Kadra - umowa trójstronna

5 stycznia 2018

Kadra - umowa trójstronna

Więcej pieniędzy na jednego zawodnika mniej licznej Kadry Narodowej z jednej strony i z drugiej 100 000 zł kary za „prochy” i 50 000 zł kary za pijaństwo.

REKLAMA

reklama

Zarząd PZJ udostępnił tekst trójstronnej Umowy oraz Oświadczenia o zgodzie na przetwarzanie danych, podpisanie których warunkuje powołanie do Kadry Narodowej.

Warto jednak wiedzieć, na co Zarząd zwraca uwagę w swoim komentarzu, że brak powołania do Kadry Narodowej nie oznacza braku możliwości startów w barwach Polski.

Będzie to możliwe, ale związane z koniecznością finansowania takich startów poza funduszami PZJ.

Jak wynika z lektury Umowy, zawodnicy i właściciele koni, którzy z jakichkolwiek powodów nie dotrzymają w okresie realizacji startu głównego warunków podpisanej umowy, muszą liczyć się ze sporymi karami finansowymi. Wcześniejsze wycofanie konia i zawodnika z programu realizacji startu głównego bez podania przyczyny lub wcześniejsza sprzedaż konia i nie podpisanie nowej umowy z nowym właścicielem obciążone będzie koniecznością zwrócenia do PZJ kwoty poniesionych i udokumentowanych przez PZJ kosztów związanych z realizacją programu oraz kary umownej w takiej samej wysokości.

Takie same kary związane będą z sytuacją, kiedy w trakcie realizacji programu wynik kontroli antydopingowej konia będzie pozytywny.

W sytuacji kiedy pozytywny wynik badania antydopingowego będzie dotyczył jeźdźca, oprócz zwrotu do PZJ poniesionych kosztów, zawodnik będzie musiał zapłacić karę umowną w wysokości 100 000 zł. Kiedy orzeczenie Rzecznika Dyscyplinarnego PZJ lub Sądu Dyscyplinarnego PZJ potwierdzi „niegodne reprezentowanie i zachowanie” jeźdźca, kara umowna wyniesie 50 000 zł.

Pamiętać jednak warto, że naruszenie przepisów antydopingowych w przypadku konia lub jeźdźca, wiąże się poważnymi konsekwencjami wyciąganymi przez FEI, takimi jak orzeczenie dyskwalifikacji i unieważnienie osiągniętego wyniku w przypadku drużynowych klasyfikacji. Jak miało to miejsce choćby w Mistrzostwach Europy w WKKW seniorów jakie rozegrano w ubiegłym roku w Strzegomiu.

Należy mieć więc nadzieję, że zapisane w Umowie trójstronnej kary pozostaną tylko martwym zapisem i nie będziemy świadkami konieczności ich stosowania. 

W załącznikach do pobrania tekst Umowy trójstronnej oraz Oświadczenia.

Załączone pliki

Komentarze (145)

Łukasz Walter (niezarejestrowany)2 tygodnie, 4 dni temu

Nie żebym się zgadzał się z dobrą tendencją, ale budzi to kilka wątpliwości. https://horselexblog.wordpress.com/2018/01/05/umowa-kadra-narodowa-2018-krok-w-przod/

ja a kto (niezarejestrowany)2 tygodnie, 4 dni temu

z niecierpliwością będę wypatrywać, który z zawodników taką umowę podpisze..

XXX (niezarejestrowany)2 tygodnie, 3 dni temu

Zachodzi podstawowe pytanie , czy PZJ w ogóle ma prawnika czy wszelkie umowy są pisane przez kogoś na kolanie ???

DRA2 tygodnie, 3 dni temu

Panie Łukaszu ( do Łukasza Walter ) mam pytanie, pomijając wszystkie pana wątpliwości co do samej konstrukcji owej umowy to jakie będą konsekwencje prawne jeżeli ową umowę podpiszą świadomie i dobrowolnie wszystkie trzy strony ?

sponsor (niezarejestrowany)2 tygodnie, 3 dni temu

Przede wszystkim PZJ zachęca do podpisania umowy potwierdzającej znajomość planu głównego. Gdzie jest ten plan główny? Gdzie są załączniki z ostatniego zebrania zarządu PZJ do wiadomości publicznej? Po drugie dlaczego mam płacic karę umowną jeśli ktoś poda mojemu koniowi doping na zawodach? przecież nie ma kamer w stajniach? Dlaczego za każdym razem gdy chory jest zawodnik ma biegać do lekarza SPORTOWGO na swój koszt? za mało ma kosztów i zajęć? I za co ta cała umowa - za jakie kwoty dopłat? Jak kary to 50-100 tys, a jak dopłaty do startów to w wkkw najwyższe w zeszłym roku na zawodnika to było 32 tys? Co to za proporcja? Szkoda że tak dużo złego czyni obecny zarząd. Mam nadzieję, że nikt nie podpisze tej umowy i nie będzie kadry...

XXX (niezarejestrowany)2 tygodnie, 3 dni temu

Dokładnie . Kwoty kar i zwrotów są dokładnie podane ale co ze strony PZJ -tu to tabu. Podpisywanie umowy w ciemno to proszenie się o kłopoty . Ale jak mniemam sponsorzy to ludzie biznesu , więc nie trzeba im mówić co mają podpisywać a czego nie .

Delegat (niezarejestrowany)2 tygodnie, 3 dni temu

tę umowę podpisze chyba tylko debil! oj ten zarząd "kompetentnych inaczej"

skaski (niezarejestrowany)2 tygodnie, 3 dni temu

A ja bym chciała zapytać mądrzejszych, bo aż mi się wierzyć nie chce.....czy to oznacza, że nie będąc członkiem KN można będzie wystartować w ME, MŚ, bądź IO jako reprezentant kraju, ale nie kadrowicz??

neoneeds2 tygodnie, 3 dni temu

par. 2, pkt. 14 - czy strój reprezentanta kraju obowiązuje jedynie na imprezach sponsorowanych zawodnikowi przez PZJ, czy na wszystkich w jakich zawodnik bierze udział? Bo jeżeli na wszystkich to PZJ chyba naiwnie liczy, że zawodnik zrezygnuje z reklamowania prywatnego sponsora za kilka groszy "sponsoringu" PZJ. A po przeanalizowaniu całej umowy mogę stwierdzić, że może być problem ze znalezieniem właścicieli koni chętnych na podpisanie "cyrografu". To trochę www. szukam frajera. pl

Eves (niezarejestrowany)2 tygodnie, 3 dni temu

To raz na zawsze rozwiaze problem nadlimitu chetnych do kadry,teraz beda jezdzic w niej frajerzy...bo jak inaczej to nazwac,kolejna dobra zmiana???mysle,ze jesli idzie o pijaństwo i narkole w stosunku do zawodników to jest to zrozumiałe,reszta nie nadaje się do wdrożenia,jestem prawniczką,następnym razem pomogę Wam się nie skompromitować...tylko koni koni żal

tester9 (niezarejestrowany)2 tygodnie, 3 dni temu

Oczywistym jest, że udokumentowane koszty poniesione przez PZJ na zawodnika KN, którego koń został sprzedany, powinny być zwrócone przez sprzedającego. Jednak ten zarząd dąży do pełnego władztwa nad polskim jeździectwem zapominając, że całość jest utrzymywane za prywatne pieniądze, a nie za jałmużnę MSiT.. Przy okazji wyjaśnienie dla Pani/Pana podpisującego się XXX. W zarządzie jest dwóch prawników. Jeżeli nawet nie byli autorami tej umowy to przynajmniej powinni być w stanie PRZECZYTAĆ JĄ ZE ZROZUMIENIEM i nie dopuścić do jej zatwierdzenia i publikacji.

... (niezarejestrowany)2 tygodnie, 3 dni temu

no po prostu aż nie wierze co czytam.. i ktoś sądzi, że ktokolwiek to podpisze?

tester9 (niezarejestrowany)2 tygodnie, 3 dni temu

I tak na marginesie, Zarząd dysponuje danymi osobowymi tysięcy ludzi łącznie z numerami ich rachunków bankowych i dane te przetwarza jak chce i nagle od członków KN domaga się zgody na ich przetwarzanie. A co z polityką ich ochrony ? Cisza w eterze. Taka baza danych ma całkiem dużą wartość dla hakerów, złodziei i marketingowców.

axa (niezarejestrowany)2 tygodnie, 3 dni temu

Chetnie podpisze po otrzymaniu opini prawnwj FEI,kadra to znaczy starty miedzynarodowe/FEI,na krajowkach startuja wg przepisow Regulaminu PZJ,a tam ani slowa o umowach?jezeli PZJ bedzie wspolwascicielem koni to ew.moga wymagac umowy,a tak amortyzacja stolkow naszych spolecznych dzialaczy to poprostu kombinacja policzona na brak swiadomosci,pozyjemy zobaczymy

axa (niezarejestrowany)2 tygodnie, 3 dni temu

jeszcze pytanie gdzie w umowie wystepuje glowny Sponsor Ministerstwo Sportu o ktorego kase chodzi?

ll (niezarejestrowany)2 tygodnie, 3 dni temu

jesli zawodnicy kadry maja byc sponsorowani przez zwiazek powinni byc zobligowani do przeprowadzenia 2 szkolen dla zawodnikow zrzesszonych w pzj , bo to w koncu za ich pieniadze , a pomoglo by to w rozwoju jezdziectwa

XXX (niezarejestrowany)2 tygodnie, 3 dni temu

Nie mogą , bo wg , nowego systemu zawodnicy są nikim , musicie trenować z PZJ -towskimi mentorami .

jok (niezarejestrowany)2 tygodnie, 3 dni temu

kary naprawdę spore ciekawy jestem czy będą obowiązywać również trenerów kadry którzy wykazywali się również przyjaźnią z alkoholem i czy sam Pan Prezes zacznie płacić za swoje chamskie zachowanie. Cel jest jeden mniejsza kadra mniej pracy i więcej pieniędzy w kasie w przekonaniu Pana Prezesa i Zarządu miłościwie panujących związek musi zarabiać a nie wspierać sport i sportowców. Mam nadzieję że tak nie kompetentni ludzie na tych stanowiskach nie utrzymają się długo bo tak złego zarządu i prezesa jeszcze nie było. Bałagan jest wszędzie w każdej dyscyplinie brak komisji brak planów treningowych brak kadr brak podsumowań zeszłego sezonu no i nie wykorzystane środki z ministerstwa które musiały zostać zwrócone. Może ktoś podpowie Panu Prezesowi że to nie jego prywatny folwark. A o podejściu Pana Prezesa do jeździectwa niech będą jego słowa wypowiedziane do grona WKKW -" Ja to was mniej nie lubię niż ujeżdżenia" podobno jest materiał filmowy z tej kompromitacji. Podsumowując apeluję do delegatów ODWOŁAJCIE PAŃSTWO TĄ SZKODLIWA EKIPĘ ZANIM NIE JEST ZBYT PÓŹNO.

Olimp (niezarejestrowany)2 tygodnie, 3 dni temu

frajerem to trzeba być żeby nie dostrzegać pozytywnych aspektów takiej umowy. Wszyscy siedzący głęboko w tym środowisku wiedzą dlaczego powstał pomysł umów pomiędzy PZJ a zawodnikiem/właścicielem konia. Zrównywanie kary za sprzedaż konia z nakładami poniesionymi przez PZJ na starty, to nic innego jak kredytowanie prywatnego biznesu z kieszeni PZJ - a to nie o to chodzi. Zanim zaczniecie wyzywać kogokolwiek od "frajerów" to zastanówcie sie z kogo chcecie zrobić frajera? Oczywiście najlepiej by było czerpać z kasy bez żadnych zobowiązań ale z tego co się orientuję to kasa PZJ świeci pustkami (dzięki poprzednim zarządom) i teraz jest czas aby wydatki doprowadzić do normalnosci.

zainteresowany (niezarejestrowany)2 tygodnie, 3 dni temu

Zgadzam się Olimpem, nie zgadzam z jok. Ja to wyjdzie w praniu zobaczymy. Szkoda, że redakcja nie pisze o kilku innych ciekawych uchwałach Zarządu PZJ. Np. uchwała na wniosek p. Szrajera o nazwie Pony została uchylona. Czyli dalj będzie nazwa Kuce zgodnie z dawną uchwałą walnego zjazdu. Np. odwołany został ze składu Rady Szkolenia Jeździeckiego i jego przewodniczącego p. Hubert Szaszkiewicz. Np. zarząd nie zatwierdził i nie uchwalił wniosku RSJ, że w czasie zawodów na rozprężalni może znajdować sie wyłącznie zawodnik z koniem, jego trener, ale wyłącznie LICENCJONOWANY PRZEZ PZJ oraz luzak. Pomysłodawcy, p. H.Sz. już naprawdę dziękujemy. Budzet PZJ też odetchnie

zainteresowany (niezarejestrowany)2 tygodnie, 3 dni temu

Dodam jeszcze jeden temat. Z protokołu ostaniego posiedzenia zarzadu PZJ : XXVII. Ponowne rozpatrzenie wniosków nadanych tytułów szkoleniowych. Uchwała nr U/1540/21/Z/2017 z dnia 28.12.2017. Zarząd PZJ przyjmuje uchwałę o ponownym rozpatrzeniu przez Zarząd przy współpracy z Radą Szkolenia Jeździeckiego nadanych w tym roku przez RSJ tytułów szkoleniowych i zatwierdzonych uchwałami Zarządu PZJ. Uchwała przyjęta ( 5 x za ). O co tu chodzi - będzie jakaś weryfikacja dotychchcza nadanych upranień. To tak mozna? Raz się nadaje, później inną uchwałą mozna zabrać? Czy p. Sekretarz Generalny i sam Zarząd panują jeszcze nad sytuacją w tym temacie? I nie tylko w tym???

bardziej zainteresowany (niezarejestrowany)2 tygodnie, 2 dni temu

Szkoda, że ktoś kto jest zainteresowany jak się sam podpisuje nie radzi sobie z czytaniem. Specjalnie dla tego "zainteresowanego" : https://www.swiatkoni.pl/news/13492,a-jednak-kuce.html

krzysztofwr (niezarejestrowany)2 tygodnie, 2 dni temu

Umowa została fatalnie skonstruowana, i chociaż istnieje potrzeba uregulowania funkcjonowania kadry, to powinna ona być zgodna z realiami uprawiania sportu jeździeckiego. Tu po prostu mamy do czynienia z ubezwłasnowolnieniem członków kadry, i całkowitym podporządkowaniem interesów zawodnika interesom PZJ. Wprowadzenie kuriozalnych zapisów o tym, że można być reprezentantem, nie będąc jednocześnie członkiem kadry narodowej, świadczy o tym, że PZJ zdaje sobie sprawę, że niewielu zawodników z pierwszej dziesiątki rankingu podpisze taką umowę, nie mówiąc już o właścicielach koni. A wtedy w przypadku prestiżowych zawodów trzeba będzie sięgnąć do zawodników spoza kadry. Czym w takim razie będzie kadra narodowa? Chyba jedynie beneficjentem środków Ministerstwa Sportu. Ale prawdziwym skandalem ostatniego posiedzenia zarządu jest natychmiastowe wygaszenie całej obecnej kadry narodowej. To skandal i działanie na szkodę związku. Nie znajduję, żadnego uzasadnienia decyzji w takim kształcie, poza głupotą i arogancją.

XXX (niezarejestrowany)2 tygodnie, 2 dni temu

Zainteresowany - Powinna być weryfikacja bałaganu jaki wprowadził p . Szaszkiewicz w systemie szkoleniowym PZJ. Na całym świecie od lat funkcjonuje system Mistrz ( zawodnik ) uczeń ( zawodnik ) a pan Szaszkiewicz dostosował System Szkolenia PZJ do potrzeb swoich i swoich kolegów . Czyli wprowadził niewielką acz istotną zmianę która cały system szkolenia sprowadziła do roli systemy teoretycznego działającego wyłącznie w teorii. Tytuły trenerskie ponadawali ludziom których nikt w środowisku nie zna i żaden poważny sportowiec z nimi trenować nie będzie . Pomijam że cały ten system jest tak opracowany żeby we wszelkich komisjach weryfikacyjnych siedzieli ludzie z jego najbliższego otoczenia .To dinozaur szkoleniowy działający tylko w teorii z czasów głębokiej komuny. oparty na nepotyzmie . PZJ powinien skupić się na szkoleniu PODSTAWOWYM , sport niech zostawi SPORTOWCOM . Oni świetnie dają sobie radę , co od paru lat widać , słychać i czuć !!! Pomijam że to prawdziwe pole do oszczędności i zysków dla PZJ . Nie będzie musiał utrzymywać utytułowanych darmozjadów i będzie miał realne wpływy z licencji trenerskich przyznanych zawodnikom . P,S Sam pan Prezes PZJ powinien o tym dobrze wiedzieć bo sam nigdy nie korzystał z opieki trenerskiej swojej córki tylko z wiedzy zawodnika .z którym latami trenowała.. Tak jak to działało u niego powinno działać w PZJ - cie .

zainteresowany (niezarejestrowany)2 tygodnie, 2 dni temu

Tak szybko spadają na Śk różne ważna dla krajowego jeździectwa, że pisząc powyższą wypowiedź juz go na stronie nie było. Trudno zebym przeglądał newsy wstecz z reguły nic nie wnoszące do naszego podwórka te z "wielkiego swiata". Nie było też komentarzy do niego, co w jakiś sposób gwarantuje dalsze życie tematu. Zastanawia mnie jedno - miesiąc temu p. Szrajer wnioskował o zmianę na Pony, a łaskawy wprowadził temat pod obrady zarządu. Z czyjej inicjatywy to zrobili i po co? Po miesiącu, ale teraz nie wiadomo na czyj wniosek ii co wazniejsze dlaczego uchwała została anulowna. A sprawa jest prosta - ani prawnik p. Szrajer, ani Sekretarz Generalny, który go wprowadził pod obrady zarządu jakos nie zorientowali się, że uchwała zarządu nie może zmieniać uchwały podjętej przez Walny Zjazd Delegatów! Kompromitacja! .

