Dzisiaj publikujemy tekst, który odnosi się właśnie do tej publikacji, a dokładnie do fragmentu wypowiedzi Leszka Doraczyńskiego dotyczącego systemu informatycznego „Hubertus”.
A vocem panu Leszkowi Doraczyńskiemu
Czwartego stycznia 2016 roku na łamach portalu Świat Koni ukazał się artykuł Pana Leszka Doraczyńskiego pod tytułem "Prezent Noworoczny" od PZJ…, w którym autor między innymi wyraża swoją, jak mniemam, prywatną opinię na temat rozwiązań do obsługi zawodów konnych, jakie nasza firma oferuje już od ponad dziesięciu lat.
Pan Leszek Doraczyński bez jakiegokolwiek uzasadnienia czyni uwagi wypaczające rzeczywistość i wprowadza w błąd osoby zapoznające się z publikacją prasową zamieszczoną w Państwa portalu, godząc jednocześnie w dobre imię naszej firmy stawia nasz system HUBERTUS ZawodyKonne.com w bardzo złym świetle.
W związku z powyższym postanowiłem osobiście sprostować nierzetelną wypowiedź autora, zawierającą w dodatku błędny adres naszego serwisu, której esencję można znaleźć w zdaniu cyt.: "Czy też drogiego tak naprawdę dla użytkowników w zakupie, w dodatku odpłatnego w szerszym użytkowaniu na bieżąco oraz mającego sporo strukturalnych ograniczeń „Hubertusa”, czyli „zawodykonne.pl”? Wg mnie i owszem lubiana przez wielu możliwość publikacji wyników on-line to nie wszystko…"
Kwestia ceny jest zawsze bardzo względna i dyskusja na ten temat oczywiście jest bardzo zależna od osób w nią zaangażowanych. Przytoczę więc kilka faktów, tak by wszyscy czytelnicy mogli samodzielnie ocenić rzetelność stwierdzenia: "drogiego tak naprawdę dla użytkowników w zakupie":
- nasz system jest sprzedawany w trzech różnych cenach, z różnym zestawem funkcji w zależności od potrzeb
- zakupiony program można używać bezterminowo do obsługi dowolnej liczby zawodów konnych i nie wiąże się to z żadnymi dodatkowym opłatami, w szczególności nie ma ograniczeń do prowadzenia działalności zarobkowej przy użyciu naszego systemu
- co więcej każdy nasz klient otrzymuje całkowicie darmowo i dożywotnio wszelkie aktualizacje, poprawki oraz nowe funkcje, które regularnie wydawane są w miesięcznych odstępach czasu lub częściej
- większość naszych klientów korzysta również z naszej zdalnej pomocy technicznej w przypadku awarii lub nieprzewidzianych sytuacji - co również wliczone jest w cenę systemu
Jeśli więc w świetle powyższych informacji dodam, że wystarczy, by klub jeździecki przeznaczył np. tylko jedną swoją roczną składkę do PZJ (aktualnie 600 zł) w celu zakupu naszego programu i przez następne 10, 20.. 50 lat może obsługiwać w nim samodzielnie wszystkie swoje zawody, otrzymując przez ten okres bezpłatnie aktualizacje oraz osobistą pomoc w przypadku awarii - to pozwoli to Państwu zredefiniować pojęcie "drogi" zastosowane przez autora artykułu.
Kolejna część wypowiedzi cyt. "w dodatku odpłatnego w szerszym użytkowaniu na bieżąco", również jest zupełnie niezgodna z rzeczywistością. Każdy, podkreślam, każdy nasz klient, korzystający z systemu HUBERTUS otrzymuje jednocześnie zupełnie nieodpłatną i bezterminową możliwość publikowania elektronicznych propozycji, list startowych, wyników końcowych oraz komunikatów organizacyjnych w naszym serwisie ZawodyKonne.com - proszę więc czytelników o dodanie tego elementu do wcześniejszej ceny zakupu i jeszcze raz o zredefiniowanie pojęcia "drogi".
