Catoki jedzie za ocean

Świat Koni | 24 listopada 2017

Catoki jedzie za ocean

Koń brązowego medalisty ostatnich Mistrzostw Polski w skokach przez przeszkody w kategorii młodych jeźdźców, 8-letni wałach Catoki zmieni swojego dotychczasowego właściciela.

REKLAMA

reklama

Jak się dowiedzieliśmy Martin Rozynek, brązowy medalista ostatnich Mistrzostw Polski w skokach przez przeszkody w kategorii młodych jeźdźców, rozstał się ze swoim podstawowym koniem, 8-letnim wałachem rasy westfalskiej, Catoki.

Ten nieduży ale bardzo waleczny wałach urodził się w Polsce 8 maja 2009 roku. Jego ojcem jest słynny holsztyński ogier Catoki (Cambridge/Bild), który odnosił wielkie sukcesy na światowych hipodromach pod niemieckim skoczkiem Philippem Weishauptem a matką klacz Coca-Cola (Coratello B).

To właśnie dzięki tej waleczności Martin Rozynek przebojowym startem w Jakubowicach w 2016 roku sięgnął po złoty medal Mistrzostw Polski w skokach w kategorii juniorów.

Swoje walory para Martin Rozynek i Catoki potwierdzili również w trakcie tegorocznych Mistrzostw Polski rozgrywanych w Jakubowicach sięgając po brązowy medal w wyższej kategorii wiekowej młodych jeźdźców.

CATOKI - Martin Rozynek - MP-B – 15.09.2017

O powodach sprzedaży Catokiego najlepiej powie jego właściciel i tata zawodnika, Przemysław Rozynek:

No cóż nasz kochany Catoki faktycznie zmienił właściciela. Trudno powiedzieć, że zdecydował o tym jakiś jeden aspekt. Martin rozpoczął studia co siłą rzeczy wiąże się z tym, że jego kariera zawodnika nie będzie już tak intensywna. A Catoki jest fantastycznym koniem i naprawdę szkoda by było, żeby z tego powodu nie mógł się on dalej rozwijać i pokazywać na dużych zawodach. Nie bez znaczenia oczywiście w tym wszystkim są kwestie finansowe. Chcemy wybudować swoją stajnię w której Martin pracując z młodymi końmi będzie mógł dalej rozwijać swoją pasję i karierę zawodnika. Wszyscy chyba wiemy, że takie realizacje są bardzo kosztowne. Można więc śmiało powiedzieć, że i tutaj Catoki po raz kolejny pomoże Martinowi. I choć sprzedałem już swoim życiu parę koni, to muszę przyznać, że teraz przy pożegnaniu łezka w oku mi się kręci. Oczywiście zdajemy sobie sprawę, że nie ma pewności, że los skrzyżuje nasze ścieżki po raz kolejny z tak fantastycznym koniem jak Catoki. Mamy nadzieję, że tak. Nowym jeźdźcem Catokiego będzie amerykański skoczek Brian Feigus. Mogę powiedzieć, że początkowo kupcy oglądali Catokiego z przeznaczeniem dla amerykańskiej juniorki, ale po próbnych skokach i osobistym przekonaniu się jakim potencjałem dysponuje nasz koń, decyzja uległa zmianie i nowym jeźdźcem Catokiego będzie Brian. Będziemy uważnie śledzić poczynania tej pary i mocno im kibicować.

CATOKI - Martin Rozynek - CSI Baltica – 24.08.2017

Komentarze (16)

Ewa (niezarejestrowany)2 tygodnie, 4 dni temu

Oj szkoda, zawsze łezka kręci się w oku, jeśli nasz kraj opuszcza kolejny wspaniały koń....

ekonom (niezarejestrowany)2 tygodnie, 4 dni temu

Tak niestety jest i będzie w tym biednym kraju. Widać to w wielu obszarach. Żeby egzystować na jako takim poziomie kluby piłkarskie sprzedają zawodników, jeźdźcy konie, itp., itd. Nie ma w Polsce kapitału, wypracowanego kapitału przez pokolenia, który mógłby finansować sport na europejskim nie mówiąc o światowym poziomie. Został rozkradziony, a ten co wydaje się, że jest powstał na przełomie pewnego okresu i niekoniecznie w uczciwy sposób. Są wyjątki, ale to raczej promil tego co potrzeba. Znajdą się perełki, ale bez przemyślanego, długoterminowego finansowania kwotami na poziomie europejskim będziemy rzeźbić to co mamy. Żaden poważny fundusz ani firma nie chce zainwestować w ten sport. Dlaczego nie powołać funduszu wzorem holenderskiej federacji ? Dlaczego nie skrzyknąć kilku koncernów, które zarabiają miliardy zł czystego zysku ?