Toni (niezarejestrowany)2 tygodnie, 2 dni temu

Pożyjemy, zobaczymy pierwsze starty dopiero w marcu więc jest czas na zbudowanie kadry

sponsor (niezarejestrowany)2 tygodnie, 2 dni temu

Zgadzam się z krzysztofwr, a co z tego wynika? Nie jest to żadna umowa trójstronna, tylko dwustronne poddaństwo zawodnika i właściciela wszechwładnej władzy PZJ, która w umowie wiele wymaga, ale nie od siebie. Jeśli zawodnik i właściciel muszą sie tłumaczyć przez zwolnienia i zaświadczenia z każdej zmiany planu startowego, to PZJ nie podaje planu głównego, gwarantuje sobie możliwość jego zmiany bez uzgadniania z dwiema pozostałymi stronami (które przecież muszą się bezwzględnie dostosować), nie ma w umowie żadnych konkretów co w zamian za takie poddaństwo? Jaki poziom finansowania gwarantuje PZJ? I co jeśli z powodu planu głównego dojdzie do kontuzji/przeciążenia konia lub jeźdźca? Całe ryzyko i koszt jest po stronie zawodnika/właściciela a wszystkie uprawnienia po stronie PZJ. To jest umowa? Czy sprzedaż niewolników? Komentarz PZJ że "W rzeczywistości proponowana umowa ma za zadanie przyczyniać się do budowy wartości narodowej reprezentacji" budzi śmiech przez łzy. Jakiej wartości? Nawet przy sprzedaży konia umowę tworzą obie strony, a tutaj PZJ nie pomyślał o konsultacjach z drugą i trzecią stroną... Brak szacunku zarządu PZJ do zawodników i właścicieli koni jest porażający. Pan na zagrodzie i TKM. A zaproszenie do pozostanie poza kadrą jest kuriozalne - pierwszy zarząd który usilnie pracuje nad brakiem oficjalnej reprezentacji kraju, a co za tym idzie zmniejszeniem finansowania sportu i zmniejszeniem zakresu swojej pracy. Mamy pytanie czy jeśli umowę podpiszą dwie osoby to trener kadry zostanie zwolniony? Wniosek: finansować to my was zawodnicy nie zamierzamy, ale jeśli w swoich prywatnych działaniach sportowych osiągniecie jakiekolwiek wyniki to my się chętnie do nich przytulimy. CZEKAM NA DZIAŁANIA DELEGATÓW, TO CO TERAZ SIĘ DZIEJE W PZJ TO SKANDAL!

C.D (niezarejestrowany)2 tygodnie, 2 dni temu

Całe ryzyko i koszt jest po stronie zawodnika/właściciela a wszystkie uprawnienia po stronie PZJ. To jest umowa?..............Brak szacunku zarządu PZJ do zawodników i właścicieli koni jest porażający. .................... .Żadna nowość ! PZJ od zawsze zawodników ma za nic . Widać to po systemie szkolenia który stworzono dla kolesiów z PZJ nie uwzględniono w nim uprawnień zawodników nadanych przez państwo w postaci Ustawy Deregulacyjnej , a teraz wprowadzają i stronniczą umowę dla kadrowiczów . Dajcie wszystko a my ze swojej strony nie damy nic bo musimy mieć kasę żeby rządzić !!!!.

Byłem wtedy Delegatem, głosowałem za "pony" (niezarejestrowany)2 tygodnie, 2 dni temu

Sprawa kuc - pony. Wiele lat temu, ponad 15, na Walnym zjeździe PZJ była bardzo burzliwa dyskusja na temat pony czy kuc. Frakcji optującej za nazwą "kuc" przewodził Marek Szewczyk, a popierała go Ewa Łobos z podwarszawskiej Kuclandii. Frakcji przeciwnej Marek Zaleski. Marka Zaleskiego wspierał między innymi Oskar Szrajer. W końcu prowadzący Zjazd zarządził głosowanie i frakcja "kuc" wygrała. I to nie jest w ogóle ważne Skrajnym skandalem i sprawą pierwszorzędnej wagi jest to, że prawnik znalazłszy się w zarządzie PZJ usiłował niejako tylnymi drzwiami wprowadzić swoją wersję "pony", podczas gdy te konie mogą nazywać się wyłącznie tak jak to uchwalił Walny Zjazd Delegatów. Prezydent tego kraju depcze Konstytucję, prawnicy w zarządzie PZJ pochodzący z tej samej uczelni depczą uchwały Zjazdu. Tylko za to ten zarząd zasługuje na natychmiastowe odwołanie.

XXX (niezarejestrowany)2 tygodnie, 2 dni temu

Nieprawda. ! Za nazwą kuc prowadziła kampanię pani Holz .

Byłem wtedy Delegatem, głosowałem za "pony" (niezarejestrowany)2 tygodnie, 2 dni temu

Ten Zjazd odbywał się na Cegłowskiej w Warszawie, w auli Centrum Szkolenia Medycznego. Może i p. Holz prowadziła tę kampanię, Ja pamiętam niektórych stających na mównicy i rozmowy w kuluarach.. .

XXX (niezarejestrowany)2 tygodnie, 2 dni temu

A w ogóle to jakie to ma znaczenie !!! Nie masz ważniejszych problemów ???

C.D (niezarejestrowany)2 tygodnie, 2 dni temu

Rozmydlasz temat i odciągasz ludzi od prawdziwych problemów i skupiasz się na pierdołach . Co to .... za różnica , czy to Kuc czy Pony

obserwator (niezarejestrowany)2 tygodnie, 2 dni temu

tylko Zachodniopomorskie miało dość rozumu aby tej patologi się przeciwstawić ten zarząd wraz z preziem jest żenujący

XXX (niezarejestrowany)2 tygodnie, 2 dni temu

wpaniałym przykładem systemu szkoleniowego jest nasza drużyna skoczków narciarskich. Odkąd zaczęła trenować z wybitnym zawodnikiem Horngacherem od tego momentu mamy drużynę marzeń i największe pasmo sukcesów w historii . Lub choćby Marcin Gotrat który wdraża swój system szkolenia zawodników we własnych szkołach mistrzostwa sportowego. Zawodnicy szkolą zawodników na zasadach Mistrz - uczeń . Odsyłam do arcyciekawego wywiadu z Gortatem w Forbesie . Gortat opowiada jak wszystko robi poza związkiem sportowym bo nie che mieć doczynienia z tymi dinozaurami. wywiad z Gortatem ...https://www.forbes.pl/przywodztwo/wywiad-z-macinem-gortatem-o-filantropii-i-biznesie/r2f2qh9

C.D (niezarejestrowany)2 tygodnie, 2 dni temu

Związek wprowadzając taką umowę musi się liczyć z tym że sprowadza się już tylko do roli Licencjomatu , czyli automatu do sprzedawania licencji. Na tym ich rola się kończy !

Poinformowana (niezarejestrowany)2 tygodnie, 2 dni temu

Z tego co wiem, treść umowy nie została przez Zarząd zatwierdzona. Nie ma uchwały Zarządu zatwierdzającej treść umowy. Przygotowywana przez prawnika umowa została opublikowana w Nowym Roku i proponowane w niej kary spotkały się ze sprzeciwem członków zarządu odpowiedzialnych za sport.

XXX (niezarejestrowany)2 tygodnie, 2 dni temu

Czyli jest szansa że się opamiętają ? Cyt ,, Przygotowywana przez prawnika umowa została opublikowana w Nowym Roku '' Ciekawe co za prawnik przygotował umowę niezgodną z prawem ? . Może najwyższa pora zatrudnić kogoś kompetentnego ?

ortodoks_20052 tygodnie, 2 dni temu

Uwagi na marginesie lektury umowy i uwag p. Łukasza Waltera. Niewątpliwie sfera uczestnictwa zawodnika i konia w kadrze narodowej i konsekwencje z tego wynikające dla Związku, zawodnika i właściciela konia powinna być uregulowana umownie. Zgadzam się zdecydowanie z wiekszością uwag sformułowanych przez p. Waltera. Dorzucę kwestię absolutnie zasadniczą - umowa nie może dotyczyć jedynie zobowiązań zawodnika i właściciela wobec Związku. Dla symetrii choćby, niezbędne jest opisanie w niej zobowiązań Związku wobec zawodnika i właściciela konia oraz konsekwencji ich niedotrzymania. Tylko znając plan sportowy Związku i wynikajace z niego obowiązki pary zawodnik - koń, zobowiązania Związku co do zakresu finansowania realizacji tego planu oraz wysokość ewentualnych premii za jego realizację możliwe jest podjęcie racjonalnej decyzji przez zawodnika i właściciela konia co do zgody na powołanie do kadry narodowej. Poza tą kwestią zasadniczą można i należy dyskutować szczegóły, choćby wyłączne prawo Związku do wizerunku zawodnika itd.

zainteresowany (niezarejestrowany)2 tygodnie, 2 dni temu

Jest pośrednio uchwała w tej sprawie. XXIX. Nominacje do kadr narodowych na 2018 Uchwała nr U/1542/21/Z/2017 z dnia 28.12.2017. Zarząd PZJ przyjmuje uchwałę o nominacjach do kadr narodowych w 2018 roku. Dla poszczególnych osób zatwierdzonych przez Członka Zarządu ds. Sportu lub Członka Zarządu ds. Sportu Młodzieżowego nominacje do kadr będą miały miejsce po przesłaniu przez te osoby podpisanej umowy określającej zasady członkostwa zawodnika w Kadrze Narodowej Polskiego Związku Jeździeckiego oraz oświadczenia o zgodzie na przetwarzanie danych osobowych na potrzeby programów dofinansowań ministerialnych, a także pod warunkiem posiadania przez biuro PZJ aktualnego orzeczenia lekarskiego oraz wykupienia licencji PZJ na 2018 rok. Nominacje do Kadry Narodowej będzie zatwierdzała uchwała Zarządu PZJ. Uchwała przyjęta ( 5 x za ). Jak wynika z jej treści, żeby zostać członkiem KN wymagane jest m.in. podpisanie umowy! "Brawo" po raz kolejny "Sekretarz Generalny Tysiąclecia"! Nie pierwszy to już raz razem z kilkoma kolesiami bez konsekwencji ewidentnie szkodzi PZJ-towi.

XXX (niezarejestrowany)2 tygodnie, 2 dni temu

PZJ jest instytucją powołaną do reprezentowania interesów zawodników i im przede wszystkim powinien służyć , O ile wszyscy rozumieją potrzebę sformalizowania zasad uczestnictwa zawodników i ich koni w kadrze narodowej o tyle umowy nie mogą być sprzeczne z interesem zawodników . Nie można oddzielać interesów PZJ - tu od interesów zawodników bo to ich instytucja i ich przedstawiciel Dzielenie na my działacze i nasz interes przeciwko zawodnikom nie służy rozwojowi jeździectwa . Nominacja do kadry narodowej ma być nobilitacją ale wszelkie umowy muszą przede wszystkim zabezpieczać interesy zawodników . Choćby i o tym że sponsor nie może sprzedać konia do momentu zakończenia realizacji zadania wyznaczonego przez Trenera Kadry . To jest w interesie zawodnika i spełnienia jego ambicji sportowych , ale nie mogą to być działania przeciwko zawodnikom oraz ich sponsorom. Zakończą zadanie to i tak wartość ich konia niebotycznie wzrośnie ,ale sponsorów trzeba do tego zachęcić a nie zniechęcić na dzień dobry pokazując im że oni ich pieniądze i zaangażowanie dla związku nic nie znaczą . To wszystko można zrobić delikatnie i bez nachalnego pokazywania kto tu rządzi . PZJ jest dla zawodników i sponsorów a nie oni dla PZJ -tu.

C.D (niezarejestrowany)2 tygodnie, 1 dzień temu

Trzeba by zadać podstawowe pytanie czym jest PZJ ??? Powinien być organizacją powołaną do obsługi sportu , czyli Związkiem Sportowym . Czyli organizacją powołaną przez zawodników i dla zawodników po to żeby dbać o ich interesy i w ich imieniu reprezentować ich przed innymi instytucjami zarówno krajowymi jak i międzynarodowymi. Już sam sposób wyboru delegatów jest chory , bo to w większości właściciele czy prezesi klubów które często nic ze sportem nie mający wspólnego . To archaiczna instytucja o strukturach dinozaura z którymi niewielu chce współpracować . Wszelkich sponsorów załatwiają w 90% zawodnicy który składają się na 95% struktur PZJ a ich interesów bronią ludzie którzy mają inne często sprzeczne cele . ( tak jak było z systemem szkoleniowym ) Dopóki delegatów nie będą wybierali zawodnicy spośród siebie a ich interesów nie będą reprezentować ludzie zainteresowani rozwojem sportu prezentujący nowoczesny sposób myślenia dopóty cele te zawsze będą się rozmijać . Nie ma wy -my , wszystko musi być podporządkowane jednemu celowi , jeździectwu i interesom zawodników . Wtedy będzie dobrze !

Prawnik (niezarejestrowany)2 tygodnie, 1 dzień temu

Zachęcam do sprawdzenia kim jest autor treści niniejszej umowy... mecenas Dariusz Łukasik??? Przypadkiem tak się składa, że siedziba Pana mecenasa znajduje się w Lesznie.... ulubionym stwierdzeniem kolegi redaktora Dudka jest hasło, że jaskółki stajenne coś ćwierkaja... a teraz ponoć cwierkaja że kolega Kuchejda nie podpisze tej umowy...., dla mniej zorientowanych dodam że Kuchejda jest właścicielem konia Wibaro... to jest tak tragiczne że aż śmieszne.... co to za tekst że z racji tego iz umowę napisas jakiś mecenas to umowa to nie budzi ona wątpliwości pod katem prawnym??? To jest co najwyżej opinia co do treści umowy jakiegoś prawnika... i to gościa który chodzi na krótkim pasku Sołtysiaka. Poinformowana w delikatny sposób próbuje zdradzić sytuację jaka mogła mieć miejsce:.. Na ostatnim posiedzeniu zarządu uchwalili że zawodnicy będą zobowiązani podpisać umowy których treść jeszcze nie była znana... sołtys kazał napisać umowę swojemu prywatnemu prawnikowi... Jankowski jako wierny sługa sołtysa opublikował umowę jak tylko dostał umowę bez formalnej akceptacji zarządu i teraz zrobił się klops na reszta ekipy nie znała jej treści i teraz muszą świecić oczyma za to co soltys narobił...

Delegat (niezarejestrowany)2 tygodnie, 1 dzień temu

ten zarząd to jest żart! Wstecznictwo plus bezczelność!

Zawiedziona (niezarejestrowany)2 tygodnie, 1 dzień temu

Zainwestujecie.w.jakichs zagranicznych trenerow,a nie krajowy uklad kolesiowski,w szczególności widocze to jest w ujezdzeniu...stare metody szkolenia,zero sukcesow,kogo dzis zadowala widowisko na poziomie 65%??a i za wszystko plac z prv pieniedzy,kto ma się przebić??kto na to ma kase?kilku zawodników??prezes powinien codziennie czekac w MSiT na audiencje i męczyć o więcej forsy

XXX (niezarejestrowany)2 tygodnie, 1 dzień temu

W skokach to proste. Olbrzymia większość zawodników trenuje z zawodnikami zagranicznymi a nasi młodsi zawodnicy uczą się od swoich starszych kolegów . System szkoleniowy działa perfekcyjnie ale na zasadach wolnorynkowych . Z systemu PZJ chyba nikt nie korzysta. Dodać warto że trenują za własną kasę .

C.D (niezarejestrowany)2 tygodnie, 1 dzień temu

PZJ niech się skupi na szkoleniu podstaw , po to by potem gdy do zawodnika przychodzi młody jeździec który chce jeździć sportowo nie musiał zaczynać od lonży czy nauki podstaw ujeżdżenia . Tu jest problem . Sport zostawcie sportowcom a prawdziwy problem jest u podstaw. Autor systemu szkoleniowego robił go pod siebie , by zmonopolizować rynek szkoleniowy i dorwać się do kasy . Ponadawali sobie puste tytuły z których dla szkolenia totalnie nic nie wynikało. Dobrze chociaż że Zarząd był czujny i przerwał tą farsę .Jeszcze chcieli zmonopolizować rynek wprowadzając tzw. Porządek na rozprężalniach . Pierwszy plus dla Zarządu. No z odwołaniem szefa RSJ drugi i mam jeszcze nadzieję że nie ostatni .

