Nowa stajnia Głoskowskiego

14 stycznia 2018

Nowa stajnia Głoskowskiego

Jego starty wielokrotnie dostarczały polskim kibicom skoków przez przeszkody silnych emocji. Zwłaszcza w rozgrywkach konkursów Dużej Rundy, kiedy zachwycał płynnymi przejazdami  zdawałoby się niemożliwą do przejechania trasą. Zniknął z list startowych za sprawą kontuzji w 2016 roku.

REKLAMA

reklama

Dzisiaj Andrzej „Diabeł” Głoskowski, bo nim mowa, powraca do startów i nie tylko. Rozpoczyna bowiem swoje działanie nowy ośrodek jeździecki położony w środku Polski z doskonałym dojazdem nie tylko z leżącej nieopodal Łodzi i wszystkich miast regionu łódzkiego, ale również w odległości 40 minut dogodnego dojazdu z Warszawy.

Na kilka dni przez wprowadzeniem koni do przestronnych i widnych boksów odwiedziliśmy Dagmarę i Andrzeja Głoskowskich by samemu przekonać się jak wygląda realizacja nowego projektu. Zamiast jednak naszego opisu, oddajmy głos Andrzejowi Głoskowskiemu, który najlepiej chyba opowie o swoim pomyśle i jego realizacji:

Przez ostatnie cztery lata pracowaliśmy w gościnnym dla nas ośrodku TKJ Garbówek w Garbówku. To była naprawdę dobra i miła współpraca, myślę, że owocna dla Asi oraz Michała Tyszków oraz dla nas. Bardzo miło wspominam ten okres naszego życia. Jednak przerwa w moich startach spowodowana kontuzją dała nam impuls do tego, żeby powrócić do pomysłu, którego realizację odkładaliśmy z powodu braku wcześniej czasu. Mam na myśli pomysł zbudowania własnego ośrodka jeździeckiego, takiej przydomowej stajni z zapleczem umożliwiającym spokojna pracę z końmi i ludźmi. W ten właśnie sposób w Goleszach, koło naszego domu powstał ośrodek z dużą i przestronną stajnią na 30 boksów i krytą ujeżdżalnią o wymiarach 22 x 48 metrów. W kompleksie ośrodka znajdują się dwie myjki dla koni. Ponadto znajdują się tam trzy siodlarnie, sanitariaty, pralnia oraz pomieszczenie klubowe. Do wiosny powstanie  plac zewnętrzny o wymiarach 40 na 65 metrów oraz karuzela niezbędna do pracy z końmi. Obydwa place (hala i zewnetrzny) wyposażone są w podłoże firmy CARTRANS. W celu zapewnienia ośrodkowi pełnej funkcjonalności jako miejsca, w którym będzie można szlifować swoje jeździeckie umiejętności, przewidzieliśmy w nim 5  pokoi gościnnych , które pozwolą by do naszego ośrodka można było przyjechać na ferie czy na weekendowe lub dłuższe konsultacje. Co do samych boksów i stajni, to założyliśmy już na etapie projektowania, że stajnia musi mieć widne i przestronne boksy a korytarz musi być na tyle przestronny, żeby umożliwiał swobodne przejście nim z koniem w sytuacji kiedy ktoś inny właśnie czyści czy siodła swojego konia. Boksy są wykończone jako całkowicie zamknięte lub pół zamknięte, w zależności od preferencji właściciela konia. Część z nich została też wyposażona w możliwość wyjścia konia na mały, zewnętrzny padok. Wszystkie posiadają bezpieczne dla konia i otwierane w razie potrzeby okna.” - powiedział nam w rozmowie na miejscu Andrzej Głoskowski.

