nawrót trochę zepsuł obrazek. Czułem, że Naccordowi zabrakło już trochę sił. Chciałem jak najlepiej pokazać się na tych zawodach i uplasować tak wysoko. A nawet trochę wyżej. Ale trochę zabrakło szczęścia w pierwszych dwóch dniach. A dziś drugi nawrót pokazał, że takie zawody kosztują bardzo dużo wysiłku. – powiedział Wojciech Wojcianiec.

Wojciech Wojcianiec i Naccord Melloni - fot. R&B Presse/Elena Zobova
Dobrze swój przejazd rozpoczął Jarosław Skrzyczyński na Chacclanie. Ta ambitna klacz lubi jednak czasem wpadać do środka w zakręcie – to dziś spowodowało błąd na okserze numer 5. Kolejny drąg spadł na stacjonacie nr. 6. Do 8 punktów doszedł 1 za przekroczenie normy czasu. Tym samym wynik końcowy Jarosława Skrzyczyńskiego wzrósł do 13 pkt. co dało mu wysokie 12 miejsce w klasyfikacji końcowej FPŚ.
Z całą pewnością można powiedzieć, że nasi zawodnicy odnieśli sukces w Finale Pucharu Świata. Tych dwóch jeźdźców stać na to by być wysoko w takich zawodach. Dosiadają doskonałych koni, jeżdżą bardzo dobrze, więc nie chwalę się, ale przewidziałem to. Bardzo dobrze pokazali się w pierwszych dwóch konkursach jak i w dzisiejszym pierwszym nawrocie. W drugim zabrakło trochę szczęścia. Teraz te konie odpoczną i zaczniemy przygotowania do sezonu otwartego. – powiedział Rudolf Mrugała.
W Finale Pucharu Świata zwyciężył zawodnik, który od kilku miesięcy jest ponownie liderem Longines Ranking. Dla Steve’a Guerdat’a jest to trzecie zwycięstwo w karierze. Tym razem dosiadał on 11-letniego wałacha Alamo, dla którego były to pierwsze tak trudne zawody w życiu. Guerdat pokonał dzisiejsze nawroty bezbłędnie. Tak samo jak Martin Fuchs, który na wałachu Clooney uplasował się na 2. miejscu. Trzecie miejsce zajął ulubieniec publiczności, Peder Fredricson/SWE na wałachu Catch Me Not S, który miał błąd w pierwszym nawrocie. Na czwartej pozycji uplasował się Daniel Deusser/GER na ogierze Scuderia 1918 Tobago Z.
Dodać jeszcze należy, że w niedzielny poranek rozegrany został konkurs o wysokości 145 cm. Na miejscu 6. uplasował się w nim Wojciech Wojcianiec na Chintablue.
Wyniki: TUTAJ
fot: Jarosław Skrzyczyński i Chacclana - R&B Presse/Elena Zobova
Szukaj
Zaloguj się