TZR (niezarejestrowany)2 tygodnie, 4 dni temu

w tych czasach stworzenie funduszu nierealne :(

XXX (niezarejestrowany)2 tygodnie, 4 dni temu

Największe spółki to spółki skarbu państwa , a te mają obowiązek dawać pieniądze na rozbuchane programy socjalne , jak 500+ a nie na wspieranie burżuazyjnego sportu.Bumar to nie Glock i decyzje w nim są nim są polityczne a nie prywatne podejmowane w firmie rodzinnej . Dlatego jest jak jest i będzie tak dalej. Zawodnicy o ile nie są wspierani przez gigantyczny rodzinny kapitał ( nieliczne jednostki ) będą musieli sprzedawać swoje najlepsze konie żeby mieć środki na dalszy rozwój i starty. I własnie tych należy cenić najbardziej bo są na tyle zdeterminowani , że chcą za pieniądze uzyskane ze sprzedaży koni dalej inwestować w swój rozwój i kariery sportowe. Inaczej nie byli by w stanie egzystować w tym sporcie .

Romek (niezarejestrowany)2 tygodnie, 4 dni temu

Niestety w polsce zawsze tak bylo jak jest cos dobrego to sie sprzedaje pazernosc i pogon za kasa niestety, mieszkam od ponad 40 lat w niemczech polska to chory kraj nie do uleczenia.

Tytus i Atomek (niezarejestrowany)2 tygodnie, 4 dni temu

Romek, mieszkach w Niemczech 40 lat? Poważnie???? Ogarnij się chłopie. Sprzedali konia, żeby zainwestować ta kasę w swoją stajnie. To SUPER wiadomość!!!! Nie przejedzą na wyprawy na kraniec świata, nie puszczą na przyjemności, ZAINWESTUJĄ w polskie jeździectwo. Swoje prywatne, ale POLSKIE. XXX nie zapomnij o kasie przekazywanej przez spółki skarbu państwa na KK w Polsce. Gdyby choć cześć tej kasy wpuścić do polskiego sportu .... ehhh marzenia .....

aa (niezarejestrowany)2 tygodnie, 4 dni temu

Na całym swiecie konie sprzedaja.Jaki problem robicie ?Co ma z tym wspólnego biedny czy bogaty kraj?

XXX (niezarejestrowany)2 tygodnie, 4 dni temu

Na całym świecie sprzedają konie , to fakt . Na tym portalu było już ze 100 artykułów o sprzedaży najlepszych zagranicznych koni pod innych zawodników . Tyle że za granicą tych koni mają tysiące a u nas dziesiątki , to tylko skala budzi emocje bo potm faktycznie przez jakiś czas zawodnik nie ma koni na starty w wysokim sporcie . Tyle że Polska determinacja jest taka że po sprzedaży jednego wspaniałego konia zawodnicy szykują następne wspaniałe konie , tyle że potem stać ich na starty w wysokich konkursach i nie muszą się szczypać . To też jest droga do rozwoju sportu , tyle że trochę wolniejsza i stricte za prywatne pieniądze zawodników , powinno się ich za to gloryfikować a nie rozliczać .

Jaś (niezarejestrowany)2 tygodnie, 4 dni temu

Trudna ale bardzo mądra decyzja. Gratuluję sukcesów i udanej transakcji.