To jednak informacje o ruszającym właśnie do swojego życia nowym ośrodku jeździeckim. A jak wygląda sprawa ze startami samego zawodnika? O odpowiedź na to pytanie ponownie poprosiliśmy Andrzeja Głoskowskiego, który powiedział:

Pod  koniec ubiegłego roku podpisałem nowy, kolejny już kontrakt w klubem Agro-Handel Śrem. Tak więc będę dalej startował na krajowych i nie tylko hipodromach w charakterystycznym, zielonym fraku. W oparciu o ten kontrakt będzie kontynuowana moja indywidualna kariera. Jeszcze w styczniu pojadę do pana prezesa Jana Ludwiczaka, żeby wybrać młode konie które w naszej stajni będą przygotowywane do startów. Pierwszym tegorocznym startem będzie dla mnie udział w kolejnej odsłonie Halowego Pucharu Polski. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że po tak długiej przerwie wiele spraw trzeba budować niejako „od początku”. Między innymi czasu i cierpliwości wymaga stworzenie stawki koni, które pozwolą mi na powrót do startów w najtrudniejszych konkursach. W tej chwili w dużych konkursach startuję na 9-letnim koniu Bachelor Lad, który nie ma doświadczenia i dopiero zaczyna swoje starty w konkursach Dużej Rundy. Do tej pory startował pod swoja właścicielką Klaudia Bulzacką w niższych konkursach. Obdarzony jest mocnym odbiciem, więc będziemy próbowali ten atut wykorzystać w konkursach 140 cm. 

Mam nadzieje ze do połowy 2018 roku wyklaruje się stawka koni, z którą będę pracował i która pozwoli mi powrócić do pełni formy . To tyle odnoście mojej osoby. A teraz o tym co nowego dla współpracujących z nami jeźdźców. Już niedługo będą oni mogli startować w barwach naszego klubu Infernal Team, który w tej chwili przechodzi ostatnią fazę rejestracji Tak więc jego zawodnicy, w zależności od swojego poziomu sportowego i potrzeb będą mogli startować na zawodach szczebla regionalnego oraz ogólnopolskiego. Ponadto w ośrodku będziemy pracowali z młodzieżą w ramach zajęć małej, typowo sportowej szkółki jeździeckiej. Myślę, że właśnie praca z młodzieżą to jest to co jest bardzo potrzebne polskiemu jeździectwu. Mamy chyba w tej chwili bardzo dobrą czołówkę jeźdźców, którzy z powodzeniem startują na międzynarodowym poziomie i robią to naprawdę w sposób nie przynoszący nam wstydu. Żeby jednak utrzymać tą tendencję wzrostu poziomu trzeba zapewnić do wysokiego sportu stały dopływ młodych talentów o odpowiednio dobrych podstawach jeździeckich. Tym właśnie chcemy się zając w naszej szkółce.”.

Wypada więc tylko trzymać kciuki za pomyślność podjętych przez Dagmarę i Andrzeja Głoskowskich działań oraz cierpliwie czekać na chwilę, kiedy „Diabeł” ponowie zaprezentuje w rozgrywce ważnego konkursu Grand Prix typową dla niego jazdę po trasie niemożliwej do powtórzenia przez innych jeźdźców.

Zobacz galerię zdjeć poniżej

Komentarze (19)

XXX (niezarejestrowany)7 miesięcy temu

To idealny wręcz książkowy przykład Trenera - Zawodnika który w relacji Mistrz - Uczeń wyszkolił np. Adasia Grzegorzewskiego . Gratulacje pięknego ośrodka i prosimy o więcej takich zawodników jak również życzymy udanych startów w największych imprezach . Spełnienia marzeń !

Olga (niezarejestrowany)7 miesięcy temu

bajka, taka stajnia to moje marzenie

Oby (niezarejestrowany)7 miesięcy temu

W końcu powstała stajnia gdzie komuś się chce i robi to ktoś kto jest fachowcem! Popatrzcie na osiągnięcia diabła na kilku koniach i wyniki jego podopiecznych ! Szacunek Panie Andrzeju i tak dalej

Nieznany (niezarejestrowany)7 miesięcy temu

Stajnia marzenie dobrze że sam sobie na to zarobił i zapewne tata dyrektor Łódzkiego Pzhk nie wyciągnął na to pieniędzy z państwa. A wytrenowanie jednego zawodnika o niczym nie świadczy bo nie ukrywajmy pieniądze i dobry koń na szczyt zaniesie

Goldenka (niezarejestrowany)7 miesięcy temu

Ośrodek wygląda imponująco! Wielka szkoda, że informacja od odległości od Warszawy podana w tekście (40min.) wydaje się być nieco... nieprawdopodobnie optymistyczna ;)

co (niezarejestrowany)7 miesięcy temu

Pieniądze i dobry koń jeszcze nikogo na szczyt nie zaniosły, mamy kilka takich przykładów, nawet z województwa łódzkiego. Potrzeba bardzo dużego zaparcia i ogromu pracy i właśnie to zaprowadziło Pana Andrzeja na wyżej wspomniany szczyt. Oby tak dalej, trzymam bardzo mocno kciuki !