XXX (niezarejestrowany)2 tygodnie, 1 dzień temu

System Szkoleniowy w naszej rzeczywistości wymaga UREALNIENIA !!! Instruktorami Szkolenia Podstawowego i Sportu powinni być ludzie do tego przygotowani i tu jest olbrzymia rola PZJ - tu i systemu szkolenia . Trenerami powinni być zawodnicy z min 1 klasa sportową . Wtedy ten system ma sens . Zwłaszcza że sprawa dotyczy ( przynajmniej w skokach ) może niewiele ponad 100 osób w skali całego kraju . Bezsensem jest żeby zawodnicy którzy i tak szkolą młodzież w relacji Mistrz - Uczeń musieli zaczynać o lonży , nauki dosiadu czy podstaw ujeżdżenia . I z drugiej strony żeby papierowi instruktorzy uczyli ludzi skakać wysokie konkursy o których nie mają bladego pojęcia .

ABC (niezarejestrowany)2 tygodnie, 1 dzień temu

Umowy napisane przez prawnika jednej strony powinny być konsultowane z drogą stroną umowy. To co obecnie się wydażyło jest dyżą pomyłką. PZJ powinno grzecznie wszystkich przeprosić i przeformułować umowę tak aby na wszystkie strony umowy nałożone były zarówno prawa jak i obowiązki.

XXX (niezarejestrowany)2 tygodnie, 1 dzień temu

Każda umowa powinna zabezpieczać interesy obu stron. A PZJ powinien dbać zarówno o interesy swoje jaki i o swoich reprezentantów dla których został powołany , czyli zawodników .

Sponsor/rodzic (niezarejestrowany)2 tygodnie, 1 dzień temu

Mam nadzieję, że przedstawiona umowa nie dotyczy ewentualnych kadr młodzieżowych,bo to zakrawałoby już na próbę wyłudzenia ze strony pzj. W sporcie młodzieżowym wszystko jest opłacane przez rodziców. Dzieci i młodzież trenują ze swoimi szkoleniowcami, na swoich koniach. Zmuszanie tych młodych ludzi do trenowania "na siłę" z jakimiś słabymi pseudo-trenerami kadry, a w przypadku odmowy- obciążanie karą to po prostu sołtysiakowr cwaniactwo! PZJ nie oferuje młodzieży nic, a chce wyłudzić kasę od rodziców. Jako właściciel konia będę zmuszony odmówić podpisania umowy i moje dziecko choć ma wyniki, którymi chwali się PZJ nie będzie w kadrze. Smutne. Dużo inwestuję w ten sport i nie chcę mieć nic wspólnego z takim związkiem. Pazerność prezesa i nieudacznictwo zarządu doprowadzi do zabicia motywacji u młodych zawodników i ich sponsorów. Może czas na zmianę barw np. na czeskie?

DRA2 tygodnie, 1 dzień temu

Tak sobie czytam komentarze, czytam i nie wiem czy bardziej śmiać się z indolencji większości komentujących czy płakać nad niedorozwojem intelektualnym większości komentujących. Może mi ktoś podać przykład narodowej federacji w której to zawodnicy mają wpływ na plany startowe w ramach kadry narodowej ? Czy ktoś pyta, siatkarzy, piłkarzy, skoczków narciarskich itp z kim i kiedy chcieli by zagrać w reprezentacji żeby to im nie kolidowało z zarabianiem pieniędzy w klubach ? A może jest tak w sporcie że jeżeli zawodnik nie chce startować reprezentując kadrę narodową to nie musi ? Przykład pana Wlazłego który jasno określił że ma w głębokim poważaniu reprezentowanie Polski i woli zarabiać pieniądze bez zawracania sobie głowy kadrą narodową. Czy ktoś mu tego broni ? Wielkie larum się w komentarzach podniosło wśród komentujących na restrykcyjne kary które są proponowane za promowanie siebie i konia w ramach kadry i za pieniądze państwowe w celu zarobienia na nim przy sprzedaży, to co ? To znaczy że komentujący mają na myśli że takie postępowanie jak Skrzyczyńskiego, Bobika i Wojciańca jakie miało miejsce przed ubiegłorocznymi ME zasługują na pochwałę i medale ? Czyli startujemy w ramach przygotowania do ME jako kadra narodowa, a przed samymi mistrzostwami się wycofujemy ? Mogę poprosić o przykład jakiegoś innego sportowca w jakiejkolwiek dyscyplinie sportowej który brał udział w przygotowaniach i startach w ramach kadry wiedząc że nie wystartuje w imprezie do której się przygotowuje ? Za to właśnie nie tylko zawodnicy, ale przede wszystkim osoby z PZJ powinny być surowo ukarane, czyli powołujący do kadry zawodników ma ME w skokach, zatwierdzających te powołania jak i osoby które podpisywały faktury za starty osób które chciały tylko wypromować siebie i swoje konie w okresie przygotowawczym wiedząc że w samych ME nie wystartują z racji zbyt młodego wieku. Czyli wszystkich którzy mają kadrę, orzełka i wszystkie te idee mając gęby pełne frazesów, a patrzą tylko własnego interesu.

XXX (niezarejestrowany)2 tygodnie, 1 dzień temu

DRA - To że czegoś gdzieś nie ma to tylko lepiej , bo nowoczesność i innowacyjność polega na tym że robi się to czego nie robią inni . To po pierwsze. Po drugie . Zawodnicy i ich sponsorzy mają ambicje na więcej niż władze PZJ , bo inaczej nie siedzieli by w tym sporcie , a przynajmniej , realnie wiedzą na co mogą sobie pozwolić . po trzecie . Wszyscy widzą że istnieje potrzeba takiej umowy , tyle że nie używa się buldożera do tynkowania ściany. Po czwarte . Tak , każdy kto płaci z własnych pieniędzy pilnuje własnego interesu i własnych pieniędzy. Zwłaszcza że pieniądze jakie proponuje PZJ to skromna i mizerna rekompensata przysłowiowa kropla w morzu do kosztów jakie ponoszą sponsorzy i zawodnicy a roszczenia jakie z tego tytułu podnosi są takie jak gdyby wszystko dawał i wszystko finansował . PZJ bez tych ludzi nie może i nie ma prawa istnieć więc więcej szacunku. Niestety ale zmiany jakie nastąpiły w gospodarce w sposobach finansowania sportu w priorytetach są dla związku olbrzymim problemem . Związek w swoich strukturach i ich sposobie myślenia pozostał jeszcze w latach 80- tych a mamy już 2018 r.

C.D (niezarejestrowany)2 tygodnie, 1 dzień temu

Menadżerowie w każdej najlepszej firmie na świecie mają trzy podstawowe zasady. Przyszłość jest cenna , teraźniejszość droga a przeszłość bezwartościowa . PZJ żyje przeszłością bez wizji teraźniejszości a o przyszłości nie wspomnę . Przeszłość jest ważna dla naszej tożsamości ale w biznesie jest skromnym dodatkiem bez znaczenia dla rozwoju. Ja ciągle słucham jak to było kiedyś ale nigdy nie usłyszałem nic co było by jakąś wizją przyszłości .

Były reprezentant - Andrzej (niezarejestrowany)2 tygodnie, 1 dzień temu

Z całym przekonaniem popieram Prezesa Jana. Jego decyzje są słuszne , trzeba wymagać od pseudokadrowiczów przestrzegania umów, godnego reprezentowania barw, a nie tylko pospolitej lichwy.

sponsor (niezarejestrowany)2 tygodnie, 1 dzień temu

DRA - brak słów jeśli chodzi o poziom wypowiedzi, inwektywami dorównujący Panu Prezesowi szanownie obrażającemu każdego... Ilu jest Wechtów ilu jest Kaźmierczaków w kadrze, którzy dostają pieniądze, a ile jest osób które NIE dostają pieniędzy a mają być ubezwłasnowolnieni przez ludzi, którzy nie mają pojęcia jak budować przyszłość sportu a dodatkowo nie kryją się z niechęcią do dyscyplin jeździeckich na których osobiście nie zarabiają... Sport jeździecki jest sportem PRYWATNYM. Jeśli PZJ ma 1 mln złotych budżetu na wszystkie dyscypliny na seniorów, to o ile więcej wydają na niego zawodnicy i sponsorzy? Trzy razy? Cztery razy? Zatem jakie prawo ma PZJ do stawiania warunków? Jest jedynym dyspozytorem orzełka? Na dziś PZJ to szkodliwa instytucja, ziejąca nienawiścią do środowisk jeździeckich, ludzie bez pomysłu, a dodatkowo bez odpowiedniej skromności, aby ten stan rzeczy przyznać. Zarząd wybrany bo nikogo innego nie było chętnego i trener (w WKKW) który jako jedyny się zgłosił to negatywna selekcja w czystej postaci, ludzi którzy teraz mając stanowiska pokażą co mogą. Ten sport nie stoi PZJ, to nie jest piłka nożna. Powinni na rękach nosić tych których jeszcze stać na finansowanie jeździectwa.

DRA2 tygodnie, 1 dzień temu

To może po kolei - Panie Sponsorze PZJ ma tak mało pieniędzy z budżetu bo jeździectwo reprezentuje tak niski poziom czyli bezsensem byłoby inwestować w tą dyscyplinę. Zasady podziału środków są jasno określone i dlatego np.w kometkę czyli badminton ma dofinansowanie na poziomie jaki ma , a jeździectwo 100x mniejsze. Dlaczego ? Ano dlatego że odbijający lotkę walczą o medale światowe i olimpijskie a jeżdżący konno mają tylko jednego zawodnika na igrzyskach który je NIE ukończył. Tak dla jasności i w wielkim skrócie to skoki narciarskie nie mają się tak dobrze jak mają bo przyszedł sponsor, zainwestował w zawodników, sprzęt i starty czego wynikiem był Małysz, tylko najpierw Małysz śpiąc w Vanie bo go na hotel nie było stać" zrobił wynik" a dopiero potem Lotos RB czy inni sponsorzy sie nim zainteresowali. PZJ jako federacja narodowa jest JEDYNYM " dyspozytorem orzełka" czy sie komuś to podoba czy nie tak jak PZPN, PZN, PZK, PZL idt itd. A cały zarząd i prezes są wybrani w DEMOKRATYCZNYCH wyborach przez delegatów czyli przedstawicieli całego środowiska, tak jak zarządy i prezesi innych federacji. I tylko pod egidą takich federacji można brać udział w zawodach międzynarodowych i na warunkach jakie dyktują te federacje. Nikt nikogo do niczego nie zmusza

DRA2 tygodnie, 1 dzień temu

Panie XXX - wie że sie nie za bardzo lubimy i wyznajemy zupełnie inne pojmowanie rzeczywistości ale czy Ty sobie naprawdę wyobrażasz że trener kadry narodowej w piłce nożnej zwraca uwagę zawodnikowi np. Grosickiemu i go ruga za jego poziom sportowy jaki reprezentuje na zawodach czyli w meczu ? Nie wiem jak Ty ale ja tak. Bo to jest KADRA NARODOWA, to jest jej trener i to jest jej zawodnik który bez wzgledu jak sie nazywa, jakich ma sponsorów, kto mu płaci pieniądze w klubie ( sponsor) i co sobie myśli to ma ZAPIERD....Ć dla kadry narodowej w jej imię i basta. A wyobrażasz sobie byłego trenera kadry narodowej w jeździectwie Wojciechowskiego rugającego za przejechany z dwoma błędami parkur np. zawodnika Ludwiczaka ? Sytuacja taka sam, tyle tylko że autorytet trenera i pojmowanie kadry zupełnie inne To właśnie jest chore w PZJ. Nie zastanawia Cię dlaczego pewni zawodnicy będący własnością jakiś tam klubów czyli sponsorów decydują się na zmiany swoich właścicieli z obniżeniem własnych apanaży a co za tym idzie stopy życiowej byle tylko być aktywnym graczem i marzyć że możesz wystąpić z orzełkiem na piersi w ME, MŚ czy IO ? Naprawdę nie potrafisz zrozumieć że wszystkie zapisy prawa międzynarodowego stanowią że bez narodowej federacji zawodnicy nie mają prawa istnieć i co najwyżej poskakać sobie na koniku za remizą strażacką z okazji święta 6 króli ? To zawodnicy są dla narodowej federacji w każdej dyscyplinie, to zawodnicy zabiegają o to żeby narodowa federacja ich dostrzegła i zaszczyciła startem z orzełkiem na piersi co daje im sportową satysfakcję, spełnienie marzeń i wreszcie podniesienie swojej ceny rynkowej poprze promocję a nie odwrotnie. To nie zawodnicy dyktują np PZN jakich chcą sponsorów na kombinezonach czy kasku bo dzięki tym sponsorom mogą żyć i utrzymywać rodziny, tylko PZN dyktuje zawodnikom jakich mają sponsorów zamieścić na strojach bo dzięki nim żyje federacja pozostawiając naprawdę małe powierzchnie na indywidualne zarabianie pieniędzy. I co ? I jeden nic nie znacący zawodnik Jan Ziobro ma jakieś pretensje w wszyscy inni z Mistrzem Świat, Olimpijskim i zwycięzcą TCZS kładą uszy po sobie i są dumni z tego że mogą reprezentować barwy narodowe

DRA2 tygodnie, 1 dzień temu

Do - Sponsor. Czy mógłby pan podać chociaż jedną jedyną inwektywę która została przeze mnie napisana i pod czyim adresem ? Jeśli pan nie może to radzę najpierw poznać znaczenie jakiegokolwiek wyrazu jakiego się używa, przemyśleć jego znaczenie ( to nie powinno sprawiać paraliżującego bólu) i dopiero go używać

Jaś do DRA (niezarejestrowany)2 tygodnie, 1 dzień temu

Czy ty naprawdę nie wiesz co piszesz?? "Tak sobie czytam komentarze, czytam i nie wiem czy bardziej śmiać się z indolencji większości komentujących czy płakać nad niedorozwojem intelektualnym większości komentujących" - rozumiem że to dla ciebie nie jest inwektywa a jedynie stwierdzenie faktu.

zainteresowany (niezarejestrowany)2 tygodnie, 1 dzień temu

do m.in. sponsor. Pomysł umowy z kadrowiczami jest jak najbardziej słuszny, ale niestety niedopracowany i niedoprocedowany do końca (brak konsultacji śrosowiskowej). Nie może być jednak tak, że w sezonie startowym i przygotowawczym do imprezy głównej (w zeszłym roku w dyscyplinach olimpijskich Mistrzostw Europy, czyli pierwszego poważnego sprawdzianu w cyklu przygotowań do IO 2020) bez żadnych konsekwencji zawodnicy objęci cyklem przygotowań się wycofują, albo przed najważniejszymi zawodami sprzedawane są ich topowe konie. Od których zależą zarówno jakieś kwalifikacje, jak i zgodnie z określonym parytetem wynikowym poziom dofinansowania z MSiT na rok kolejny rok. Ubiegłoroczne zdarzenia kadrowe i wyniki już zaowocały obcięciem dotacji MSiT na poziomie ok. 300 tys. Nie może być także tak, że to zawodnik, właściciel konia lub indywidualny sponsor rządzi dowolnie startami reprezentacji Polski. PZJ to nie stajnia Formuły 1. Od tego jest zgodnie z ustawą o sporcie "Polski Związek Sportowy" w tym przypadku pod nazwą PZJ. Od tego są opłacani przez PZJ menadżerowie i trenerzy kadry,a nie zarząd. Prawda jest taka, że dopóki w strukturach PZJ będą funkcjonowali tacy ludzie jak np. bezwstydny i bardzo drogi dla związku np. Sekretarz Generalny, albo menadżer sportu dzieci i młodzieży albo WKKW (o bałaganie i wojenkach w dyscyplinach nieolimpiskich nie wspominam), to na pewno nie będzie normalnie. Nie zgodzę się także, że nie było z kogo wybierać. Przypomnę, że w ostatniej kampanii (dwa zjazdy) wyborczej startowało aż 5 kandydatów. w pierwszym podejściu: Helak, Wawrzyniak i Szewczyk, w drugim Sołtysiak i jakiś wynalazek pomorskiiego czyli p. Milczarek i p. Podpory, którego nazwiska już nie pamiętam. Ponadto wybory zjazdowe obecny prezes i zarząd wygrał nieznaczną przewagą. Odziedziczył za to po kilku poprzednich zarządach poprzedniej kadencji i działaności Sekretarza Generalnego bardzo słabą pozycję związku i wielki bałagan we wszystkich zakresach jego działalności. Czas na posumowania, dyskusję i jakiś uchwały zjazdowe o pracy tego zarządu i innych władz będzie już niebawem na zjeździe sprawozdawczym, Dyskusję ogólną, zwłaszcza tą oddolną, można zacząć już teraz, byle był odpowiodni wątek dyskusyjny. Dyskusję na zjeździe prowadzić będą już wybrani delegaci.

DRA2 tygodnie, 1 dzień temu

Jaś - jeżeli Ty pojmujesz świat tak że niedorozwój intelektualny, słuchowy czy deficyt ruchowy jest dla Ciebie inwektywą to co ja za to mogę ? Są osoby które uważają za inwektywę czyjś homoseksualizm czy inny kolor skóry i często tym szermują, ja za to nic nie moge poza współczuciem dla Ciebie i Tobie podobnych osób tak klasyfikując ludzi. Zapewniam Cię że niedorozwój intelektualny, upośledzenie, czy deficyt w tej materii ( zależnie od nazewnictwa i klasyfikacji) nie jest dla mnie inwektywą.