Oczywiście w ofercie naszego serwisu znajdują się również płatne rozwiązania, lecz są to usługi dodatkowe przeznaczone dla chętnych organizatorów zawodów, takie jak chociażby system zgłoszeń elektronicznych, publikacja wyników w czasie rzeczywistym czy zdalne ekrany informacyjne - a w planach mamy znacznie więcej. Są to jednak, jak podkreślam usługi dodatkowe, które zupełnie nie mają nic wspólnego z jednorazowym zakupem programu do obsługi zawodów. Nasz cennik pod tym względem jest również w rzeczywistości dużo bardziej rozbudowany i zawiera warianty cenowe dopasowane dla różnej wielkości organizatorów - dzięki takiemu rozwiązaniu nasze usługi możemy dostarczyć w przystępnej cenie zarówno na potrzeby pojedynczych zawodów towarzyskich, jak i na potrzeby dużego organizatora prowadzącego wiele imprez wysokiej rangi.
Nie będę już Państwa zmuszał do kolejnej redefinicji pojęcia "drogi" dodając, że pakiet tych płatnych usług przekazujemy również gratis do każdego nowego programu na wybrany przez klienta okres próbny.
Najtrudniej jednak odnieść się do stwierdzenia, że nasz system zawiera cyt. "sporo strukturalnych ograniczeń". Nie bardzo wiem o co chodziło autorowi - podejrzewam, że zupełnie nie zna naszego rozwiązania, jednak domyślam się, że może chodzić jedynie o brak jakichś funkcji lub możliwości, które Pan Leszek widziałby w takim programie. Niestety nie mieliśmy nigdy okazji do rozmowy, ani też autor artykułu nigdy nie kontaktował się z nami w sprawie HUBERTUSA - co uważam tylko za stratę ponieważ na pewno wspólnie moglibyśmy ulepszyć nasze rozwiązanie. Niemniej jednak odniosę się do tej opinii w następujący sposób:
- nasz strukturalnie ograniczony system stosuje praktycznie większość największych organizatorów zawodów konnych w Polsce - niektórzy nieprzerwanie od ponad dziesięciu lat
- realizuje on większość zadań zarówno podczas zawodów regionalnych jak i międzynarodowych w konkurencjach takich jak skoki, ujeżdżenie i wkkw
- przy użyciu naszego systemu tylko w tym roku prowadzone były zawody takie jak Cavaliada, CSI4* Poznań, Mistrzostwa Europy Juniorów WKKW w Białym Borze, Silesia Equestrian w Jakubowicach, większość imprez spod znaku Halowego Pucharu Polski, Polskiej Ligi Jeździeckiej i dziesiątki, a w zasadzie setki innych imprez wszelkiej rangi
- nasz system współpracuje praktycznie z każdą telewizją czy serwisem internetowym prowadzącym transmisje video na żywo i na żywo przekazuje do nich dane
- komunikuje się z kilkoma różnymi systemami do pomiaru czasu, a w miarę zmieniających się potrzeb naszych klientów dodawane są kolejne
- obsługuje dziesiątki różnego rodzaju systemów wyświetlania i publikacji wyników, a także pozwala na pełny eksport wszelkich danych i dalsze ich przetwarzanie w innych systemach
- w pełni współpracuje z systemami FEI zarówno pod względem publikacji wyników ale również importowania zgłoszeń elektronicznych
- pozwala na definiowanie własnych konkursów oraz zasad sortowania i publikowania wyników, automatyzuje wiele zadań związanych z przygotowywaniem list startowych i harmonogramowaniem startów
- .. niestety nie wiąże krawatów
Jedyny element, który nie może być w pełni zrealizowany w naszym systemie - i tu przypuszczam znajdują się nasze cyt. "spore strukturalne ograniczenia" - to zagadnienia związane ściśle z przepisami dotyczącymi startów zawodników i koni w poszczególnych konkurencjach, zawodach czy konkursach. Nasz system od początku był przygotowywany z myślą o organizatorach i z dużym naciskiem na elastyczność podczas prowadzenia zwodów, nie ma w nim więc odgórnie narzuconych blokad i ograniczeń lub dodatkowych danych koniecznych do weryfikacji zgodności z całą masą często zmieniających się przepisów czy regulaminów. Fakt ten oczywiście wynika dotychczasowych potrzeb naszych klientów i w zasadzie za chwilę może być nieaktualny ponieważ takie potrzeby staramy się realizować na bieżąco.