XXX (niezarejestrowany)7 miesięcy temu

To Nieznany wytrenuj choć jednego i wtedy będziesz gadał . Póki co Diabeł jest debeściak . Fachura z górnej półki . Pieniądze w tym sporcie to konieczność , a reszta to ciężka praca i talent . Bez trenera nikt by daleko nie zaszedł /

Oby (niezarejestrowany)7 miesięcy temu

Do nieznany - twój nick mówi wszystko! Jesteś nieznany i będziesz nieznany! Słuchaj radia z Torunia dalej! Co do wytrenowanych zawodników to nie jest jeden zawodnik

Oby (niezarejestrowany)7 miesięcy temu

Nieznany jak już mówisz o ojcu to nie zapominaj o dziadku diabła tez koniarz😀 jest co zazdrościć gościu 🤪 dupke ściska co nie

aaa (niezarejestrowany)7 miesięcy temu

No moze byc tylko błoto do okoła :):) Żarcik :):):):) Super

XXX (niezarejestrowany)7 miesięcy temu

Bo to do o koła na razie jest ściernisko , ale będzie San Francisco . ( cha ) To młodzi i energiczni ludzie , za parę lat to będzie bajka .

eh (niezarejestrowany)7 miesięcy temu

Piękna stajnia, piękne boksy, piękna hala i wszystko piękne. Szkoda tylko, że wszystko poza padokami. Ale sportowe padoków mieć nie muszą :(

Dagmara (niezarejestrowany)7 miesięcy temu

Padoki oczywiście tez bedą jak tylko pogoda pozwoli na zrobienie ogrodzenia a na razie będzie 1 chwilowy przy stajni - nasze sportowce są padokowane :) pozdrawiam

ciekawy (niezarejestrowany)6 miesięcy, 2 tygodnie temu

taki ośrodek kosztuje bardzo dużo pieniędzy jak na polskie warunki.... i pewnie to wszystko z ciężkiej pracy tych młodych ludzi ? miedzy bajki włożyć. A tłum gratuluje i próbuje naśladować tylko, że nie ma za co, bo oczy się otworzyły ile to kosztuje. I dziwią się ludzie jak to możliwe .....

do ciekawy (niezarejestrowany)6 miesięcy, 2 tygodnie temu

Komentarz usunięty, z powodu naruszenia §7 regulaminu. Administrator.

młody (niezarejestrowany)6 miesięcy, 2 tygodnie temu

chłopak zapierdziela od rana do nocy i ma a wsystkim zasdrosnym zycze takiej odwagi i determinacji BRAWO ANDRZEJ GRATULACJE

Historia (niezarejestrowany)6 miesięcy temu

No fakt... zawodnik wyszkolony za państwowe pieniądze, gdyby nie stanowisko taty nie miałby takich możliwości... nie zdobyłby takiego doświadczenia, aby być takim zawodnikiem jakim jest a także trenerem, ale oczywiście będzie zaraz hejt a taka prawda...

Zawodnik (niezarejestrowany)5 miesięcy, 4 tygodnie temu

Trochę prawdy . Tylko talent albo się ma , albo się nie ma.... a chłopaka obserwuje z boku i w pełni mu kibicuje. Jeden z nielicznych w środowisku końskim który dla kasy nie zrobi wszystkiego. i bardzo pracowity.

Pati (niezarejestrowany)5 miesięcy, 4 tygodnie temu

Piękny ośrodek wszyscy zadowoleni warunki Extra kostka już położona plac zewnętrzny ma powstać lada dzień i następnych 20 boksów dla nowych pensjonariuszy tak trzymać

Dodaj komentarz



Wciśnięcie przycisku poniżej jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu komentarzy.