XXX (niezarejestrowany)2 tygodnie, 1 dzień temu

DRA- Po raz setny wychodzisz na tym forum na oszołoma . Porównujesz badminton do jeździectwa , gdzie po pierwsze kadrowicze dostają pensję od swojego związku tak jak i PZN - ie po drugie ich sponsorzy wypłacają im kasę za wizerunek a nie kupują rakietek za setki tysięcy euro . Te związki opłacają wszystko od sprzętu po wyjazdy a nasi zawodnicy muszą za wszystko płacić sami . To że PZJ da im parę groszy na wpisowe czy dołoży się do transportu to pikuś przy kosztach jakie ponoszą a dodatkowo nikt im nie wypłaca żadnych pensji. P. Skrzyczyński żeby wszedł do elitarnego klubu TOP 100 LR musiał wydać krocie i czekać i ciężko pracować na to latami. Ty patrzysz z pozycji człowieka który w życiu nie zainwestował złotówki w jeździectwo i nie ma percepcji czy to jest milion czy dziesięć milionów bo dla ciebie to tak samo niewyobrażalne kwoty że myślisz że sponsorzy zbierają je na drzewach. Na całym świecie sponsorzy handlują końmi po to by mieć pieniądze na dalsze inwestowanie w ten sport . My nie mamy mecenasów sportu którzy mają niebotyczne pieniądze i inwestują je dla splendoru tylko włascicieli firm dla których budżet musi się zgadzać . Rozmowa z tobą to jak konwersacja z istotą pozaziemską bo nikt nie znajdzie wspólnej płaszczyzny do porozumienia z takimi jak ty bo rozmawiamy innym językiem . Najgorzej właśnie że we władzach związku zasiadają ludzie którzy myślą podobnie jak ty . . W życiu nie zainwestowali własnych pieniędzy i myślą że dając złotówkę ktoś inny powinien dać tysiąc i jeszcze zamknąć gębę i cieszyć się że umożliwiono mu taki wydatek . NIE DRA , to tak nie działa . !!!! Zaoferuj coś od siebie tak jak wymagasz od zawodników to wtedy porozmawiamy. Pamiętaj że Małysz nie sprzedawał nart żeby się utrzymać i nie mieszkał w VAN ie . Miał płaconą pensję i opłacane starty , hotele i podróże . Jak masz problem to dam ci meila do jego żony z którą kiedyś korespondowałem .

C.D (niezarejestrowany)2 tygodnie, 1 dzień temu

Końmi handlują wszyscy na całym świecie i to zarówno zawodnicy jak ich sponsorzy . Wystarczy poczytać newsy ze świata na naszych portalach jeździeckich żeby wiedzieć jak to działa. Po to by mieć pieniądze na starty sprzedają często konie numer 2, 3 a nawet czasem nr 1 po to by dać szansę innym koniom i sobie . Do uprawiania jeździectwa potrzeba tak gigantycznych środków że bez handlu topowymi końmi nie ma na to szans. I to akurat wcale nie Polska specyfika . Budżety firm to nie rozdawnictwo , tylko liczą się zyski . A na stratach nikt nie będzie jechał po to by się bawić w koniki.

DRA2 tygodnie, 1 dzień temu

XXX ja naprawdę nie chce maila od zony Małysza żeby wiedzieć że w marketingu sportowym najpierw trzeba mieć produkt a dopiero potem szukać sponsora a nie odwrotnie. W jeździectwie takiego produktu ( zawodnika) nie mamy i dlatego nie ma sponsorów na miarę światową. Nie przywołuj znowu Małysze bo po raz enty powtórzę że on najpierw osiągnął wyniki swiatowe a dopiero nim i polskimi skokami narciarskimi zainteresowali się sponsorzy, dając kasę na zawody, sprzęt i rywalizację młodzieży. Tu warto zaznaczyć że Lotos dał pieniądze na zawody i sprzęt a nie na szkolenie dzieci zostawiając to w gestii klubów. Ty jako osoba obyta w inwestowaniu milionów w sport powinieneś znać te zasady. To ile dany zawodnik i jego sponsorzy inwestują jest ich indywidualną sprawą w każdej dyscyplinie sportu i tylko od ich decyzji zależy czy inwestują tylko w komercyjne przedsięwzięcia czyli dla czysto finansowego zarobku czy też dla spełnienia jakiś ambicji sportowych. Nikomu nic do tego. Nikt też nie musi reprezentować barw narodowych w jakiejkolwiek dziedzinie. Jednak żerowanie na państwowej kasie w celu prywatnych interesów i dla prywatnego zysku czyli promowanie koni w ramach reprezentacji narodowej w zawodach przygotowujących do imprezy docelowej w której z góry wiadomo że się nie wystartuje jest naprawdę żenujące. Tym bardziej że jak sam twierdzisz jako osoba inwestująca miliony i znająca wartość pieniędzy chodziło o jakieś "ochłapy " czym dla Ciebie jest dofinansowanie startów kadry przez PZJ. Mi to jakoś wychodzi na żenadę podwójną no bo skoro można się zepsić dla marnych kilku złoty to jak to inaczej przyjąć ? Co do władz PZJ i osob które tam zasiadają to mimo że mam wiele negatywnych odczuć ,do pana sekretarza w właściwie jego braku szczególnie to sa to jednak władze wybrane przez nas wszystkich czyli przez delegatów przez nas wybranych i mają nasz czyli całego środowiska mandat. Na tym polega [PRAWORZĄDNOŚĆ i demokracja czyli największe osiągnięcia społeczne ludzkości. Gdybyś nie rozumiał to Twoim powiatem rządzi starosta który jest wybrany przez delegatów do rady powiatu których Ty wybrałeś czyli jest pośrednio wybrany przez Ciebie tak jak prezes PZJ. Wiem że teraz jest pogoda dla podważania wszystkiego co praworządne i że Tobie takie klimaty odpowiadają, bo cały czas podważasz legalność władz PZJ, ale za to już nic nie mogę, mam nadzieję że kiedyś klimat się zmieni a Ty jako typowy frustrat i tak będziesz wszystko potępiał, no ale taka już jest domena przegranych w życiu ludzi :)

zainteresowany (niezarejestrowany)2 tygodnie, 1 dzień temu

do C.D i XXX. Wszyscy zainteresowani wiedzą jak i dlaczego ten rynek działa, I nikt nie ma o to pretensji, pod warunkiem, że jakieś działania na tym rynku nie szkodzą reprezentacji i w ogóle jakiemuś wizerunkowi polskiego jeździectwa. Nawet nie w wymiarze europejskim lub światowym, ale tym małym, istotnym dla funkcjonowania związku w kontekście dotacji z MSiT, czyli finansowania ze środków publicznych. Po drugie - zgodnie z przepisami MSiT na stypendia (nie pensje) z tej puli mogą liczyć zawodnicy, którzy osiągneli konkretne wyniki w konkretnych zawodach, A takich póki co w dyscyplinach olimpiskich nie ma. Ale... Związek jako taki ma jeszcze inne środki do dyzpozycji, niż tylko ministarialne. Nic nie stoi na przeszkodzie aby je rozdysponować w kierunku zawodników kadrowych, a nie związkowych osób funkcyjnych, prawników, albo kolejnego projektu informatycznego

XXX (niezarejestrowany)2 tygodnie temu

Zgadzam się z tobą całkowicie i gdybýś przeczytałmoje wcześniejsze posty to wiedział byś że jak też tak uważam. Problem jeat tylko w sposobie zawarcia takich umów a nie tego czy są one potrzebne czy nie. Troszkę mniej nakazowo zakazowo i jasno co ze swojej strony a nie czy

C.D (niezarejestrowany)2 tygodnie temu

DRA - Porównujesz trenerów kadry m.inn Horngachera do p. Wojciechowskiego. P/Horngacher jest przede wszystkim wybitnym zawodnikiem i jako taki trenując NA CO DZIEŃ zawodników skoków narciarskich gdy p .Wojciechowski nigdy wybitnym zawodnikiem nie był a jego rola sprowadza się do roli księgowego. Z prostej przyczyny nasi zawodnicy mają na co dzień swoich trenerów i to wybitnych zawodników zagranicznych lub krajowych. Nie rozumiesz specyfiki jeździectwa i dajesz tego częste przykłady. Ale pomijając wszystko nasi zawodnicy odnoszą z roku na rok coraz większe sukcesy i coraz częściej widać ich na najpoważniejszych imprezach. Podejrzewam że skoro PZJ będzie obstawał przy umowie jaką zaprezentował to nasi kadrowicze podziękują mu za tego orzełka i te ochłapy państwowe. Kalkulacja w biznesie jest prosta . Jak coś się nie opłaca to nikt w to nie wejdzie . I tak będziesz szczęśliwy a PZJ bogatszy o te parę złotych które wykorzysta na tworzenie nowych etatów i podwyżki dla siebie . Tylko jak będą sukcesy to proszę się nimi nie chwalić zawłaszcza jak nie przykłada się do nich ręki.

nieznajoma (niezarejestrowany)2 tygodnie temu

ciekawe który z zawodników będzie tak niemądry i podpiszę taką umowę. Zarząd przeszedł sam siebie. Paranoja.

XXX (niezarejestrowany)2 tygodnie temu

Zapewne co których sponsorami są rodzice. Ci zrobią wszystko żeby być w KN

Trevis (niezarejestrowany)2 tygodnie temu

Kto jest strategicznym sponsorem PZJ, którego związek chce tak reklamować twarzami kadrowiczów?

DRA2 tygodnie temu

C,.D może jako ten rozumiejący specyfikę jeździectwa wytłumaczysz mi jedną rzecz o ile mogę prosić. Najpierw jednak przytoczę Ci moje dyletanta obserwacje z dwóch PN które miałem okazję oglądać z bliska. W maju zeszłego roku miałem przyjemność oglądać z bliska dzięki wejściówce( opaska + identyfikator) upoważniającej do wstępu do stref dla zawodników zawody PN w stolicy słonecznej Italii. Obserwowałem szczególnie reprezentację Francji. Zawodnicy po obejrzeniu parkuru zebrali sie wraz z trenerem przy jednej z przeszkód i dyskutowali wszyscy razem nad jego planem i jak mogę sie domyślać ( nie słyszałem rozmów) nad sposobem jego pokonania. Rozprężał zawodników trener kadry czyniąc często głośne uwagi co do skoków na rozprężali, Po ukończeniu przez swoją zawodniczkę parkuru na 0 ale w stylu który sie mu nie podobał i jego zdaniem nie rokował dobrze na ewentualny drugi nawrót ( jechała jako trzecia chyba) nie szczędził jej głośno wypowiadanych uwag na rozprężali przy wszystkich zawodników, zawodniczka tylko przytakiwała.W efekcie okazało się że Francja zajęła II miejsce. Byłem też na PN w Sopocie. Zawodnicy naszej kadry po obejrzeniu parkuru wymienili między sobą uwagi, na rozprężali trener albo luzak podnosił w górę drągi i na tym koniec. Wynik każdy zna. Wyjaśnij mi proszę dlaczego trener Francuzów bierze czynny udział od momentu obejrzenia parkuru poprzez rozprężalnię a na omawianiu przejazdów i jak trzeba rugowaniu za nie kończąc. Czy idąc Twoim tokiem rozumowania zawodnicy francuscy nie reprezentują tak wysokiego poziomu jak nasi i nie trenują z tak wybitnymi trenerami jak Polacy że muszą z konieczności słuchać trenera kadry i przyjmować jego uwagi ? Dodam tylko dla jasności że wówczas w ekipie Francji jechali Delestre, Bost, Staut i rugana przez trenera kadry Leprevost.

C.D (niezarejestrowany)2 tygodnie temu

DRA- No i to jest właśnie to genialne pytanie na które czekałem. Zacznę od początku. System szkolenia jaki wprowadził nasz ostatecznie odwołany Szef Rady Szkolenia dał nam szkoeniowców PZJ tzw, teoretyków i ludzi z układu . Ci którzy znają się na rzeczy, czyli zawodnicy zostali przez niego zdyskryminowani więc ich udział w szkoleniu pozostaje całkowicie poza jurysdykcją PZJ . Pytasz dlaczego trener kadry polaków ogranicza się do podnoszenia drągów na rozprężalni ? No bo co innego może robić ? jakie jest jego doświadczenie żeby dawać uwagi osobom które kompetencjami przewyższają go o cały kosmos . Prawie każdy z nielicznymi wyjątkami z naszych kadrowiczów na co dzień trenuje z zawodnikiem przewyższającym go osiągnięciami praktycznymi. np . Winckier a potem jadą na zawody co ? a no jest tak jak opisałeś . . Już od podstaw w systemie szkolenia powinno być tak że Instruktorami szkolenia podstawowego i sportu powinni być ludzie do tego przyuczenia ale już Trenerami sportu wyłącznie zawodnicy. To nie jest mój wymysł , tylko światowy trend . Mistrz - Uczeń ( zawodnik ) sprawdza się na całym świecie . a szef rady wyszkolenia zrobił prosty myk i zastąpił to . Mistrz Trener - uczeń instruktor . I dalej jak mieliśmy szkolenie w teorii tak pozostało w teorii . Nikt w PZJ -cie nie weźmie przykładu z PZN - u gdzie właśnie tak to działa . Mistrz ( trener kadry i wybitny zawodnik ) Horngacher prowadzi uczniów i kreuje ich na mistrzów .Stoch , Żyła . Kubacki , Hula i inni. W Polsce nie mamy trenerów na najwyższym poziomie którzy zajęli by się kadrą narodową na takim przykładzie jak podałeś ,ale mamy już wielu świetnie wyszkolonych zawodników którzy mogli by pociągnąć narybek. A wystarczył by prosty podział od do i dalej od w nieskończoność . Tylko co dalej z tymi księgowymi z systemu szkolenia ????

sponsor (niezarejestrowany)2 tygodnie temu

DRA jeśli porównujesz ekipę i trenera kadry francuskiej z polską to znaczy że nie masz pojęcia o czym mówisz. Zarówno poziom trenera, poziom finansowania jak i poziom inwestowania (finansowego!) w utalentowaną MŁODZIEŻ jest zupełnie inna! Zawodnicy naszej kadry dochodzą do wysokiego poziomu za pieniądze własne i sponsorów a nie PZJ. I nawet na poziomie seniorstwa nasze wyniki są takie jakie są w powodu niedoinwestowania w szkolenie i w konie. A PZJ jest ostatnim który pracuje na sukces, teraz wręcz mu przeszkadza. Niestety w swoim ograniczeniu mentalnym (co przecież wg ciebie nie jest inwektywą) nigdy tego nie zauważysz, bo wiesz tylko to, co zauważysz oglądając zawody dzięki wejściówce i opasce od znajomych. To nie Ty harujesz każdego dnia na sukces sportowy, to nie ty się zastanawiasz skąd wziąć pieniądze na kolejne starty, a przede wszystkim na dobrego konia, nie ty się martwisz jak to zrobić żeby plan sportowy dowieźć i nie zajechać tych kilku koni jakie przeciętnie ma polski zawodnik i to nie tobie latanie po lekarzach, żeby dostarczyć zaświadczenie dla PZJ że koń rzeczywiście nie może pojechać danych zawodów jest zupełnie niepotrzebną formalnością i brakiem zaufania PZJ. Na zaufanie i szacunek dla trenera kadry to trzeba zasłużyć. Tenże trener powinien mieć zarówno kompetencje jak i osiągnięcia, które stawiają go w takiej pozycji, że dla każdego zawodnika korzyścią będzie kontakt, trening czy konsultacja z takim trenerem. Jeśli natomiast w Polsce trenerem zostaje człowiek z papierkiem x-klasy wydanym przez PZJ, który nie ma żadnego doświadczenia w trenowaniu zawodników na poziomie seniorskim, żadnych sukcesów zbliżających się chociaż do tego poziomu, a jednocześnie dzięki "umowie trójstronnej" dostaje do ręki WŁADZĘ, w postaci dyktowania co, gdzie i kiedy ma jechać kadra - w tym seniorska (!), ale żadnej odpowiedzialności za BŁĘDNE decyzje, to ani szacunek, ani zaufanie z tego nie wyniknie. Mianować kogoś na stanowisko i oczekiwać posłuchu, to jest nasza długoletnia, socjalistyczna tradycja. I jeśli takie działanie nazywasz PRAWORZĄDNOŚCIĄ, to współczuję. Bo niestety sport zawsze będzie oparty na zawodnikach i jeśli ktoś nie pozyska ich do kadry, bo chce rządzić nakazowo a nie współpracować, to nie zbuduje tym ani sportu, ani nie poprawi wizerunku kadry. Ale to trzeba najpierw rozumieć przez wyjście poza swoje kompleks obciążone wielkim EGO. Niestety mentalności się nie zmieni i dopóki ten prezes nie odejdzie to zmiana nie nastąpi.

Trevis (niezarejestrowany)2 tygodnie temu

do C.D. 100% racji. Tyle, że wymagania PZJ odnośnie trenera kadry to wszystko poza praktyką i zawodniczym doświadczeniem. Efekt jest taki, że parę lat temu jedynym spełniającym kryteria PZJ na trenera kadry WKKW był pan, który jako junior czy młody jeździec przejechał może raz jedną gwiazdkę (może kilka razy) a pchał się by szkolić zawodników 3* i jeżdżących MŚ czy olimpiady. I PZJ na początku go zaakceptował! Dopiero po burzy rozpętanej w środowisku wycofał się z absurdalnego pomysłu. To właśnie myślenie PZJ.

