Medale HPP-B 2017/2018 rozdane

Świat Koni | 11 marca 2018

Medale HPP-B 2017/2018 rozdane

Niedziela 11 marca 2018 roku była czwartym i ostatnim dniem rozgrywania zawodów finałowych Halowego Pucharu Polski w skokach przez przeszkody. Po wczorajszym finale w kategorii Open czekały nas dzisiaj aż trzy finały.

REKLAMA

reklama

Jako pierwsi do ostatecznych rozstrzygnięć przystąpili juniorzy. W dwunawrotowym konkursie z przeszkodami o wysokości 135/140 cm zwyciężyła po dwóch bezbłędnych przejazdach Juliana Suska startująca na 10-letniej klaczy Tokajer 8. Warto dodać, że był to jedyny w tym konkursie przejazd „double clear”. Na miejscu drugim z wynikiem 8 pkt. karnych zakończyły swój dzisiejszy start w konkursie finałowym: Nina Milczarek dosiadająca 14-letniej klaczy Cyandra oraz prowadząca w tabeli łącznej HPP w tej kategorii, Wiktoria Głowacka, która wystartowała na 11-letniej klaczy Aronia.

W tej sytuacji kolejność w klasyfikacji końcowej pierwszej trójki nie uległa zmianie. Złoty medal i pierwsze miejsce wywalczyła z dorobkiem 150 pkt. rankingowych Wiktoria Głowacka. Srebrny medal i miejsce drugie z wynikiem 143 pkt. rankingowe zdobyła Nina Milczarek, a miejsce trzecie Milena Dobkowska, która zgromadziła 124 pkt.
Dzisiejszy sukces w konkursie finałowym pozwolił Julianie Suskiej na awans z 8. na 4. miejsce w klasyfikacji końcowej Halowego Pucharu Polski w skokach przez przeszkody w kategorii Juniorów.

ARONIA - Głowacka Wiktoria  

Na ogół w skromnie obsadzanej podczas zawodów Halowego Pucharu Polski kategorii Młodych Jeźdźców zobaczyliśmy na starcie jedynie trójkę startujących. Jednak pomimo tak skromnej obsady widzowie nie mogli narzekać w tej rywalizacji na brak wielkich emocji.
Startująca jako pierwsza Weronika Minkiewicz dosiadając 10-letnią klacz Joga nie zanotowała żadnej zrzutki, a niewielkie przekroczenie normy czasu przyniosło jej 1 pkt. karny. Kolejny jeździec, Olaf Klein dosiadając 8-letniego wałacha First One pojechał bardzo ostrożnie, żeby nie powiedzieć, że nawet zachowawczo. Również on nie zrzucił żadnego drąga, a spore przekroczenie normy czasu kosztowało go 2 pkt. karne. W tej sytuacji prowadząca w klasyfikacji łącznej Nina Milczarek startując na 11-letnim wałachu Risotto, po nieco nerwowym przejeździe zjechała z parkuru z bagażem 4 pkt. karnych za jedną zrzutkę.
W drugim nawrocie ciśnienia nie wytrzymała Weronika i dopisała do swojego konta aż 9 punktów karnych. Wydawało się, że startująca na końcu Nina miała już proste zadanie. Nawet jedna zrzutka i przekroczenie normy czasu dawały jej pewne zwycięstwo w końcowej klasyfikacji Halowego Pucharu Polski w skokach kategorii Młodych Jeźdźców.
Tymczasem kolejny nerwowy przejazd przyniósł jej 12 pkt. karnych i trzecie miejsce w konkursie.
Oznaczało to, że w końcowej klasyfikacji miejsce trzecie z wynikiem 145 pkt. zdobyła Weronika Minkiewicz. O kolejności na pierwszych dwóch miejscach musiała zadecydować rozgrywka, bowiem zarówno Nina jak i Olaf zgromadzili po 150 pkt.
Wymagające warunki w rozgrywce postawił Olaf Klein, który bezbłędnym przejazdem nie pozostawił swojej koleżance miejsca na jakikolwiek błąd. Nina Milczarek jednak pojechała po prostu doskonale. Dynamiczny i przede wszystkim bezbłędny przejazd przyniósł jej upragniony sukces i zdobycie złotego medalu Halowego Pucharu Polski.

