Zwycięstwem ulubieńca francuskiej publiczności Juliena Epaillarda zakończył się konkurs Pucharu Świata w Lyonie.
 

 

Do rozgrywki drugiego w tym sezonie konkursu Pucharu Świata LEZ zakwalifikowało się 14 z 40 startujących par. Pierwszym zawodnikiem, który uzyskał czas poniżej 40 sekund, był Edouard Schmitz na 14-letnim wałachu Gamin van’t Naastveldhof (38,31 s). Ten wynik dał reprezentantowi Szwajcarii ostatecznie trzecie miejsce w klasyfikacji.

 

Kilka minut później Julien Epaillard na 15-letnim ogierze Le Coultre de Muze (Presley Boy x Vigo d’Arsouilles STX) ukończył swój przejazd w czasie 38,17 s. Kluczem do sukcesu okazał się bardzo ciasny najazd na podwójny szereg, ale też wysokie tempo podczas całego przejazdu.

 

 

Zaraz po nim na parkur wjechał Richard Vogel, który postawił wszystko na jedną kartę. Reprezentant Niemiec maksymalnie wykorzystał dużą foule swojego 12-letniego ogiera Cloudio (Casall x San Patrignano Cassini) i wydawało się, że może być szybszy od Epaillarda. Okazał się jednak wolniejszy o zaledwie 0,03 s i z czasem 38,20 s zajął miejsce drugie.

Starty w Lyonie są dla nas zawsze bardzo ważne. Ogier Le Coultre de Muze jest w mojej stajni od roku i na początku nie było nam łatwo, ale krok po kroku budowałem jego zaufanie. Czułem, że duży sukces jest blisko i po roku pracy wreszcie tworzymy zgrany zespół. Finał Pucharu Świata pozostaje moim głównym celem na ten sezon – powiedział Julien Epaillard.

Jestem bardzo dumny i szczęśliwy z postawy Cloudio. Jest niesamowicie równym koniem w ostatnich miesiącach. W dwóch miejscach mogłem zrobić o jedną foule mniej i to wystarczyłoby do zwycięstwa, ale z drugiego miejsca też jestem bardzo zadowolony. Trzy setne sekundy to niewiele, ale to pokazuje, w jakim kierunku idzie nasz sport – różnice są coraz mniejsze i każdy szczegół ma znaczenie – podsumował Richard Vogel.

Długo czekałem na taki wynik i to uczucie jest fantastyczne. W rozgrywce dałem z siebie absolutnie wszystko i zrealizowałem plan w stu procentach. Kiedy jednak po tobie jadą tacy zawodnicy jak Richard czy Julien, nigdy niczego nie możesz być pewien. Ten koń za każdym razem daje z siebie wszystko i po raz kolejny mnie nie zawiódł – dodał Edouard Schmitz.

Po dwóch konkursach PŚ LEZ na prowadzeniu w klasyfikacji jest Martin Fuchs/SUI (23 pkt). Kolejne miejsca zajmują zwycięzcy dotychczasowych konkursów – Julien Epaillard/FRA i Max Kühner/AUT (po 20 pkt). Ex aequo miejsce 4. zajmują Richard Vogel/GER i Harrie Smolders/NED (po 17 pkt). Kolejny konkurs PŚ LEZ rozegrany zostanie w przyszłą niedzielę podczas zawodów w Weronie.

 

Wyniki: TUTAJ

 

Zdjęcia: FEI/Łukasz Kowalski