Wydarzenie rozgrywające się na terenie Międzynarodowych Targów Poznańskich w grudniu oraz w hali Targów Lubelskich i później w hali warszawskiego Torwaru to wielka impreza sportowo -widowiskowa i doskonała reklama polskiego jeździectwa. Każde z zawodów ją tworzących mają swoją dynamikę i charakterystyczny przebieg. Tym co wyróżnia wydarzenia z Torwaru jest zakończenie całego cyklu imprez, czyli zakończeniu klasyfikacji Cavaliada Future oraz Cavaliada Tour.

   Pierwszy z cykli dotyczy rywalizacji dzieci startujących na kucach. Trzeba przyznać, że sam pomysł, żeby przy okazji dużych zawodów dać okazję do pokazania się przed wielka publicznością grupie naszych najmłodszych zawodników to doskonałe posunięcie.  Kto wie, może pośród uczestników tych konkursów znajduje się przyszły polski Mistrz Igrzysk Olimpijskich?
By uzyskać prawo startu w eliminacjach rozgrywanych w Poznaniu i Lublinie oraz w finałowych zmaganiach w Warszawie, wszyscy uczestnicy cyklu Cavaliada Future musieli przejść przez wcześniejsze sito kwalifikacji (były to zawody w Jaszkowie i Wolicy).
W hali warszawskiego Torwaru na starcie ostatnich dwóch konkursów zobaczymy czołówkę klasyfikacji łącznej cyklu.  Maja Marchwicka, Daria Krawczykowska, Ola Kierznowska i Julia Janku wypracowały sobie nieznaczna przewagę nad resztą startujących, ale system punktowy jest taki, że w Warszawie cała tabela może się poważnie pozmieniać. Już pierwszy warszawski konkurs, w którym startująca na kucach dzieci będą miały okazje do zdobywania kolejnych punktów w rankingu daje tyle samo punktów co drugie konkursu w Poznaniu i Lublinie, czyli łącznie 216. Podczas Finału będzie ich do podziału jeszcze więcej, bo pula wynosić będzie 284 punkty.  
   Dzięki temu nie ma dzisiaj wyraźnych faworytów na końcowy sukces. Wydaje się, że ambitną postawą przed warszawską publicznością dzieci zajmujące dotychczas dalsze miejsca w klasyfikacji łącznej mogą nadrobić dotychczasowe straty. Oczywiście liderzy nie będą „zasypywać gruszek w popiele” i nie zamierzają tracić wywalczonych pozycji. Zapowiada się więc sporo emocji.

   W klasyfikacji Cavaliada Tour, gdzie dorośli zawodnicy startują na dużych koniach liderem w łącznej klasyfikacji jest w tech chwili reprezentant Polski – Jarosław Skrzyczyński. Ale również i w tej kategorii o końcowym sukcesie ma prawo marzyć znaczne większa grupa startujących. Szczególnie istotna będzie postawa startujących podczas niedzielnego konkursu GP, gdzie podobnie jak w przypadku dzieci uczestniczących w cyklu Cavaliada Future, pula punktów do podziału między najlepszych zawodników konkursu jest większa niż w konkursach eliminacyjnych.
Będziemy tą emocjonująca rywalizację śledzić na bieżąco i informować o stanie rzeczy.

   Oprócz cyklu rywalizacji w konkursach skoków przez przeszkody, w Warszawie zakończy się również inny cykl: BMW Halowy Puchar Polski w Powożeniu. Ale to już „inna bajka”, którą opowiemy innym razem.

Cavaliada Warszawa 2014 - konkurs sztafet