RISOTTO - Milczarek Nina  

Zwieńczeniem pucharowej niedzieli w Sopocie był dwunawrotowy konkurs w kategorii Seniorów. Tym razem przeszkody osiągnęły rozmiar 145/150 cm. Spośród 16 startujących tylko trzem jeźdźcom udało się uniknąć błędów na wymagającym torze przeszkód przygotowanym przez zespół pod kierunkiem Arkadiusza Weckwerta. W drugim nawrocie, na krótszym i łatwiejszym nieco torze widzieliśmy 4 bezbłędne przejazdy.
„Double clear” w tym konkursie zanotowali jego zwycięzcy: Krzysztof Retka startujący na 9-letnim ogierze Everdi oraz Marek Wacławik dosiadający 9-letniego wałacha Exit Remo. Na miejscu trzecim uplasowały się aż trzy pary: Łukasz Koza i 13-letni wałach Chito Blue, Grzegorz Kubiak i 8-letni ogier Szuler oraz Robert Hestkowski i 12-letni ogier Hipoidas.
Doskonała forma zaprezentowana w Sopocie przez Krzysztofa Retkę przyniosła mu 140 pkt. i bezdyskusyjne zwycięstwo w klasyfikacji końcowej oraz złoty medal Halowego Pucharu Polski w skokach przez przeszkody w kategorii Seniorów. Na drugim miejscu z dorobkiem 119 pkt. i ze srebrnym medalem na szyi zakończył swój start doświadczymy Grzegorz Kubiak.
Medal brązowy po dobrym starcie w pierwszym półfinale i doskonałej postawie w dzisiejszym konkursie finałowym zdobył Łukasz Koza, który zgromadził na swoim koncie 114 pkt.

EVERDI - Retka Krzysztof  

Emocje Halowego Pucharu Polski w skokach przez przeszkody edycji 2017/2018 w czterech kategoriach już za nami. Przez najbliższe dni będziemy przeżywać jego emocje, by nieco później, na spokojnie poszukać rozwiązań, które usprawnią kolejną edycję tej imprezy.


W plikach do pobrania końcowe klasyfikacje (jak zawsze nieoficjalne) HPP-B edycji 2017/2018 w kategoriach Juniorów, Młodych Jeźdźców i Seniorów.

Załączone pliki

Komentarze (12)

aaaa (niezarejestrowany)3 miesiące, 1 tydzień temu

Bardzo słaba obsada tych zawodów:)

Szukać rozwiązań? (niezarejestrowany)3 miesiące, 1 tydzień temu

"Przez najbliższe dni będziemy przeżywać jego emocje, by nieco później, na spokojnie poszukać rozwiązań, które usprawnią kolejną edycję tej imprezy." - to jest najlepsze, najpierw rozwalić (w zeszłym roku na czele Skrzyczyński, drugi Grzelczyk...,.) a potem szukać rozwiązań.

Optymista (niezarejestrowany)3 miesiące, 1 tydzień temu

trzeba pogodzić się z tym że HPP tak jak PLJ nie będzie już obsadzana polska czołówką. Czasy gdzie HPP było najważniejsza impreza sezonu halowego to już przeszłość. Jeździectwo mocno się rozwinęło i nasza czołówka w tym czasie startuje za granicą (o ile ma konie w formie). Ale nie ma co narzekać, trzeba się cieszyć, że stratują w HPP i PLJ zawodnicy którzy w najbliższej przyszłości zasilą szeregi kadry. Gratuluje Krzysztofowi i Panu Hestkowskiemu który robi duże postępy.

OV (niezarejestrowany)3 miesiące, 1 tydzień temu

Gratulacje dla medalistów, Retka - mistrzostwo :)

K.B. (niezarejestrowany)3 miesiące, 1 tydzień temu

Brawo Nina!!! dwa medale na jednych Mistrzostwach!