XXX (niezarejestrowany)2 tygodnie temu

Szef Wyszkolenia odszedł ale bałagan ( problem ) pozostał. Ustawa Deregulacyjna którą tak wszyscy krytykowali działa i najprostszy przykład jak działa jest poza strukturami PZJ . W terenie , gdzie zawodnicy szkolą zawodników , tyle że oficjalnie i zgodnie z prawem ale poza swoim związkiem sportowym . To prosty przykład jak związek działa przeciw sobie .System Szkolenia jaki został wprowadzony jest tak strukturalnie skomplikowany i pomija najważniejszy składnik szkolenia praktycznego czyli zawodników po to by parę osób ( kolegów z układu ) mogło na równi z praktykami ( zawodnikami ) walczyć na rynku szkoleń . Tylko że zawodnicy szkolą poza strukturami PZJ - tu bo zostali wykluczeni z tego systemu przez pana Sz. . Po prostu w mętnej wodzie łatwiej się pływa. Pomijam że ta Dinotopia o rozbuchanych strukturach komisyjno - sprawdzających jest z założenia sprzeczną z założeniami Ustawy Deregulacyjnej. Bo po co ta Ustawa powstała ? Po to by dopuścić praktyków ( zawodników ) zarówno z polski jak i z zagranicy do szkoleń a nie skupiać się na rodzimych teoretykach. W książkach nie ma praktycznych porad jak się wygrywa Puchary Narodów tylko kto i kiedy je wygrał . Dajesz przykłady z innych dyscyplin . Fakt do jeździectwa to kiepskie porównanie , tyle że tak jak PZN -ie gdzie Dyrektorem sportowym jest gwiazda sportu , Trenerem wybitny sportowiec to i sukcesy mają na miarę swoich Mentorów . Tak to są mentorzy z prawdziwą karierą i nikt nie patrzy że jeden Polak drugi Austriak cel mają jeden . Stworzyć Dream Team na najwyższym światowym poziomie . PZPN - ie , ta sama sytuacja . 30 lat katastrofy gdy w końcu Prezes wybitny piłkarz wziął sprawy w swoje ręce , Zatrudnił Trenera zawodnika z bardzo bogatą karierą r, może troszkę mniejszą niż on sam ale każdy z nich wie o czym mówi bo sam to robił . U nich nawet gwiazdy pokroju Lewandowskiego mogą być tylko czeladnikami , po to by z grupy indywidualnych mistrzów zrobić drużynę marzeń. Pytasz o naszą drużynę na PN . Parę osób z KN trenuje z Winckierem czy innymi wielkimi osobowościami jeździectwa a potem na zawody jadą z p. Wojciechowskim który nawet nie był zawodnikiem a już na pewno nie startował w takich konkursach . Więc jakie uwagi ma im dawać . Pytam , może mnie oświecisz ??? Bo dałeś przykład a ja sam jestem mega ciekawy . Może ktoś w PZJ - cie nas oświeci ???

C.D (niezarejestrowany)2 tygodnie temu

To jeszcze na tym etapie nic straconego . Wystarczyło by jedną uchwałą wprowadzić system przyznawania licencji Trenerskich PZJ dla zawodników od 1 klasy sportowej w górę ( dla zawodników z Polski i z zagranicy ) i było by po sprawie . Sformalizowano by to co i tak działa bez PZJ- tu i doceniono by w końcu pracę tych ludzi. Tylko czy stara gwardzi na to pójdzie ??? Po tym jak chcieli wprowadzić zakaz wchodzenia na rozprężalenie bez licencji z poprzedniego układu , szczerze wątpię .Tyle że to wymaga jaj i zdecydowania od władz PZJ . Pytanie komu zależy na kasie a komu na rozwoju dyscypliny. ?

Liloo (niezarejestrowany)1 tydzień, 6 dni temu

Szanowni Państwo piszecie o Seniorach, a ja chciałem zapytać, czy każdy zawodnik będący Członkiem Kadry Narodowej, zwłaszcza w kategoriach Dzieci i Juniorów będzie miał obowiązek podpisania tej umowy ? Jak PZJ wyobraża sobie na ściągnięcie od 14-latka kary w wysokości 100 000 zł ? Przepraszam, ale chyba ktoś się minął w rozumem w tej sytuacji. Przed podpisaniem takiej umowy (w przypadku rodziców/właścicieli koni zawodników z kategorii Juniorów i Dzieci), chciałbym zobaczyć, jakie środki PZJ przeznacza na moje dziecko ? O ile kojarzę, to ogólna kwota zamknie się wartością = 4 starty na CSI-J/Ch x wpisowe za jednego konia, czyli optymistycznie 1 800 euro (około 7 500 zł). Jak się do tego ma kara 100 000 zł ? O ile wiem, to wszystkie kwestie związane z: dojazdami dzieci na zawody, ich wyżywieniem, noclegami, transportem koni, obciążają budżet Głównych Sponsorów o nazwie - RODZICE. Nie wiem, kto ze strony rodziców będzie skłonny podpisać tak niekorzystną umowę z PZJ, żeby dostać jałmużnę w postaci 7 500 zł, przy nakładach przewyższających n-krotnie tą kwotę. Ja bym bardzo chciał zobaczyć, jakie wsparcie zapewni PZJ mojemu dziecku, zanim podpiszę jakąkolwiek umowę, a o tym do tej pory nie było nigdzie ani słowa. Swoją drogą, na miejscu Seniorów też bym się poważnie zastanowił przed podpisaniem takiej nierównej umowy nawet, jeśli dysponowałbym własnym koniem. Jestem zwolennikiem umowy i sformalizowania działań pomiędzy PZJ - Zawodnikiem - Właścicielem konia, ale dokument przedstawiony przez PZJ można określić jako bubel. Mam wrażenie, że ten dokument zamiast pomóc, to tylko utrudnił współpracę, gdyż na miejscu zawodników (oraz właścicieli koni), którzy są "blisko kadry" wolałbym realizować program startów na własny koszt, bez wiązania się umową z PZJ. Problem dla PZJ pojawi się, jak trzeba będzie zgłosić Kadrę Narodową na ME czy MŚ i okaże się, że zawodnicy, którzy są w TOP polskiego jeździectwa nie mają umowy z PZJ, a mają taką umowę zawodnicy z "drugiej ligi". I co wtedy ? Kto pojedzie ? Mam wrażenie, że tą umową, w takim kształcie, ktoś "wylał dziecko z kąpielą".

XXX (niezarejestrowany)1 tydzień, 6 dni temu

Komentarz usunięty, z powodu naruszenia §2 regulaminu. Administrator.

DRA1 tydzień, 6 dni temu

Do C.D. i XXX oraz innych widzących zbawienie jakiejkolwiek dyscypliny sportu wprowadzeniem systemu mistrz-uczeń w wydaniu byłych wybitnych zawodników - fajnie sie to czyta, fajnie to brzmi i ogólnie jest fanie :) tyle tylko że nijak to się ma do rzeczywistości sportowej i świadczy tylko i wyłącznie o wielkim dyletanctwie i niewiedzy lansujących taki system :) Trener musi przede wszystkim posiadać ogromną wiedzę teoretyczną z zakresy danej dyscypliny, mieć dużą charyzmę i umiejętność wpojenia swoim zawodnikom swojego punktu widzenia jak i sprecyzowany plan który potrafi zrealizować wymagając od swoich zawodników bezwzględnego podporządkowania w realizowaniu tego planu. Nie musi w ogóle być byłym zawodnikiem z nawet miernymi osiągnięciami chociaż to na pewno jest wartością dodatnią. XXX podajesz przykłady z PZPN i Bońka ? Czy Ty aby wiesz o czym i o kim piszesz ? Boniek był wybitnym piłkarzem chyba najlepszym w historii Polski, uniósł nad głowę Puchar Europy i zdobył brązowy medal na MŚ, prowadzi duże interesy z powodzeniem więc jest sprawnym menadżerem, ma charyzmę, jest wykształcony, obronił magisterkę i ma certyfikaty trenerskie FIFA a jako trener.... Lecce spuścił do niższej, ligi, Bari .....spuścił do niższej ligi, potem z III ligowej Sambenedettese został wylany za brak wyników i wreszcie reprezentacja narodowej....skąd uciekł z podkulonym ogonem w haniebny sposób. Owszem jest wielu wybitnych zawodników jak np. Zidane którzy po objęciu trenerki zdobywają największe laury z drużynami które prowadzą ale to żadna reguła. Wiesz kim jest Allegri Massimiliano ? To podrzędny kopacz z III ligi w porywach swojej kariery rozegrał kilka meczów w II lidze, awansował też no I ligi czyli Serie A gdzie przez kilka meczów grzał ławę, a potem wrócił do III ligi...też na ławę. I co ? I został trenerem MIlanu, potem Juventusu z którym osiągnął wszystko co można osiągnąć w klubowej piłce. Nie będe wspominał o trenerze Górskim czy Piechniczku którzy byli mniej niż przeciętnymi kopaczami, ale wybitnymi teoretykami i osiągnęli to czego nie osiągnął żaden inny polski trener PZPN. Ani Górski, ani Piechniczek ani Allegri nie pasują do wizji że trenerami powinni być tylko byli zawodnicy. Feliks Sztam nie był żadnym bokserem, nawet amatorskim bo w wojsku gdzie był instruktorem stoczył kilka walk, Lisowski twórca potęgo polskich 440stu metrowców biegał 100 m w czasie .....10,8 czyli na poziomie ucznie VII klasy itd itp :)

XXX (niezarejestrowany)1 tydzień, 6 dni temu

I tu się kłania specyfika jeździectwa . Trener teoretyk który nie był zawodnikiem nie będzie potrafił choćby prawidłowo przewidzieć reakcji konia . Jeździectwo to reagujący na tysiące bodźców żywy koń a nie martwa piłka czy narty. Choć w narciarstwie ta moja wizja się sprawdziła ( zawodnika trenera ) to jeździectwo rządzi się swoimi prawami. Prezentujesz poglądy na których swój system opierało 3 mędrców i autorów naszego systemu szkoleniowego i bronisz ich jak Rejtan bo widzisz że po dymisji ostatniego z mentorów może ci uciec grunt spod nóg. Skakałeś do gardeł wszystkim że jedna zagraniczna zawodniczka która przyjechała do Polski ma wykształcenie bodajże prawnicze. Tylko nie wiesz że czasy się zmieniły i wielu naszych czołowych zawodników młodego pokolenia ma wyższe wykształcenie od tej pani . Ale nie lepiej wprowadzać ludzi w błąd i żerować na ich niewiedzy po to by może uszczknąć coś dla siebie albo swoich popleczników .Ten system który tak opluwasz już funkcjonuje i nikt tego nie zmieni tyle że poza PZJ -tem . Zawodnicy trenują zawodników w systemie MISTRZ - UCZEŃ i kształcą coraz lepszy materiał . Jeździectwo się rozwija jak nigdy dotąd mamy coraz lepsze konie a nasi zawodnicy z roku na rok są coraz lepsi . Pytanie tylko jak długo PZJ będzie na to zamykał oczy i słuchał takich oszołomów broniących interesów jakiejś nepotycznej grupy ludzi którzy bardziej boją się utraty przywilejów jak martwią się o rozwój dyscypliny jak ty !!!! P.S Piłkę nożną dałem ci tylko za przykład tak jak ty ciągle porównujesz Jeździectwo do Badmintona . Czyli z d..y i dla przekory . Jeździectwa nie da się porównać do żadnej innej dyscypliny olimpijskiej więc już skończ z tymi głupotami.

C.D (niezarejestrowany)1 tydzień, 6 dni temu

DRA - A powiedz cwaniaczku , kto był trenerem tej drużyny narodowej Francji ?????? W którego tak była zapatrzona Penelope Leprevost ???? Bo z tego co wiem to jej trenerem personalnym jest Michael Robert , wybitny zawodnik a trenerem drużyny był Philippe Guerdat następny wybitny zawodnik ojciec Steva Gerdata .następnego wybitnego zawodnika i trenera .

Młot na debili (niezarejestrowany)1 tydzień, 6 dni temu

Na początek do "XXX" o "wspaniałym zawodniku" tylko tyle: https://data.fei.org/Person/Performance.aspx?p=9C0572F187B538C45358941FE0592D33 Dla potrafiących czytać ze zrozumieniem więcej nie trzeba. Potem do "Liloo', który pisze jako rodzic dziecka - kadrowicza. Choć absolutnie nie podoba mi się ta umowa co ja Zarząd zrobił, to nie rozumiem co ma wspólnego wysokość poniesionych na członka kadry dzieci nakładów z wysokością kary za takie przewinienie jak na przykład pijaństwo podczas startu drużyny? To są zupełnie dwie niezależne od siebie kwestie. Poza tym nie ośmieszajmy się wzajemnie pisaniem, że dzieci nie mogą podpisać takiej umowy. TO JEST OCZYWISTE!!! ZROBIĄ TO ICH PRAWNI OPIEKUNOWIE. Bo tak stanowi prawo w tym i w większości cywilizowanych krajów. Na koniec do "DRA - ten twój ostatni wpis ma nawet sens. Piszesz prawdę, choć nie trzeba dowodów szukać poza środowiskiem jeździeckim. Wszyscy "mądrale" piszący o automatycznym nadawaniu uprawnień szkoleniowych startującym zawodnikom po prostu nie mają zielonego pojęcia o pracy szkoleniowca, o niezbędnym warsztacie, o metodyce nauczania, o całej TECHNOLOGII WSPÓŁCZESNEGO NAUCZANIA WE WSPÓŁCZESNYM SPORCIE. Napiszcie mądrale ilu to medalistów MP wyszkolił złoty medalista z Moskwy??? Chyba nie odmówicie mu umiejętności jeździeckich na OLIMPIJSKIM poziomie? Kiedy wy w końcu zrozumiecie, że bycie wybitnym zawodnikiem to coś zupełnie innego niż bycie wybitnym czy nawet jakimkolwiek trenerem? Że to są zupełnie inne sprawy wymagające zupełnie innych predyspozycji? fakt, że zdarza się, że jedna osoba potrafi mieć cechy niezbędne do bycia i zawodnikiem i trenerem nie oznacza że taki automatyzm występuje. A jedna w startych i dobrych czasach, żeby uzyskać tytuł trenera trzeba było kończyć AWF. Najlepszym wyjściem jest powrót do tego systemu.

XXX (niezarejestrowany)1 tydzień, 6 dni temu

Do Młota na debili czyli DRA . Piszesz sam do siebie . żyjesz mentalnie w czasach komuny i nie przyjmujesz żadnych argumentów do swojej zakutej głowy. Zachłystujesz się zachodnimi zawodnikami którzy trenuja pod okiem innych wybitnych zawodników w relacji MISTRZ - UCZEŃ , dajesz za przykład wykształcenie zagranicznych zawodników starając się porównywać wykształcenie naszych zawodników jeszcze z czasów głębokiej komuny , przywracasz systemy szkoleniowe sprzed 50 lat . Skąd ty się palancie wziąłeś ???? Zamrozili cie na 50 lat ???? Halo chłopie obudź się , może niech cie odhibernują bo mamy już 21 wiek i prawie 30 lat po upadku komuny !!!

C.D (niezarejestrowany)1 tydzień, 6 dni temu

Komentarz usunięty, z powodu naruszenia §2 regulaminu. Administrator.

Młot na debili (niezarejestrowany)1 tydzień, 6 dni temu

Proszę mnie nie utożsamiać z "DRA" bo to cokolwiek dla mnie obraźliwe. Zgadzam się z nim wyłącznie w jego ostatnim wpisie. Zamiast tego "XXX" odnieś się do wyników w podanym linku nie z ostatnich 2 lat. Ostania strona to wyniki z 2009 roku. Ale uprzedzałem, że to dla osób potrafiących czytać ze zrozumieniem. Zamiast pisania, że jestem" DRA" odnieś się "XXX" do "sukcesów" szkoleniowych Jana Kowalczyka, złotego medalisty z Moskwy? Bo widzisz "XXX" ja w przeciwieństwie do ciebie wiem o czym piszę, bo skończyłem AWF, a ty nie masz pojęcia o szkoleniu w sporcie i klepiesz bez sensu.

XXX (niezarejestrowany)1 tydzień, 6 dni temu

Ja ci dałem link do artykuł , możesz sobie zweryfikować wyniki a co do Jana Kowalczyk to właśnie był przykład człowieka którego wyszkolono jak automat a dodatkowo był wielkim talentem bo jemu samemu brakowało wykształcenia i chęci do nauki . Dzisiejsi zawodnicy umieją się uczyć mają wykształcenie i umieją uczyć innych , w dodatku potrafią wiedzę którą się im przekazuje na treningach przekazywać dalej bo są właśnie nauczeni się uczyć . To inne pokolenie i inne czasy. Ale co ty o tym możesz wiedzieć . Przecież ty jeszcze żyjesz w latach 70 -tych .W tamtych latach sportowcy to byli ludzie bez wykształcenia za których myśleli działacze i trenerzy którzy dzięki temu mieli dostęp do podróży i lepszego świata . Człowieku czasy się zmieniły i świat się zmienił , obudź się !!!!

DRA1 tydzień, 6 dni temu

XXX wielokrotnie wspominasz o wykształceniu naszych obecnych czołowych jeźdźców, mógłbyś przybliżyć kto z nich jakie ma wykształcenie w ramach "innego pokolenia" i innych czasów ?

