Z nowym właścicielem i starym jeźdźcem

Świat Koni | 5 lipca 2018

Z nowym właścicielem i starym jeźdźcem

Konie Chacco Amicor i Chacco Amicor ZM znane nam ze startów pod utalentowanym przedstawicielem młodego pokolenia polskich skoczków, Janem Bobikiem zmieniły swojego właściciela.

REKLAMA

reklama

Obydwa ogiery mają po 9 lat i są potomkami tego samego reproduktora, Chacco Blue. Ich poprzedni właściciel, pan Zdzisław Mikuła zakupił je w Niemczech 4 lata temu i powierzył do jazdy obiecującemu polskiemu jeźdźcowi, Janowi Bobikowi. Efekt tej współpracy dostarczył zarówno im jak i kibicom polskich skoków wiele zadowolenia. Wyniki osiągane przez obydwa konie dosiadane przez Jana Bobika na krajowych i zagranicznych hipodromach potwierdziły wysoką klasę koni.
Po doskonałym występie na zawodach CSIO5* rozgrywanych w ramach Europejskiej Dywizji 1 w Sopocie, gdzie para Jan Bobik i Chacco Amicor okazała się najlepszą parą w polskim zespole (wynik pierwszego nawrotu – 5 pkt., drugiego nawrotu 0 pkt.), przyszedł czas na zmianę właściciela obydwu ogierów. Okazał się nim pan Jan Zybała, a więc obydwaj potomkowie Chacco Blue zostają w Polsce! Ale nie tylko! Zgodnie z wolą nowego właściciela ich jeźdźcem będzie dalej Jan Bobik.

„Na wstępie chciałem bardzo podziękować obydwu panom. Panu Zdzisławowi Mikule za minione 4 lata, w czasie których mogłem pracować z obydwoma końmi i wraz z nimi zdobywać doświadczenie i szlifować swój jeździecki warsztat. Bardzo to doceniam. Panu Zybale dziękuję za to, że mogę dalej z nimi pracować i wspólnie nakreśliliśmy sobie bardzo ambitny cel, jakim jest start na Igrzyskach Olimpijskich w Tokio. Mam nadzieję, że uda mi się sprostać temu ambitnemu zadaniu.” Powiedział nam uśmiechnięty jeździec Chacco Amicor oraz Chacco Amicor ZM, Jan Bobik.

Z pewnością wielu kibiców zastanawia się jak zmiana właściciela obydwu koni ma się do podpisanej przez zawodnika, właściciela oraz PZJ trójstronnej umowy. O ten aspekt zapytaliśmy Jana Sołtysiaka, Prezesa Zarządu PZJ, który nam powiedział:
„Sprawa zmiany właściciela Chacco Amicor, a więc kadrowego konia jest doskonałą ilustracją działania trójstronnych umów. Pan Zdzisław Mikuła od początku sprawę sprzedaży prowadził po „gentelmeńsku” współpracując ze Związkiem. Jestem pełen uznania dla niego i faktu, że oparł się pokusom sprzedaży swoich koni poza Polskę, bo wiem, że takie propozycje miał. Zdajemy sobie doskonale sprawę, że rezygnacja z tych, zapewne bardzo lukratywnych propozycji to niezwykły gest pana Zdzisława Mikuły. Cieszymy się, że nowy właściciel koni, pan Jan Zybała kontynuuje naszą trójstronną umowę i zapewnia nawet, że w kręgu jego zainteresowań jest wspomożenie polskiej Kadry Narodowej aż do Igrzysk Olimpijskich w Tokio.”

 

Komentarze (5)

I (niezarejestrowany)2 tygodnie temu

Ciekawe czy pan Mikuła zwróci koszta do pzj

ej, ej ej. (niezarejestrowany)2 tygodnie temu

Zwróć się z zapytaniem do PZJ tylko imiennie albo do samego Prezesa to Ci odpowie. a Pana Mikuły zapytaj się ile skasował za konia a ile przytulił bobik . Myśle ,że wszyscy czekają z utęsknieniem na zapytanie od Ciebie.

rubikon1 tydzień, 6 dni temu

Zastanawiam się, czy "i", to idiota?

I (niezarejestrowany)1 tydzień, 5 dni temu

Inteligent

Robi (niezarejestrowany)1 tydzień, 5 dni temu

Nie musi jak nowy właściciel podpisze taką samą umowę

Dodaj komentarz



Wciśnięcie przycisku poniżej jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu komentarzy.