Jest jednak jeszcze jeden i to bardzo zasadniczy powód dla którego nasz system (jeszcze) weryfikuje jedynie część takich przepisów. W tym miejscu należy się odnieść, do tym razem bardzo słusznych słów Pana Leszka Doraczyńskiego, cyt. "Dlaczego zresztą tak jak miało to być w przypadku Torisa, nie ma to funkcjonować w ramach konkretnego systemu „związkowego”.." oraz ".. nie wyobrażam sobie działania jakiegokolwiek tego typu systemu bez współudziału, kontroli i nadzoru osoby odpowiedzialnej w biurze PZJ. Przecież baza PZJ jest nie tylko dla sędziów na zawodach, a zgodnie z przepisami jest to podstawa do ich pracy". Otóż, jak autor zauważył, w tym miejscu leży główna przyczyna sytuacji jaką mamy dziś w polskim jeździectwie.
Możemy zrealizować najlepszy choćby system do obsługi zawodów konnych, lecz jeśli nadal będzie on działał w oparciu o ręcznie przygotowywane bazy danych zawodników i koni, w których mamy jedynie dobrowolnie podane, zgodne z prawdą lub nie, mniej lub bardziej aktualne informacje dotyczące licencji, badań lekarskich, ubezpieczeń czy wieku, to realizacja takich zadań jak kontrola i weryfikacja uprawnień do startu poszczególnych par w konkretnych zawodach i konkursach nadal będzie fikcją zmuszającą wszystkich do ciągłego ręcznego weryfikowania dokumentów.
W tej sprawie w ciągu ostatnich dziesięciu lat dwukrotnie osobiście gościłem w siedzibie PZJ oferując za pierwszym razem całkowicie nieodpłatne zrealizowanie takiego systemu jakim dziś jest "teoretycznie" Artemor oraz dostarczenie oprogramowania dla każdego klubu w Polsce, a za drugim oferując całkowicie nieodpłatną współpracę pomiędzy naszymi systemami - możliwość automatycznej wymiany danych i wyników, aktualizacji danych zawodników i koni, informacji o badaniach i licencjach w miejscu i w momencie, kiedy jest to najbardziej potrzebne i przez osoby, które dziś tej weryfikacji i tak muszą osobiście dokonywać - na etapie przyjmowania zgłoszeń oraz podczas zawodów.
Niestety moje propozycje nigdy nie spotkały się z przychylnością osób podejmujących ostateczne decyzje. Tym bardziej więc uważam za osobiście krzywdzące stawianie naszego systemu na jednej półce z (tym razem ja pozwolę sobie na truizm) wyjątkowo drogimi systemami, które nie tylko nie działają (lub działają częściowo) ale też ich wdrożenie było tak spektakularne, że aż skończyło się w sądzie.
Proszę mnie też źle nie zrozumieć - nie uważam, że nasze rozwiązanie jest idealne dla każdego. Jest jeszcze wiele zadań do zrealizowania i mamy ich mnóstwo zaplanowanych na bieżący rok. Jestem osobiście w ciągłym kontakcie z większością użytkowników naszego systemu HUBERTUS i wspólnie nieustannie udoskonalamy go i rozbudowujemy, a każda opinia i konstruktywna krytyka jest dla nas bardzo cenna.
Dlatego też proszę o zamieszczenie mojego sprostowania na łamach Państwa serwisu, a także zapraszam Autora artykułu do kontaktu osobistego oraz współpracy. Pragnę również publicznie potwierdzić naszą gotowość do działania wspólnie z PZJ w celu dalszego usprawniania i podnoszenia poziomu oraz komfortu obsługi zawodów konnych w Polsce.
Z wyrazami szacunku
Bartosz Wawrzyniak
Szukaj
Zaloguj się







