Paraolimpijka Karolina Karwowska szuka nowego konia

8 sierpnia 2018

Paraolimpijka Karolina Karwowska szuka nowego konia

Karolina Karwowska, pierwsza polska paraolimpijka, która zdobyła indywidualną kwalifikację paraolimpijską walcząc w międzynarodowych zawodach z najlepszymi parajeźdźcami na świecie, pragnie reprezentować Polskę na Igrzyskach Paraolimpijskich w 2020 roku w Tokio. 

REKLAMA

reklama

Ma tylko jeden problem. Nie ma odpowiedniego konia.

Jeździectwo, jak wszyscy wiemy, jest sportem 2 zawodników: jeźdźca i konia. Aby osiągnąć sukces, para musi współpracować ze sobą i mieć odpowiednie umiejętności, czyli być na odpowiednim poziomie, dla dziecka i juniora potrzebny jest koń - profesor, dla doświadczonego jeźdźca koń z potencjałem, nad którym mogą pracować. Dla parajeźdźca natomiast koń zrównoważony, jezdny, empatyczny, mający dobre podstawy ujeżdżeniowe oraz ruch.

 

Takiego konia poszukuje Karolina. Poszukuje dodatkowych sponsorów, z których logo mogłaby startować, a ostatnio zorganizowała akcję na portalu pomagam.pl - https://pomagam.pl/bzuj7r50/. Paraujeżdżenie to nie tylko jej hobby, ale też sposób na zapewnienie sobie rehabilitacji na co dzień i na przykład jako trener, funkcjonowanie w świecie osób pełnosprawnych. Utrzymanie konia jest już łatwiejsze, sponsorzy współpracujący z nią od kilku lat zapewniają outfit dla niej i dla konia, a także odpowiednią opiekę żywieniową i weterynaryjną. 

Karolina jest przyzwyczajona do ciężkiej pracy, dała się poznać jako osoba konsekwentna i zdeterminowana na osiągnięciu celu. Była w 2016 roku w Rio. Trzymamy kciuki, byśmy mogli zobaczyć ją w Tokio.

Komentarze (12)

Xxx (niezarejestrowany)1 tydzień, 1 dzień temu

Ja też bym chciala postartowac... Ale niestety nie jestem "para" i nikt nie chce mi zasponsorowac startow.. :/

Mgh (niezarejestrowany)1 tydzień, 1 dzień temu

Xxx, jeździj tak dobrze, to też Cię będą sponsorować. Żałujesz dziewczynie możliwości lepszego życia pomimo niepełnosprawności?

Ania (niezarejestrowany)1 tydzień temu

Xxx, to sobie utnij rękę albo odrąb stopę, jak Ci ma być dzięki temu w życiu lepiej niż jest.

zalosne (niezarejestrowany)1 tydzień temu

Ciekawe co zrobi w razie gdyby koń zachorował, skoro nie ma funduszy nawet na zakup ani na utrzymanie (na zbiórce jest napisane, że zaoferowano jej bardzo niskie opłaty za pensjonat). Wszędzie słyszy się, żeby nawet nie myśleć o zakupie własnego konia jeśli nie ma się zawsze luźnych co najmniej 20tyś na koncie, aby być przygotowanym i zabezpieczonym w razie "w". Skoro tak można to ja też otworzę sobie zbiórkę na nowego konia, sportową stajnię i przy okazji na nowy nos. Jestem w szoku, że tyle pieniędzy już zostało wpłacone, podczas gdy jest ogrom na prawdę potrzebujących, zwłaszcza skoro ta dziewczyna pracuje i na dodatek ma wsparcie fundacji...

o0o (niezarejestrowany)1 tydzień temu

I, że to w ogóle jest legalne?! Każdy wie jak nieobliczalne są konie, jak można tak ryzykować dalsze zdrowie i życie osoby niepełnosprawnej?! Ci 'trenerzy' powinni stracić uprawnienia! Druga sprawa to jak takie osoby robią krzywdę koniom, ja na to nie mogę patrzeć, jeśli ktoś nie panuje w pełni nad swoim ciałem, nie jest symetryczny i nie ma perfekcyjnej równowagi to niech nie próbuje być sportowcem tylko co najwyżej może chodzić na zajęcia hipoterapii i wtedy sobie pojeździć stępem, porobić jakieś ćwiczonka, pogłaskać konie, czy nawet poczyścić, dać smakołyka i to wszystko pod czujnym okiem opiekunów.

qwerty (niezarejestrowany)1 tydzień temu

ehhhhh, uwielbiam jak amatorzy piszą komentarze na temat profesjonalistów :) Dzieci, zanim zaczniecie klepać bezmyślnie w klawiaturę, skorzystajcie ze swoich smartfonów, laptopów czy co tam wam rodzice kupili i sprawdźcie kim jest ta Pani i co w swoim życiu osiągnęła. Później, jak już posklejacie literki to zajrzyjcie tu z powrotem i ładnie przeproście Panią za swoją dziecięcą głupotę a na pewno zostanie to Wam wybaczone.

szok (niezarejestrowany)1 tydzień temu

ja pierdykam jak wy macie nasrane w głowach... Pani Karolino życzę powodzenia i dalej robić swoje.

Do: zalosne (niezarejestrowany)1 tydzień temu

Komentarz usunięty, z powodu naruszenia §7 regulaminu. Administrator.

błąd (niezarejestrowany)1 tydzień temu

Autor artykułu już po raz drugi (pierwszy raz przed Rio!) pisze nieprawdę. Pierwszą paraolimpijką była w Hong Kongu 2008 Patrycja Gepner na koniu Romeo, która zajęła w poziomie IV 14 miejsce!

DRA1 tydzień temu

Bazowanie na swojej niepełnosprawności celem osiągnięcia korzyści majątkowych na poziomie 80,000 zł jest rzeczywiście żenujące. Ta pani nie potrzebuje konia do rehabilitacji swojej ułomności ale do osiągnięcia celów ambicjonalnych. Nie ma w tym nic nagannego bo każdy zawodowy jeździec potrzebuje do tego właśnie konia, ale jeżeli liczy sie na ludzką empatię wykorzystując do tego swoją niepełnosprawność to jest naganne samo w sobie. Dla rehabilitacji jest potrzebny koń za około 20.000 zł do hipoterapii, a dla osiągnięć ambicji sportowych w koń sportowy. Nikt nikomu nie zabrania zbierania pieniędzy dla zaspokojenia swoich fanaberii ale bazowanie w tej zbiórce na ułomnościach jest moim zdaniem naganne bo to taka gra na najniższych instynktach w celu wzbudzania litości dla osiągnięcia korzyści majątkowych,

Olo (niezarejestrowany)6 dni, 17 godzin temu

Na jakim poziomie musi być koń ,i jaki konkurs musi pojechać na olimpiadzie?

Karolina Karwowska (niezarejestrowany)6 dni, 15 godzin temu

Olo. Koń powinien być na poziomie N/C klasy w ujeżdżeniu. W moim konkursie obowiązkowe są m. in. takie elementy, jak łopatka, kontrgalopy, półpiruety w stępie. Jednak zawodnicy startujący ma moim poziomie jeżdżą na swoich koniach konkursy łącznie z GP w ujeżdżeniu. Dlatego bardzo ważna jest dla mnie jakość konia, jego ruch, a jednocześnie dobra głowa. Z chęcią odpowiem na wszelkie szczegółowe pytania przez fb Karolina Karwowska - sportowiec lub karwowska.ka@gmail.com 😊 Z chęcią nawiążę również współpracę 🙂

Dodaj komentarz



Wciśnięcie przycisku poniżej jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu komentarzy.