DRA3 miesiące, 1 tydzień temu

Do Optymista - chyba oglądamy inne zawody w innej dyscyplinie i z innymi zawodnikami :) My nie mamy żadnej "czołówki" w tej dyscyplinie która startowałaby w terminie finału HPP w zawodach za granicą. Problemem HPP jak i PLJ jest jej szarość. Zawody HPP jak i PLJ są jednymi z zawodów w tym samym terminie tej samej rangi, ot jak każde z wielu. Do finałów przystępują Ci zawodnicy którzy po przejechaniu kilku zawodów w sezonie orientują się że mogą zaistnieć w ogólnej klasyfikacji. Ani finały, ani tym bardziej kwalifikacje nie różnią się niczym innym od innych zawodów rozgrywanych w tym samym terminie, zwykła szarość i codzienność. Utyskujemy na sekretarza PZJ, na prezesa, na system naboru do kadry itd.... bo narzekanie to nasz sport narodowy,, ale tak naprawdę to polskiemu jeździectwu potrzeba dwóch rzeczy - 1. Zawodnika który stanie się" produktem" reklamowym poprzez swoje osiągnięcia i zawodów które staną się WIDOWISKIEM a jednocześnie wygranie których stanie się medialnym sukcesem poprzez zdominowanie przez osobę wygrywającego SHOW którym powinny być dane zawody rangi MP czy HPP. Zawodników na europejskim poziomie poza Kazimierczakiem i Kubiakiem nie mamy żadnego. Tylko Ci dwaj zawodnicy zaznaczyli ślad w ME i PŚ potem jest .....przepaść wielkości Rowu Mariańskiego, zawody o MP czy finał HPP to nie tylko szarzyzna ale i nic nie znaczące dla powołań do kadry potyczki. W PZJ potrzeba przede wszystkim menadżera potrafiącego z piasku ukręcić bicz, albo jak kto woli z gówna bat, czyli osoby która miałaby wizję i pomysł uatrakcyjnienia najważniejszych zawodów krajowych, a jednocześnie na tyle siły przebicia, zeby ze skromnych środków finansowych PZJ które są pokłosiem mizerii wynikowej finansować tylko starty osób, które chcą startować pod egidą PZJ. Przykład pierwszy z brzegu - jak ma się powołanie do KN J w skokach Poli Wawrzyniak w aspekcie jej startów na poziomie 120 i 125 cm z wynikami 4/8 i 1 pkt karnych na jedynych zawodach międzynarodowych w jakich W OGÓLE WYSTARTOWAŁA ? Czy nikt nie ma pojęcia że juniorzy rywalizują na przeszkodach o wysokości do 140cm ? Nie ma chętnych z wynikami do KN to jej nie powołujmy i poczekajmy aż się tacy znajdą. Może lepiej zainwestować w reprezentację dzieci ? Rywalizują w równie mocno obsadzonych zawodach przez swoich rówieśników z Europy jak inne kategorie i jakoś bez kompleksów zdobywają medale. A przede wszystkim chcą, wiec może wykorzystać póki czas to ich chciejstwo rywalizowania nim przemieni sie ono w chęć handlowania ? Wszystkich którzy teraz podniosą larum że dzieci starują za pieniądze rodziców z seniorzy muszą się sami utrzymywać, nieśmiało przypominam że tak jest w każdym kraju na całym świecie. Nikt nie utrzymuje zawodnika w Holandii. Francji, Niemczech czy we Włoszech który nie ma wyników. Nikt tez nie inwestuje w zawodnika/dyscyplinę które nie mają wyników. Zasada jest prosta - najpierw produkt czyli wyniki a potem sponsoring czyli promocja tego produktu i poprzez sukcesy produktu samego sponsora

XXX (niezarejestrowany)3 miesiące, 1 tydzień temu

Nie ma to jak walić kasę na dzieci które na poziomie np: MJ mają już jazdę konną w d...e i swoją przyszłość wiążą z innymi dziedzinami.. Inwestować to można w kogoś kto wdać że się zdeklarował że w jeździectwie pozostaje w przeciwnym razie to ciągłe wyrzucanie pieniędzy na coś co potem znika bezpowrotnie . Ci co pozostają że by móc w jeździectwie egzystować muszą handlować końmi bo inaczej nie mieli by za o startować . Sponsorzy tacy jak na zachodzie to marzenia ściętej głowy.a i na zachodzie chętnych na objęcie sponsoringiem jest 100 razy więcej jak sponsorów. Przewija się cały czas kilkudziesięciu tych samych zawodników którzy dzielą tort między siebie a całe tysiące ssą łapę i patrzą przez szybę jak y tu się przebić .

NM (niezarejestrowany)3 miesiące, 1 tydzień temu

Czy nikt się nie domyślił, że Pola została powołana do Dzieci? Tylko ktoś się pomylił i wpisał Juniorów?

Jan (niezarejestrowany)3 miesiące, 1 tydzień temu

Halowy Puchar Polski okazał się organizacyjną i sportową kompromitacją.

nie zgadzam się (niezarejestrowany)3 miesiące, 1 tydzień temu

Frekwencja na zawodach taka sama jak w poprzednich 2 latach. To, że nie startował Skrzyczyński to chyba nikogo nie dziwi, chłop ma teraz konie na zawody międzynarodowe i nie musi już udowadniać że jest najlepszy w Polsce. Finał w Sopocie a nie w Łącku to krok w dobrym kierunku (choć dziwię się że nie zrobiono go w Lesznie).

widz (niezarejestrowany)3 miesiące, 1 tydzień temu

tegoroczna edycja wymaga wielu poprawek tak jak wymagała tego ubiegłoroczna. Od ładnych paru lat HPP nie przyciąga czołówki i przyciągać nie będzie dopóki nie pojawi się sponsor który sypnie kasą. Zobaczymy co będzie się działo w PLJ. Prezes Ludwiczak załatwił sponsorów i jest o co walczyć mam nadzieję że to przyciągnie większą ilość zawodników.

dd (niezarejestrowany)3 miesiące, 1 tydzień temu

w zwiazku braku kadry w pucharze polski,powinno sie wrocic do jednej edycji pucharu czyli finalu nie bedzie problemu z obsada

Dodaj komentarz



Wciśnięcie przycisku poniżej jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu komentarzy.