Młot na debili (niezarejestrowany)1 tydzień, 6 dni temu

"XXX" dałeś mi link do wypocin takiego jak ty nie mającego pojęcia o czym pisze pajacyka. Ja ci dałem link do OBIEKTYWNYCH danych czyli wyników od 2009 roku. To dostateczny materiał porównawczy do zrobienia analizy. ALE TRZEBA MIEĆ O TYM POJECIE a nie wyobrażenie, że się coś wie. To mój ostatni wpis, bo nie ma sensu pisać do kogoś, kto nie mając pojęcia o temacie wie lepiej. Jak większość tutaj piszących zresztą.

sponsor (niezarejestrowany)1 tydzień, 6 dni temu

Cokolwiek teoretycznie byśmy nie uzgodnili, czy to trenerem powinien być zawodnik w systemie MISTRZ-Uczeń, czy jak napisał MŁOT teoretyk o wiedzy metodologicznej na temat sposobu szkolenia (tu się zgadzam, że nie wszyscy zawodnicy mogą być szkoleniowcami, szczególnie młodzieży) - fakty są takie, że król jest nagi. Albowiem trener kadry w jednej z naszych dyscyplin jeździeckich nie jest ani zawodnikiem, ani szkoleniowcem. Jest przypadkowym człowiekiem wybranym z braku laku na stanowisko TRENERA KADRY, który obecnie dowartościowany tymże stanowiskiem chce ustawiać starty i szkolenia (ze sobą samym) czołówce polskiego jeździectwa. I tu drogi DRA - bezwzględne posłuszeństwo byłoby po prostu głupotą i zagrożeniem dla bardzo wielu bardzo dzielnych koni i zawodników. Ta nieszczęsna umowa domyka jeszcze ten tragiczny obrazek, ponieważ formalizuje tenże wymóg bezwzględnego posłuszeństwa wobec człowieka bez kompetencji, czyli de facto kadry w tej dyscyplinie nie będzie, chyba, że młodzież z jednym startem na koncie bardzo będzie chciała do kadry. Cały wątek zaczął się od umowy i wróćmy na ziemie - ta umowa jest szkodliwa dla sportu jeździeckiego, dodatkowo jednostronna, bez żadnych konkretów ze strony PZJ i bez odpowiedzialności osób podejmujących decyzję. A pensje mają niemałe za taki raj...

XXX (niezarejestrowany)1 tydzień, 6 dni temu

W twoim linku są dokładnie te same wypociny tylko okraszone jeszcze milionem innych wyników . Trzeba tylko poczytać coś więcej niż tylko 1 z 10 stron... https://data.fei.org/Person/Performance.aspx?p=9C0572F187B538C45358941FE0592D33

Młot na debili (niezarejestrowany)1 tydzień, 6 dni temu

Do "XXX" - Choć miałem już nie pisać, ale zrobię to ostatni raz udowadniając ci twój infantylizm. Dwa razy ci pisałem, żebyś spojrzał na WSZYSTKIE wyniki Jan Vinckiersa, począwszy od tych z 2009 roku. Dowodzi to bezsprzecznie, że zadałem sobie trud przejrzenia tych 10 stron (przy założeniu, że publikuje się 50 wyników na stronie) lub 6 stron (jeśli tych wyników na stronie będzie 80). Twoje pouczanie mnie, żebym przeczytał więcej niż pierwszą stronę z podanego przez mnie linka wskazuje, że NIE POTRAFISZ MYŚLEĆ LOGICZNIE i budować wniosków przyczynowo - skutkowych. Prosta analiza tych 10 lub 6 stron obala mit "wielkiej kariery wspaniałego zawodnika", który okazuje się zwyczajnym europejskim średniakiem, jakich jest na europejskim rynku jeśli nie tysiące to co najmniej niezłe setki. Zadaj sobie trud i odszukaj starty tego "wspaniałego zawodnika" w konkursach PN. Podpowiem ci, są takie 3 starty, w tym 1 podczas istotnego dla Belgii turnieju, gdzie ich federacji zależało na dobrym wyniku. Pokazywanie tego zawodnika jako wzoru w Polsce zakrawa na skrajną nieznajomość tematu. Mamy w Polsce w tej chwili co najmniej kilku LEPSZYCH od niego zawodników!!! Ale skąd ma to wiedzieć taki infantylny amator jak "XXX" który i tak wie lepiej, choć OBIEKTYWNE fakty mówią co innego? Tak właśnie obnażają swoje nieuctwo i niewiedze tacy jak ty "XXX". Zamiast skorzystać z pokazanego linka i przeanalizować zawarte tam dane dalej bijecie pianę. Tylko po co? Czy dzięki temu zrobicie z tego belgijskiego średniaka gwiazdę światowych hipodromów, bo tak to sobie wyobrażacie lub tak ktoś gdzieś napisał? A suche fakty w postaci wymiernych wyników? One przecież się nie liczą. Ważne są wypociny "XXX" i jemu podobnych. Żegnam bez żalu, bo ta dyskusja nic nie wniosła. Dalej będziecie dyletantami.

C.D (niezarejestrowany)1 tydzień, 6 dni temu

I ja się zgadzam że nie wszyscy zawodnicy mogą być trenerami jeździectwa ale znaczna większość za to niewielu albo prawie żaden teoretyk metodolog. Ponadto nie znam obecnie prawie nikogo z młodych który deklarował by studiowanie kierunku trenerskiego bo w razie wypadku i braku możliwości startów muszą mieć alternatywę na rynku pracy. Dlatego znam wielu po Architekturze , Psychologii , Prawie , Medycynie i wielu innych kierunkach po których nie będą musieli być na zasiłku . Dzisiejsza młodzież jest w większości wykształcona i sama wie jak kształcić . To nie czasy komuny że sportowiec rzadko kiedy potrafił sklecić 2 zdania po Polsku o innych językach nie wspomnę . P.S cobyście nie gadali to dzisiejsi zawodnicy i tak będą trenować z zawodnikami jak nie z Polskimi to zagranicznymi z PZJ czy bez niego. Nikt im niczego nie narzuci a sny o powrocie komuny i archaicznych metod szkoleniowych można między bajki włożyć bo to już nie wróci . Można tworzyć systemy szkoleniowe i zawrzeć w nich wszelkie swoje archaiczne pomysły i co z tego wynika ???? NIC . Bo rynek reguluje te sprawy sam . Więc ile być młocie vel DRA nie pisał na tym forum , to nikt i nic tego nie zmieni .

XXX (niezarejestrowany)1 tydzień, 6 dni temu

Ten Belgijski średniak jak go obraźliwie nazywasz , przynajmniej jest na takim samym poziomie jak nie wyższym od naszych zawodników a to co mamy teraz to Trenerzy którzy na rozprężalni tylko drągi noszą i w życiu nie startowali na żadnych zawodach , pewnie nawet towarzyskich .Więc miarkuj się pacanie bo obrażać ludzi potrafisz a nie widzisz tego co się dzieje .. Sny o potędze mu się marzą o trenerach z Telewizyjnego Uniwersytetu . Przyjechał Voorn i opisywał w wywiadzie że największym problemem są papierowi trenerzy to też go zjechano , no bo jakże by inaczej . Trener to musi być ktoś kto zdał egzamin przed CKE , WKE albo innym tworem wymyślonym przez Szefa Wyszkolenia .

C.D (niezarejestrowany)1 tydzień, 6 dni temu

Komentarz usunięty, z powodu naruszenia §1 regulaminu. Administrator.

Odbierz tel Berbaum (niezarejestrowany)1 tydzień, 6 dni temu

Komentarz usunięty, z powodu naruszenia §5 regulaminu. Administrator.

Pleśniak (niezarejestrowany)1 tydzień, 6 dni temu

Komentarz usunięty, z powodu naruszenia §5 regulaminu. Administrator.

XXX (niezarejestrowany)1 tydzień, 6 dni temu

No właśnie ! Proszę o wskazanie kraju gdzie działa taki teoretyczny system w jeździectwie . Gdzie trener kadry i trener czołowych zawodników prowadzi po odpowiedniku polskiej AWF bez kariery sportowej ??? Proszę o nazwiska , kto , gdzie i kogo ??? . W moim mniemaniu to autorski wymysł p. Szaszkiewicza nie mający odpowiednika nigdzie na świecie .

DRA1 tydzień, 6 dni temu

Nie będe się za bardzo wysilał C.D. ale czy coś Tobie mówi nazwisko i imię Henrik Ankarcrona ? Owszem jeździec nawet wygrał raz czy dwa razy zawody na poziomie 120 cm czy nawet 130 cm, startował też na zawodach i w konkursach gdzie drągi wisiały na wyższej wysokości ale wyniki nie powalają na kolana, nawet amatorów. Kim jest w świecie jeździeckim nie trzeba chyba przedstawiać, z jego publikacji korzysta wielu szkoleniowców na świecie, kim jest w rodzimej Szwecji chyba każdy wie. Tak, skończył studia w zakresie trenerskim, drugi fakultet z psychologii sportu i jest uznanym i poważanym przez światowych jeźdźców trenerem z wielkimi osiągnięciami. A Ty XXX może wreszcie odpowiesz mi jakie to wykształcenie mają polscy czołowi zawodnicy o którym tak sie rozpisujesz i którym sie zachwycasz w kilku postach przeciwstawiając ich zawodnikom zapyziałej komuny, takim jak Bobik, Kozicki, Wierzchowiecki, Mickunas, Byszewski, Sas jaworski, Mrugała, i innym ? Mógłbyś się też przy odrobinie bólu postarać na samodzielne myślenie i zadawanie pytań w dyskusji nawet na Twoim poziomie a nie powielanie pytań post pod postem autorstwa C.D. Pamiętaj myślenie nie musi być przykre pomimo bólu jaki Ci sprawia. Trzymam kciuki za Ciebie, dasz radę :)

DRA1 tydzień, 6 dni temu

C.D. Podałem Ci tak jak chciałeś trenera teoretyka, którego wiedzy trenerskiej, autorytetu i osiągnięć nikt nie podważy. W rewanżu prosiłbym Cię o podanie nazwisk trenerów ( byłych lub obecnych zawodników) z którymi regularnie trenują polscy jeźdźcy. Dla jasności nie chodzi mi o okazjonalne konsultację tylko o regularne treningi. Uprzedzając formułkę ( to kosztuj i nie stać biednych Polaków na trenera) polecam ogólnodostępne dane kto ile zarobił w poprzednim roku na sporcie jeździeckim. Uprzedzając następną formułkę ( ponoszą wielki koszty związane z utrzymaniem koni i startami) prosze sprawdzić kto z nich startuje na własnych a kto na powierzonych koniach i wtedy dopiero pisać następne bzdety, że Polacy sa tak biedni że ledwo ich stać na owies i kowala, na paliwo i startowe i musieli by najpierw sprzedać nerkę żeby potem opłacić trenera

C,D (niezarejestrowany)1 tydzień, 6 dni temu

No dawaj dalej z tymi teoretykami cyt ....Henrik Ankarcrona jest przeszkolonym trenerem B w skokach i sam walczył na pięciogwiazdkowym międzynarodowym poziomie. Wcześniej współpracował z byłym trenerem reprezentacji narodowej, Hannerem z Holandii, a także z międzynarodowym profilem wyścigowym i byłym najlepszym zawodnikiem Paulem Schockemöhle w Niemczech. W czasie pobytu w Holandii Henrik dołączył do zespołu razem z Emile Hendrix i Ericem van der Vleutenem.......Dawaj więcej tych 5 * teoretyków . Taki przykład to pedzej z Polski . Adaś Nowak . fakt , jest trenerem samoukiem a jako zawodnik był amatorem . Ale nie szukaj ich na zachodzie bo nwaet jeśli znajdziesz gdzieś na świecie 1 czy nawet 2 to są wyjątki jak 1 - 10 000 . To ja ci prędzej znajdę . Fleming Lund . Trener Tiny . Ale to unikat i wyjątek a nie reguła .

C.D (niezarejestrowany)1 tydzień, 6 dni temu

Wojcianiec -Xinckier , Wechta - Hess A co do wykształcenia np . Ludwiczak absolwent Uczelni Ekonomicznej w Poznaniu. Z tym że bardziej chodziło mi o młodszych np Koszucka . Inż , architekt

Liloo (niezarejestrowany)1 tydzień, 6 dni temu

Do "Młot na debili": 1. Jasne, że umowę będą musieli podpisać prawni opiekunowie zawodnika, który nie ukończył 18 lat. Ale tutaj właśnie pytanie, czy ten opiekun będzie chciał podpisać taką umowę, która obliguje go do zapłacenia 50 000 zł za ... no właśnie za co ? Jeśli niepełnoletni zawodnik jedzie na zawody, to pod czyją jest opieką: trenera kadry, czy rodzica / opiekuna ? Jeśli trenera kadry, to dlaczego rodzic / opiekun ma ponosić finansową odpowiedzialność w przypadku, o którym pisałeś - pijaństwo ? 2. Wrócę do problemu / pytania, co zrobi PZJ, kiedy najlepsi zawodnicy nie podpiszą umowy, albo zawodnicy podpiszą a właściciele ich TOPowych koni nie podpiszą ? O ile na poziomie seniorskim te 25 000 euro kary to można "doliczyć" do ceny konia, o tyle w przypadku kategorii Dzieci i Junior, to 25 000 euro może być wartością ponad połowy konia lub nawet całego konia. Ktoś nad tym pomyślał ?

ortodoks_20051 tydzień, 6 dni temu

... i pomysleć, że pretekstem do tej dyskusji była umowa trójstronna!

DRA1 tydzień, 6 dni temu

C.D. jak Ci już nie staje .......wiedzy to przynajmniej spróbuj pomyśleć co nie powinno Ci sprawiać większego bólu niż XXX, Hess w zestawieniu z Wechtą to odległa przeszłość sięgająca czasów dziecięcych czyli juniorskich, raczej wiązał bym nazwisko Wechta z Vinckierem, ale to już inna inszość a dokonaniach tego ostatniego jako zawodnika na światowym poziomie i osiągnięciami na światowym poziomie nie będę pisał bo przedstawił je w linku Młot na Ciebie i Tobie podobnych. Akurat przykład Vinckiera daje dobitny dowód na to że nie trzeba być wybitnym zawodnikiem żeby móc przekazywać wiedzę innym. A jaki jest skutek przekazywania tej wiedzy pokazują wyniki które świadczą o zawodniku i trenerze bo tylko te wyniki weryfikują jednego i drugiego. Zawsze można je odnieść do rankingów lub/ewentualnie do porównań. Piszesz o Ankarcronie i 5* ??? Błagam nie rozśmieszaj mnie i szanuj przynajmniej sam siebie. Czy Tobie chodzi o jednorazowy start w Falsterbo czyli dzięki karcie u siebie w domu z wynikami na 19, 21, 34 czy 58 miejsce ? To nie zmienia faktu że zawodnik był z niego żaden, za to dzięki zdobytemu doświadczeniu na parkurach, wiedzy na uczelniach i kursach jest uznaną personą w światowym jeździectwie z światowymi wynikami jako trener. Piszesz o pani Koszuckiej i jej wykształceniu ? Wielki szacunek dla jej stylu jazdy i osoby, ale ona jest 2000 czna w rankingu czyli typowy amator a nie zawodowy jeździec. Pan Ludwiczak ? Trener z wielkimi osiągnięciami za co też należy mu szacunek bo doprowadził sojego zawodnika do punktowania w GP 4* w Monachium i wygranej na poziomie 3* GP w Poznaniu co na pewno będzie skutkowało wejściem Opłatka do 3 setki. Sukces ? Wielki i niepodważalny ale może by sprawdzić ilu równolatków i młodszych jest w tych 3 setkach przed nim ? I dopiero przy tym porównaniu pisać o osiągnięciach i ich mierze ? Czy naprawdę zawsze musimy podchodzić do wszystkiego z pozycji roli ubogiego krewnego z Papui Górnej Gwinei dla którego nobilitacja do pierwszej setki w rzycie kulkami jest wielkim osiągnięciem ? I na koniec o wspomnianym zawodniku i trenerze z bez wątpienia sporymi osiągnięciami czyli panu Ludwiczaku.... kogo trenuje wiadomo, ale kto jest jego stałym trenerem na zasadzie mistrz i uczeń ?

DRA1 tydzień, 6 dni temu

Libo a dlaczego z góry zakładasz że ktokolwiek z juniorów czy dzieci bedzie robił w bambuko kadrę narodową i sie sprzeniewierzał ? Nikt nie ukarze zawodnika "za pijaństwo" trenera, czytaj proszę ze zrozumieniem.

zainteresowany (niezarejestrowany)1 tydzień, 6 dni temu

Cytat z innego newsa na ŚK (…) „Nikogo nie zdziwi fakt, że najlepszym polskim jeźdźcem w tej klasyfikacji jest Jarosław Skrzyczyński. Suma jego wygranych wyniosła 210 250€, co dało mu 97. miejsce. Wykazał się on również bardzo wysoką skutecznością – zwyciężył w 16,7% konkursów, w których startował, a odsetek zajmowania płatnych miejsc wyniósł 66,7%. Krzysztof Ludwiczak wygrał 10% konkursów, co dało mu kwotę 97 767€ (244 m.). Na 281. miejscu uplasował się Kamil Grzelczyk z sumą 87 986€. (…). To co zacytowane dotyczy tylko 3 zawodników „kadrowiczów” w skokach…. Kwota nagród tylko tych trzech, to ok. 400 tys. Euro, czyli grubo ponad 1 mln PLN. A przecież byli i inni startujący z „orzełkiem” i były spektakularne sprzedaże topowych koni „kadrowych” przed najważniejszymi zawodami roku i programu kadry. Można w sumie oszacować, że wszystkie dochody i profity (w tym te indywidualne sponsorskie) „kadrowiczów” ze startów w zawodach to ok. 2,5-3 mln Euro, czyli kilka razy więcej niż wynoszą dotacje celowe na kadry dla PZJ z MSiT. Można zadać w tym przypadku pytanie „kto kogo robi w konia”? W 90% procentach przypadków innych dyscyplin zawodnicy wręcz biją się żeby być w kadrze, albo zakwalifikować się na ME, MŚ i IO. Tylko u nas jest jakoś na „odwyrtkę”. Na co w takim razie wydawać te środki z MSiT? Na tych co się wypinają na starty w zawodach docelowych? Czy z ograniczonym do minimum finansowaniem seniorów-zarobkowych profesjonalistów, czy może w większym na kadry dzieci i młodzieży i ich rozwój? Można zadać pytanie co ich, tych kadrowiczów, wzburza w zaproponowanych rozwiązaniach umowy? Zwrot kosztów za jakąś rezygnację czy te pewnie ekstremalne opłaty karne mogące być zastosowane tylko w wyłącznie w określonych i ekstremalnych sytuacjach?

