Andrzej Głoskowski poinformował PZJ, że rezygnuje z kandydowania wraz ze swoim podstawowym koniem Cros do składu polskiej drużyny, która ma wystąpić w Caen podczas rozgrywanych w tym roku Światowych Igrzysk Jeździeckich.
„Po wydarzeniach z niedzieli podczas finałów Mistrzostw Polski w Warce postanowiłem, że w tym roku nie wystartujemy w Normandii. Decyzja moja jest podyktowana troską o wspaniale zapowiadającego i rozwijającego się konia. Z jednej strony chciałem bardzo pojechać na Mistrzostwa Świata, na które zdobyłem kwalifikację. Jednak czuję, że Cros jest koniem naprawdę perspektywicznym i w przyszłym roku będę się starał by zdobyć wraz z nim kwalifikację olimpijską, tak by realnie myśleć o starcie podczas Igrzysk Olimpijskich w Rio.” powiedział nam w specjalnej rozmowie dla ŚK zawodnik.

„Kiedy otrzymałem informacje od Andrzeja Głoskowskiego o rezygnacji z udziału w tegorocznych Mistrzostwach Świata szczerze mu pogratulowałem. Doskonale rozumiem, że nie jest łatwo zawodnikowi zrezygnować z takiego startu. Rozumiem jego argumenty i choć jest to w pewnym stopniu jakiś problem dla mnie, to podzielam jego punkt widzenia. Przyszły rok będzie dla polskiego jeździectwa bardzo ważny, bo będziemy walczyć o prawo startu na Igrzyskach Olimpijskich w Rio. Chciałbym wszystkim przypomnieć, ze tegoroczne Mistrzostwa Świata są drogą, która ma nas doprowadzić do startu w Brazylii. Mam nadzieję, że w przyszłym roku para Głoskowski – Cros nie jeden raz przyprawi nas o dreszczyk emocji i będzie powodem naszej dumy.” powiedział nam koordynator Kadry Polski w skokach Zbigniew Kaczorowski.