Iga (niezarejestrowany)2 tygodnie, 4 dni temu

Powodzenia Martin, znajdziesz jeszcze niejednego konia w swojej karierze

ekonom (niezarejestrowany)2 tygodnie, 4 dni temu

Jasne, że dzięki tej transakcji jest kasa na inwestycje w stajnię, hodowlę i inne potrzebne rzeczy. Ale nie dziwmy się później, że nie ma nas w Europie na liczących się imprezach komercyjnych i mistrzowskich. Nie mamy po prostu na czym jeździć i tyle. No cóż ... prywatne pieniądze więc nie można się czepiać - właściciel decyduje co z nimi robi. Po prostu nie ma kasy, nie ma kasy.

XXX (niezarejestrowany)2 tygodnie, 4 dni temu

Każdy z czasem zderza się z rzeczywistością . Jak nie ma kasy to nie ma za co startować , żeby startować to trzeba sprzedać konia i robić następnego żeby mieć za co startować . Państwo nikomu w tym nie pomoże bo nigdy nie przeznaczy na to większych środków a to co przeznacza nie wystarczy na nic . Pomijam ze aby nawet dostać jakąkolwiek kasę na sport od państwa to najpierw trzeba tę kasę mieć żeby się wypromować na tyle żeby można z tej kasy choć troszkę skorzystać ( np : kadra narodowa ) ..

C.D (niezarejestrowany)2 tygodnie, 4 dni temu

Kadra Narodowa to wielka nobilitacja ale też przekleństwo dla zawodników . Z jednej strony jest to wielka nagroda za wysiłek sportowy i docenienie zawodnika z drugiej strony często wyznacza im cele których nie są w stanie zrealizować z powodu braku środków na sfinansowanie tych celów. Np : cyklu przygotowań do najważniejszych imprez . Od zawodnika KN wymaga się żeby startował w coraz poważniejszych imprezach z drugiej strony ma to robić za własne pieniądze z niewielkim , wręcz śladowym wsparciem państwa.

ekonom (niezarejestrowany)2 tygodnie, 4 dni temu

dlatego właśnie jest jak jest. Wiem, że nie można porównywać dyscyplin, bo to zupełnie inny wymiar w każdym calu, ale wyobrażacie sobie sytuację, że piłkarze Kadry Narodowej płacą za pobyt w hotelach, przeloty, stroje itp. ? Kopie chłop kawałek szmatki, jest pracowity, robi to super i już - jest w kadrze i ma wszystko. Bo na to idzie kasa, są sponsorzy, itp. Tylko, że w krajach liczących się w sporcie ogólnie kasa idzie i na to, i na to. Niemcy, Belgia, Wielka Brytania, Holandia, Włochy ... można wyliczać bez końca. A u nas nie ma nic niestety, żadnego pomysłu, programu i ostatniego prawie konia trzeba sprzedać, żeby w ogóle móc się rozwijać. A gdzież tu myśleć o startach z czołówką europejską czy też światową, gdzie potrzeba kilku koni... eh.

XXX (niezarejestrowany)2 tygodnie, 4 dni temu

Kilku koni , ekipy i latania z nimi po całym świecie . Licząc że bilet w jedną stronę dla konia za ocean to ponad 5 ooo $ a gdzie cała reszta ? Nikt w Polsce nie da tak dużych państwowych pieniędzy na wielkopański sport . Niestety wszystko to się odbywa za pieniądze prywatne . Tym bardziej denerwuje zawłaszczanie pewnych obszarów przez PZJ ( jak np: trenowanie zawodników przez zawodników ) i jego twrdogłowych starych działaczy opowiadających jak to teraz wszystkich przygotują na wielki sport . Zapomnieli tylko dodać ZA CO ??? . Po mimo wszystko światełkiem w tunelu jest fakt niesamowitej dynamiki rozwoju jeździectwa na przestrzeni ostatnich kilku lat . Alr jak to zwykle bywa , skoro coś się rozwija i jest rynek to sępy do tego rynku zlatują się jak do świeżej padliny .

C.D (niezarejestrowany)2 tygodnie, 3 dni temu

Zawłaszczenie rynku szkolenioqego widać prosto . Jeden jedyny specjalista prowadzi wszystkie szkolenia w naszym 40 mln kraju , jedna osoba ma patent na wiedzę , wychodzi na to że cała reszta to 10m dna i kupa mułu pod dnem. Żenada.

Dodaj komentarz



Wciśnięcie przycisku poniżej jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu komentarzy.