XXX (niezarejestrowany)1 tydzień, 6 dni temu

Pokazywanie że jeden jakiś tam trener jest ewenementem w skali światowej i posiadł umiejętności szkoleniowe w inny sposób niż wysoki sport ma być podstawądo stworzenia na tej bazie systemu szkoleniowego ? To ciekawe rozwiązanie i jedyne w swoim rodzaju w światowym formacie. Ale nawet tem wspaniały trener który jest tym unikatem otarł się o 5 * zawody. Prawda jest zupełnie inna że lobby papierowych trenerów noe może znaleź miejsca ma wolnym rynku i przy pomocy PZJ- tiu chce ten rynek kontrolpwać. Tworząc komisje egzaminy i system podległej zależności. Niestety , wolny rynek działa czy toz PZJ tem czy bez niego I to od włodaży tej instytucji zależy czy będą graczami na tym rynku czy pozostaną na marginesie .

DRA1 tydzień, 6 dni temu

Jeżeli dla kogoś Henrik Ankarcrona jest " jakimś tam trenerem" a Jan Vinckier czołowym jeźdźcem światowym to ja za to nic nie mogę, takie wypowiedzi świadczą tylko i wyłącznie o ich autorze. XXX chciałeś żeby Ci podać światowego trenera teoretyka a nie jeźdźca takiego który jest wykształcony i z wielkimi osiągnięciami to Ci podałem przykład pierwsze z brzegu, a Ty nadal nie potrafisz mi odpowiedzieć na temat wykształcenia obecnych jeźdźców z czołówki krajowej którzy by owym wykształceniem przewyższali tfu tfu tfu przynajmniej w minimalnym stopniu dorównywali jeźdźcom za czasów zapyziałej komuny, którzy startowali na największych zawodach z Igrzyskami Olimpijskimi włącznie. Powtarzasz wielokrotnie że to inne pokolenie, lepiej wykształcone i z większymi osiągnięciami to podaj proszę jakieś przykłady

DRA1 tydzień, 6 dni temu

Co do " papierowych trenerów" i systemu szkolenia oraz rzeczywistości jeździeckiej to nie słyszałem jeszcze nigdy o przypadku kiedy jakikolwiek system czy jakakolwiek osoba zabraniała komukolwiek trenowania z kimkolwiek. Jeżeli zawodnik A chce trenować z księdzem, zawodnik B z prezeską Koła Gospodyń Wiejskich, zawodnik C z mistrzem olimpijskim, a zawodnik D z dyplomowanym trenerem to z nimi trenują. Nie ma żadnego systemu który by nakazywał lub zabraniał trenowania z kimkolwiek i basta Nigdy też takiego systemu nie było ani przed ustawą deregulacyjną ani po niej. Wszystko weryfikują wyniki na zawodach i rankingi .Tego nikt i nic nie zmieni. Podobnie jest z kadrą narodową, albo zawodnikom zależy na startach w kadrze w imię ambicji sportowych i checi wypromowania się, albo mają inny pomysł na życie i sport. Nikt nikogo nie zmusza i nie potępia za obraną drogę byle nie mieszać tych pojęć i nie chcieć wypromować się samego lub konia na kanwie kadry, biorąc udział w przygotowaniach do jakiejś imprezy docelowej finansowany z budżetu wiedząc że i tzk się w tej imprezie nie wystartuje bo to uwłacza kadrze narodowej, idei sportu i kibicom.

XXX (niezarejestrowany)1 tydzień, 6 dni temu

Nau z się czytać . Jeżeli dla ciebi yeoretykim jest jeździec 5* nawet jeżeli nie był 1 tylko19 to nie mam pytań. Ty chcesz zrobić ttenerów z naszej rekrecji a to się nigdy nie uda i jakbyś nie zaklinał rzeczywistości to odpowiedniliem tego teoretyka u nas będą ci ludzie z rankingu PZJ. Pza tym nawet gdyby tak było to wyjątek na światową skalę a nie reguła. Regułą jest fakt jaki sam przytoczyłeś Philipa Gerdata trenera kadry Francji zawodnika z bogatą karierą spprtową. Na dzień dzisiekszy nie mamy nawet talich 5* amatorów więc musimy korzystać i wybierać z tego co mamy a nie marzyc o gruszkach na wierzbie

sponsor (niezarejestrowany)1 tydzień, 6 dni temu

Panowie XXX i DRA - jeszcze nikt nie wypromował się z tytuu bycia w kadrze Polski... Wszyscy wypromowani dokonali tego z powodu wyników sportowych. Zejdźcie na ziemię z promowaniem się, jeździectwo jest niemasowym sportem, nie ma go w mediach masowych i nie jest promowane przez PZJ. Zatem nie ma znanych masowo jeźdźców polskich (nie mówię o byciu znanym w środowisku jeździeckim tylko w Polsce) i dlatego też nie ma sponsorów z prawdziwego zdarzenia. A Wy tu rozmawiacie o kilku niszowych zawodnikach skokowych którzy mają przychody z wygranych podczas gdy 80% zawodników sporów jeździeckich dopłaca i to grubo do tego sportu. Zatem nie mnóżcie komunikatów w tym wątku żeby sobie wzajemnie dowalić, bo szkoda pary w gwizdek. Temat jest UMOWA - macie tu jeszcze coś do dodania?

XXX (niezarejestrowany)1 tydzień, 6 dni temu

Ja nikogo nie rozliczam i wypraszam soboe. Wiem doskonale czego nilkt nie liczy że jeżelo nawet Jarek wygrał 200 tyś euro to e te pienìądze wchodzi pewno ze 180 tyś które wydał. A co do umowy jest ona tak samo z d..y jal ten system szkolenia. A efekt tych działań będzie taki że zarówno zawodnicy trenerzy są poza PZJ tem jak i teraz dojdą do tego nasi kadroqicze. Gratuluje takich działan

zainteresowany (niezarejestrowany)1 tydzień, 5 dni temu

Nie jestem przekonany, że piszesz prawdę i nie konfabulujesz.. Wg mnie nie mam nic lepszego i tańszego dla promocji zawodnika, konia i ich niż start oraz dobry wynik w czasie ME, MŚ, IO, czy nawet finale PŚ. A np.seniorski wynik w MŚ do 8 miejsca (indywidualnie i także zespołowo) daje dodatkowo i automatycznie kadrowiczom stypendia w ramach systemu przygotowań olimpiskich, zupełnie niezależnie od innej kasy z MSiT dla związku! Osobiście nie pamiętam żeby którykolwiek nasz jeździec w ostatnim 30-leciu miał takie stypendium, Natomiast PZJ w ciądu ostanich lat spadł już w MASiT do III ligi finansowania dyscyplin olimpijskich i przy takim podejściu związku i równiez kadrowiczów długo sie z niej nie wygrzebie!

C,D (niezarejestrowany)1 tydzień, 5 dni temu

DRA - Masz tu swojego teoretyka ( cha, cha ,cha ) https://translate.google.pl/translate?hl=pl&sl=sv&u=http://www.ankarcrona.eu/henrik-15781770&prev=search.......................................................... Facet ma 100 razy bogatszą karierę zawodnika , berajtra i handlarza koni niż karierę trenerską . Jeżeli PZJ chce być poza kadrą narodową , , trenerami i zawodnikami to proszę bardzo . Nich się sprowadzą do roli sprzedawców licencji i na tym koniec. Na pensję zarobią . Rząd się wyżywi . Pamiętam takie hasła jeszcze z czasów Gierka co w sumie i pasowało by do polityki jaką uprawia .

DRA1 tydzień, 5 dni temu

XXX na pewno jestes w dobrej i zażyłej komitywie ze Skrzyczyńskim skoro piszesz o nim per Jarek więc poproś proszę żeby Ci może pismem obrazkowym narysował ile to jest 180.000 euro ( mogą być obrazki jrów lub butelki piwa), potem sobie sprawdź opłaty FEI i do tego dolicz koszty posrednie czylu paliwo i utrzymanie koni. Cały czas miej na uwadze że startuje na koniach powierzonych i handlowych, czyli właściciele koni mają interes w startach swoich koni i inwestują w nie oczekując zarobku przy ich sprzedaży co jest jak najbardziej pozytywne. Nadal mimo moich usilnych próśb nie odpowiedziałeś mi jakie to wykształcenie mają zawodnicy dzisiaj startujący, napisałeś "Tylko nie wiesz że czasy się zmieniły i wielu naszych czołowych zawodników młodego pokolenia ma wyższe wykształcenie " .."To inne pokolenie i inne czasy. Ale co ty o tym możesz wiedzieć . Przecież ty jeszcze żyjesz w latach 70 -tych .W tamtych latach sportowcy to byli ludzie bez wykształcenia" To za zapyziałej komuny wielkimi nieukami byli Babirecki, Wierzchowiecki, Mickunas czy Bobik.... że co że pokończyli wyższe uczelnie z tytułami inżynierów/ magistrów to dla Ciebie ludzie bez wykształcenia ? Jak w ogóle śmiesz tak pisać o tych sportowcach ? Jak Ci w ogóle przychodzi [porównywać ich i dzisiejszych jeźdźców pod wzgledem wykształcenia ? Kto im Twoim zdaniem dzisiaj może dorównać ? Nie, nie chodzi mi o osiągnięcia sportowe bo dzisiejszych jeźdźców od tamtych dzieli Rów Mariański ale o wykształcenie !!! Sponsor też dobrze by było gdybyś najpierw trochę pomyślał a potem pisał. Jeździectwa nie ma w środkach masowego przekazu, TV ? Ty naprawde nie wiesz o czym piszesz. Jest i to to bólu, ale w państwach gdzie to może widza zainteresować, czyli gdzie widz/odbiorca utożsamia się z reprezentantami własnego kraju i widzi jak konkurują o laury na najważniejszych imprezach. A co Ty chcesz zaproponować polskiemu widzowi ? Wyobraź sobie że nagle nasz wielki sekretarz generalny przemiana się w czarodzieja i powoduje że w tamtym roku telewizja publiczna przeprowadza relacje bezpośrednie z najważniejszych startów Polaków. Co ma pokazać ? Blamaż w Sopocie ? Tym chcesz zainteresować Kowalskiego ? A może przygotowania do ME i start w nich polskiej reprezentacji ? Co niby miałby Idzi powiedzieć ? Kibicujmy wszyscy Kazimierczakowi bo pozostali jeźdźcy który starty w ramach przygotowań do ME śledziliśmy dotychczas nagle się zorientowali że jednego koń nie skacze rowów ( dotąd skakał jak z nut, dlatego brał udział w przygotowaniach), a trzy pozostałe mają po 8 lat o czym nikt do ostatniego startu przygotowawczego nie miał pojecia, ani zawodnicy, ani trener kadry, ani rodzima federacja. To jest tak jak z narciarstwem alpejskim, w wielu krajach oglądają ludzie z wypiekami zmagania zawodników bo się z nimi utożsamiają a w Polsce nawet skrótów nie ma bo nikogo nie to nie intersuje podobnie jak jeździectwo. Będą wyniki, będą sponsorzy, media i zainteresowanie, nigdy odwrotnie.

DRA1 tydzień, 5 dni temu

C,D, nie podsyłaj linków tłumaczonych przez translate google.Jeżeli nie potrafisz przeczytać żadnej wiadomości podanej przez media w języku angielskim, francuskim czy niemieckim to nie moja wina i ja za to nic nie mogę. Jeżeli nie wiesz kim jest Ankarcrona no to co ja Ci mogę na to poradzić ? Jedno i drugie świadczy o Tobie i tylko o Tobie

C.D (niezarejestrowany)1 tydzień, 5 dni temu

C.D = Wstydzę się bardzo że szwedzkiego nie znam i muszę korzystać z translatora ale co by nie było to tłumaczenie z jego oficjalnej strony . Więc jak on dla ciebie jest amatorem to i Berbaum także Poza tym nie zamierzam więcej podawać żadnych nazwisk ani tego jakie kto ma osiągnięcia czy wykształcenie bo to tylko dla ciebie powód do obrażania tych ludzi. i ich osiągnieć . P.S Gdybyś się interesował jeździectwem to wiedział byś że z każdych poważniejszych imprez w Polsce są transmisje w TV . Zrobiłeś z siebie idiotę podsyłając profesjonalnego zawodnika, przedstawiając go jako amatora , dziwisz się że Penelope Leprevox jest zapatrzona i słucha rad od trenera kadry , byłego wybitnego zawodnika i trenera , śmiejesz się z naszych zawodników że trenują z Vinckierem członkiem Belgijskiej Kadry Narodowej , wymyślasz naszym młodym zawodnikom że są dyletantami w skali globalnej i popierasz system stworzony przez twojego guru jako jedyny słuszny pomimo że został stworzony do obsługi jego i paru jego kolegów. Żenada !

XXX (niezarejestrowany)1 tydzień, 5 dni temu

Ciekawy wywiad z Grzegorzewskim . Tylko dlaczego akademia jeździecka dla młodzieży jest z trenerami zawodnikami a nie trenerami po jakimś zachodnim AWF - ie ???

Myślę (niezarejestrowany)1 tydzień, 5 dni temu

Zastanawiam się co tutaj wypisujecie.Tematem postu jest umowa dla członków kadry i właścicieli koni.Szkoda że przy tej okazji wylewa się wiadro pomyj na wielu pożądnych ludzi ,ciężko pracujących cały rok. Liczycie cudze pieniądze , po co? Policzcie ich wydatki. Czytając umowę parę spraw jest do rozwiązania w zupełnie inny sposób. Po pierwsze trzeba wprowadzić regulamin bycia reprezentantem i członkiem kadry narodowej (najlepiej zatwierdzonym przez walne). jeżeli zarząd chce dodatkowych kar. Po drugie trener kadry przedstawia swój plan startów i konsultacji dla kadry jako obowiązkowy. Po trzecie jaki ma sens umowa trójstronna. Wystarczy że PZJ podpisze umowę z właścicielem konia na zasadach negocjacji . Gwarantuje że każdy jeździec będzie ją respektował. Jeżeli ktoś sądzi że Ludwiczak czy Wojcianiec nie chce jechać na olimpiadę w imię korzyści tu i teraz to się grubo myli. Wydaje mi się że poziom naszego jeździectwa dość szybko rośnie i ci którzy są teraz najlepsi torują drogę dla swoich następców. PZJ to widzi i nie rozumiem dlaczego chce to popsuć. Propozycja takiej umowy odstrasza wszystkich potencjalnych ludzi chętnych wesprzeć sport jeżdziecki. Komu przeszkadza sprzedaż koni. Przecież w to miejsce kupują nowe ,może lepsze. Nikt się nie obraża na MJT że najlepszego polskiego konia dał do jazdy Belgowi.To nikogo nie boli. Ja się pytam co PZJ zrobił żeby Polacy wygrali olimpiadę.Teraz wymuszają umowy na środki z ministerstwa żeby coś dla siebie ugrać. Bzdura. Teraz kiedy nie mamy Małysza sztuką jest załatwić sponsora i kiedy pojedynczy zawodnicy potrafią się z tym uporać to kłody pod nogi.Nie tak dawno paru mądrali z PZJ rozpływało się nad Piotrkiem Morsztynem , ja się pytam kto do Piotra dziś wyciąga pomocną dłoń (kontuzja konia) . Tworzy się w skokach naprawdę niezły zespół i zamiast się z tego cieszyć i kibicować , trzeba im przyp.........

C.D (niezarejestrowany)1 tydzień, 5 dni temu

No , i jeszcze ci najlepsi zawodnicy trenerzy praktycy uczą młodzież jak handlować końmi żeby zarobić na starty i jeździectwo . To jak się ma do tego ten nasz system szkolenia , ewenement w skali całego świata ?

XXX (niezarejestrowany)1 tydzień, 5 dni temu

Myślę - Cały problem jest w tym że ci ludzie z PZJ myślą kategoriami sprzed 50 lat. Żyją wspomnieniami i sukcesami o których wspaniale jest pamiętać ale niczego one dzisiaj nie wnoszą . Pomijam że ci wszyscy wspominani zawodnicy i szkoleniowcy wszystko robili za państwową kasę , mieli płaconą pensję dostawali diety na zagraniczne wyjazdy i były wtedy inne realia .Państwo waliło kasę wszędzie tam gdzie mogło pokazać światu o ile lepszy jest socjalizm od kapitalizmu. . Dzisiaj sport jest inny wysoko skomercjalizowany wszędzie jest walka o kasę liczy się tylko kasa. Dzisiaj nasi młodzi i najbardziej obiecujący zawodnicy wyjeżdżają na zachód i pierwsze czego ich się uczy to ekonomii , jak zarabiać na koniach , jeżdziectwie , sprzedaży koni etc.Trenują z zawodnikami nie z żadnymi mentorami , nie wybiera i egzaminuje ich CKE tylko obserwują zawodnicy , obserwują ich na zawodach , jak pokonują parkury a rozmowa kwalifikacyjną ma na celu sprawdzenie czy dana osoba chce swoje życię poświęcić jeździectwu po to by nie tracić czasu na rozkapryszonego gwiazdora. Sfrustrowani obrażają naszych zawodników bo nie rozumieją jak to można po prostu nie mieć pieniędzy na starty w czołówce skoro się ugrało parę groszy .Dodatkowo tak trzęsą tą instytucją żeby wszyscy byli im podlegli i w taki czy inny sposób płacili haracz. Jeżeli taka mentalność się nie zmieni a co za tym idzie zmiany kadrowe ( jedna nastąpiła i chwała za to ) to instytucja odpowiedzialna za ten sport nigdy nie będzie z nim związana . To dotyczy absolutnie wszystkich działań ,a pokłosiem tego są . Umowy trójstronne, systemy szkolenia czy podwyżki w polityce fiskalnej PZJ -tu.

xyz (niezarejestrowany)1 tydzień, 5 dni temu

Na razie zarząd wylał Huberta Szaszkiewicza z przewodniczenia RSJ i członkowie złożyli rezygnacje.

C.D (niezarejestrowany)1 tydzień, 5 dni temu

Znaczy się że jeszcze komuś zależy na rozwoju jeździectwa , myśli przyszłościowo i chce być bliżej zawodników . Jeszcze raz wielkie brawa. i oby tak dalej.

Administrator1 tydzień, 5 dni temu

Witam. Informacja dla użytkownika podpisującego się jako XXX i C.D. Tolerowałem to gdy nick C.D. następował zaraz po komentarzu XXX jako kontynuacja wypowiedzi. W tej chwili stosuje Pan/Pani obie nazwy zamiennie. Proszę się podpisywać nickem XXX, gdyż od tej chwili posty podpisane nickem C.D będą kasowane.

Kik (niezarejestrowany)1 tydzień, 5 dni temu

Do administratora - tak się zastanawiam jak to się dzieje i jakimi prawami rządzi się to forum, że jedni są blokowani w myśl regulaminu za to że używają różnych nickow na stałe a innym zwraca się tylko uwagę ? Może jeszcze wprowadzicie kaleczenie na grochu ? Nie dość za dureń zaśmieca forum z dwóch nicków nie mając nic do powiedzenia a tylko bije pianę to za złamanie ewidentne regulaminu zwraca mu się tylko uwagę ? Zablokować frustrata tek jak blokujecie innych. Są tu równi i równiejsi ?

XXX (niezarejestrowany)1 tydzień, 5 dni temu

Przepraszam za błąd techniczny i obiecuję poprawę ( techniczną ) Ale co do wpisu Kik . Widocznie te wpisy durnia i frustrata poruszają innych którym jest bliższy problem rozwoju jeździectwa niż interes jakiejś grupy ludzi., co nawet widać w działaniach związku i liberalnym podejściu portalu. Jeszcze raz przepraszam i dziękuję

Liloo (niezarejestrowany)1 tydzień, 5 dni temu

Do DRA - widzę, że w twoim przypadku czytanie ze zrozumieniem nie działa. Ja napisałem o sytuacji, kiedy zawodnik z kategorii Junior lub Dzieci, podczas zawodów okaże się w stanie wskazującym - ZAWODNIK nie TRENER. To kto zapłaci karę ? Rodzic/opiekun prawny, którego np. na tych zawodach nie było ? No bo chyba nie niepełnoletni zawodnik.

DRA1 tydzień, 5 dni temu

Hahahah Kulejący Koniu Ty naprawdę po tym jak się zbłaźniłeś swoimi wypowiedziami zmieniłeś nick na XXX i C.D. ? No nie uwierzę :))))))) Naprawdę tak się wstydzisz sam siebie że musisz zmieniać nicki ? Ty tak na poważnie masz tak niską ocenę samego siebie że musisz próbować zacierać własne kompleksy prowadząc dyskusję sam z sobą z różnych nicków byle tylko sam siebie dowartościować ? A ja naiwny dziwiłem się że C.D. potrzebuje google tłumacza to przeczytania jakiegoś tekstu który jest w inny, języku niż polski. Gdybym wiedział że to Ty to bym tak wiele nie wymagał i nie dziwił się aż tak bardzo że sam siebie ośmieszasz bo przecież to właśnie było znakiem rozpoznawczym Kulejącego Konia :))))) Hahahahah no nie mogę :))) Pozdrawiam :)))) Prowadzisz jeszcze bloga na którym sam sobie piszesz komentarze czy już odpuściłeś ? Czy Ty naprawę uważasz że jakikolwiek Twój wpis pod jakimkolwiek nickiem wpływaja na działania PZJ tu ? No nie mogę :)))))))) Dzięki Kulejący Koniu, naprawdę dziękuję, tak już dawno się nie uśmiałem do monitora :)))) Macierewicz z swoimi podchodami i teoriami to pięt Ci nie dorasta :))))) Hhahahahaha Nie musisz naprawdę przepraszać za błąd techniczny, a tym bardziej intelektualny, no bo co innego niż deficyt intelektualny może leżeć u podstaw wstydzenia się samego siebie i dyskutowania na forum samemu z soba pod różnymi nickami :)))))) Jezeli to jaest jakaś forma autoterapii to tylko Ci przyklasną trzymając kciuki za powodzenie :))) Głowa do góry, na pewno dasz radę :))))

DRA1 tydzień, 5 dni temu

Liloo jak kiedys zostaniesz rodzicem, spotkasz jakiegoś rodzica albo przeczytasz ZE ZROZUMIENIEM kilka linijek to będziesz wiedział kto według prawa odpowiada za występki młodocianego a kiedy on sam odpowiada. W wielkim skrócie to o ile to są występki odpowiadają opiekunowie prawni, a jeżeli jest to przestępstwo to on sam. To tak naprawdę w wielkim skrócie. Pomijam fakt że gdyś umiał/umiała przeczytać trzy zdania ze zrozumieniem to jak WÓŁ w propozycji tej umowy jest napisane że w wypadku młodocianych umowę podpisują opiekunowie prawni, a kto podpisuję daną umową to odpowiada za jej realizację. Samodzielne czytanie na poziomie III klasy naprawdę nie musi boleć cyt "Osoby niepe ł noletnie reprezentowane s ą przez opiekunów prawnych" i to z samego początku umowy !!!!!!!

XXX (niezarejestrowany)1 tydzień, 5 dni temu

Pudło DRA - Ale merytorycznie to nie istotne . dziesiątki razy zrobiłem z ciebie idiotę na tym forum , więc zrobię i teraz. Twoje wpisy to bronienie czegoś co i tak się nie obroni. Dajesz przykłady które tylko potwierdzają to co ja napisałem , nic konstruktywnego . Tacy ludzie jak ty myślą że mają do czynienia ze społeczeństwem ciemnogrodu. Dzisiaj naprawdę , wiadomo wszystko o wszystkich i o wszystkim . Ludzie jeżdżą za granicę mają dostęp do wszelkich informacji na świecie . Nie musicie zasłaniać się instytucją i poprzez nią narzucać swoje jedynie słuszne racje żeby pokazać że to jedyna droga bo ludzie już tego nie kupują .Widzą , słyszą i wiedzą . Jak chcesz dyskusji , to konkretnie i merytorycznie a jak chcesz szczekać to proszę bardzo . Pamiętaj tylko że pies gryzie gdy jest zagrożony .

XXX (niezarejestrowany)1 tydzień, 5 dni temu

Teraz muszą dodać jako ciąg dalszy bo DRA nie zrozumiał tego co ktoś mu napisał . A co jak niepełnoletni zawodnik będzie na zawodach ( dajmy na to zagranicznych ) pod opieką trenera kadry bez opiekunów prawnych i popełni wykroczenie w rozumieniu Umowy zawartej przez opiekunów prawnych ? O to prawdopodobnie chodziło Liloo . Ale może się mylę

sponsor (niezarejestrowany)1 tydzień, 4 dni temu

nieoficjalnie dotarły do mnie informacje, że umowa została rozesłana do zawodników, a nie wszyscy członkowie zarządu ją przeczytali. Oto działania prezesa. Nie podpisujmy!

sponsor (niezarejestrowany)1 tydzień, 4 dni temu

na stronie PZJ pojawiły się oficjalne rozliczenia dofinansowania zawodników i szkoleniowców z 2017. Można się przekonać jaka to potęga finansowa... Ale w 2017 było jakiekolwiek szkolenie, przynajmniej w wkkw, od momentu powołania nowego prezesa i trenera ŻADNYCH aktywności szkoleniowych nie ma. I kto ma tu mandat do wyznaczania warunków w umowie trójstronnej? Kto niszczy autorytet tej instytucji?

zainteresowany (niezarejestrowany)1 tydzień, 4 dni temu

Do sponsor! Nie mieszaj już więcej. Nie zachowuj się jak pierwszy lepszy szlachciura za czasów sejmików i sejmów epoki "od Sasa do Lasa'. "Liberum veto" już nie ma! Założenia są jak najbardziej słuszne, także z karami za doping i niegodne zachowanie reprezentanta. Można co najwyżej podyskutować o ich wysokości, ale skoro sprzedaje się kadrowe konie objęte przygotowanianiami do imprezy celowej (na co idą środki z MSiT i innych żródeł finansowania PZJ), który jest następnie sprzedawany za kwoty rzędu setek tysięcy euro, a nawet więcej, to chyba normalnym jest, że związek, który miał jednak jakiś udział w promocji konia i także zawodnia chce, żeby mu w takim przypadku zwrócono jakieś koszty. Z drugiej strony członkowie zarządu przecież JEDNOGŁOŚNIE i w pełnym składzie głosując za uchwałą nr XXIX. Nominacje do kadr narodowych na 2018 Uchwała nr U/1542/21/Z/2017 z dnia 28.12.2017. potwierdzili, że warunkiem powołania do KN jest podpisanie odnośnej umowy. Chcesz (chcecie) teraz komuś wmówić, że np. podobno członek zarządu p. Kuchejda (i podobno właściciel kadrowego konia, więc może być w konflikcie interesów), albo inni członkowie zarządu nie wiedzieli co uchwalają i z jakimi konsekwencjami tego kroku? Że nikt im wcześniej nie przedstawił projektu umowy i nie dysutowali nad nim? Chcesz powiedzieć, że to prezes z sekretarzem sami wypieki taki pasztet?

ABC (niezarejestrowany)1 tydzień, 4 dni temu

Tak się składa, ze zarząd przyjmuje uchwały a potem je odwołuje. Nie krytykuje takiego postępowania. Pokazuje to jednak, ze można zmienić uchwałę w dość krótkim czasie o ile to jest uzasadnione.

Trevis (niezarejestrowany)1 tydzień, 3 dni temu

Pytanie techniczne. Co w przypadku, gdy jeździec zgodzi się podpisać umowę i wejdzie do kadry, ale jego sponsor/właściciel konia odmówi podpisania takiej umowy, ale zgodzi się by jeździec jeździł na jego koniu (właściciel będzie ponosił koszty treningu, startów wierzchowca)? Czy wówczas jakieś pieniądze będą się należały zawodnikowi? Przecież szkolenie to nie tylko inwestycja w konia, ale i zawodnika. Nawet jeżeli koń zostanie sprzedany, to pozostanie wyszkolony zawodnik, który ma szansę na dostanie nowego, równie dobrego konia. Jak w takiej sytuacji wyglądałoby dofinansowanie?

zainteresowany (niezarejestrowany)1 tydzień, 2 dni temu

Pojawił się niespodziewanie i ponownie wątek z 03.01. w sprawie powołań do KN 2018. Wątek, który zakłamuje to co ŚK napisał powyższej w komentarzu i całą tą dyskusję. Wg strony PZJ nie ma jak na razie opublikowanych powołanych Kadr Narodowych 2018 (informacja i wypowiedz p. Sałackego trenera ujeżdżenia wygląda na nieautoryzowaną przez głównego cenzora PZJ Sekreterza Generalnego) i nie ma także jeszcze opublikowanych (poza oczywiście nieoficjalnie ujeżdżeniem) planów startów KN. P. Kuchejda, w wypowiedzi opublikowanej 03.01. stwierdził, że "umowa' została oddana do opinii prawnika, PZJ w oficjalnym komunikacie z dnia 04.01. pisze m.in. „… Niniejsza umowa została przygotowana przez radcę prawnego PZJ Pana Dariusza Łuczaka i pod względem prawnym nie budzi wątpliwości (…). A ponieważ zgodnie z uchwałą któregoś zarządu z poprzedniej kadencji (nie pamiętam którego, bo było ich kilka, ciągle się zmieniających) bez akceptacji Sekretarza Generalnego nadal nic na stronie PZJ nie może się ukazać, mój wniosek, w pełni zgodny z Uchwałą Walnego Wyborczego Zjazdu PZJ z 2016 roku jest jeden – czas żeby z jakichkolwiek struktur PZJ pan Sekretarz Generalny, wielki megaloman i co gorsze wielki szkodnik, w końcu został skutecznie odwołany i nie miał już wpływu na to co się dzieje we władzach PZJ. Jak mało kto przyłożył rękę, zaciskając swoje palce na pulsie. do tego bałaganu w PZJ. O jego oficjalnych i tych mniej oficjalnych, nieuzasadnionych jak widać po efektach pracy dochodach z kasy PZJ nie warto nawet wspominać. Dofinansowałoby się za to kilkanaście startów kadrowiczów. Proponuję rozpoczęcie cięć budżetowych i pokrycia jego „dziur’ od kosztów i osoby Sekretarza Generalnego.

ABC (niezarejestrowany)1 tydzień, 2 dni temu

Na stronie PZJ pojawiają się informacje - protokoły z posiedzeń zarządu ale są one nie kompletne, ponieważ brakuje do nich załączników. Trochę jest to nie zrozumiałe i śmieszne zarazem.

Liloo (niezarejestrowany)1 tydzień temu

Do DRA - ty chyba sam masz problem w czytaniu ze zrozumieniem i pewnie ta III klasa podstawówki zakończyła twoją edukację. Problem nie w tym, kto podpisuje umowę, ale czy ją podpisze. Jakoś nie chce mi się wierzyć, że rodzic podpisze umowę nakładającą na niego kary po 50 czy 100 tys. zł. No ale ty pewnie masz wór kasy i stadko dzieci jeżdżących konno i podpiszesz taki badziew prawny. A może to ty DRA jesteś twórcą tej umowy, że tak zaciekle jej bronisz ? Jak widać po ostatnich protokołach PZJ, nie tylko mnie wysokość kar w umowie się nie podobała i uważałem je za odrealnione od rzeczywistości. I jeszcze jedno - przeczytaj sobie regulacje prawne, które stosuje się w przypadku, gdy opiekun prawny przekazuje pod opiekę (na czas określony) swoje dziecko innej osobie. Jakbyś miał problem ze zrozumieniem, to daj znać

zainteresowany (niezarejestrowany)1 tydzień temu

do Liloo. Kary 50 czy 100 tys. są bardzo konkretnie opisane za co. Za doping i niegodne zachowanie reprezentanta1 Ktoś kto ma czyste sumienie w tych sprawach może spać spokojnie i umowę w tym zakresie bez żadnych obaw podisać. Ponadto od nałożonych ewentualnie kar lub konieczności zwrotu kosztów i ich wysokości można się zawsze odwołać, w krańcowym przypadku do Rzecznika Dyscyplinarnego i w dalszej kolejności Sądu Dyscyplinarnego. Także do sądu cywilnego, a nawet do prokuratury, jeśli uważa, że zostało naruszone prwao karne.

XXX (niezarejestrowany)1 tydzień temu

Podpisywanie wszelkich umów to sprawa indywidualna . Jeżeli zainteresowanemu pasuje tak umowa to niech ją podpisuje

XXX (niezarejestrowany)1 tydzień temu

Już na stronie PZJ jest opublikowana nowa umowa

Liloo (niezarejestrowany)1 tydzień temu

Do "zainteresowany" - jak widać, ktoś jednak w PZJ poszedł po rozum do głowy. Mam ważenie, że mimo wszystko nie było zbyt wielu chętnych, żeby podpisać taką umowę. Nowa wersja jest znacznie bardziej dostosowana do rzeczywistości. W obecnej formie, dla mnie, umowa ma sens.

zainteresowany (niezarejestrowany)6 dni, 23 godziny temu

Musiał to i poszedł, ale po dużej burzy medialnej. W takim razie pytam się o autora poprzedniej wersji i dlaczego się oficjalnie ukazała na stronie PZJ/? Uchwała zarządu z zatwierdzeniem samej i zmienionej treści umowy ukazała się dopiero dziś. Sekretarzy generalny, litości! Podaj się w końcu do dymisji i wróć na w końcu południe. Nie udało się wykorzystać stanowiska związkowego do promocji na wyżzy lavel, co było głównym celem. Trudno, ale nie męcz więcej bedącego w opłakanym stanie po poprzedniej kadencji i z nie małym twoim udziałerm, stowarzyszenia po nazwą polski związek sportowy PZJ. Litości dla PZj i jego budżetu, litości dla normalnie myślących i chcących z PZJ jakoś współpracować.

Dodaj komentarz



Wciśnięcie przycisku poniżej jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu komentarzy.