Pieniądze według nowego klucza

Sławomir Dudek | 10 maja 2017

Pieniądze według nowego klucza

Zarząd Polskiego Związku Jeździeckiego kontynuując koncepcję wyjazdowych sesji swoich zebrań obradował w piątek 5 maja 2017 roku w Olszy. Podczas tego spotkania podjęto szereg istotnych uchwał.

REKLAMA

reklama

Jedną z nich jest uchwalenie nowego rozdziału pomiędzy olimpijskimi dyscyplinami jeździeckimi środków finansowych otrzymywanych z Ministerstwa Sportu i Turystyki. 

Oto treść podjętej w Olszy uchwały zarządu PZJ:

Uchwała nr U/1238/11/Z/2017 z dnia 05.05. 2017 r.

Zarząd PZJ zatwierdza zmianę algorytmu procentowego podziału środków ministerialnych z budżetu państwa przeznaczonych dla seniorów w dyscyplinach olimpijskich z 20-30-50 na 10-30-60 odpowiednio dla następujących dyscyplin: ujeżdżenie–WKKW-skoki przez przeszkody. Zmiana jest podyktowana relacją ilości par przygotowujących się do Mistrzostw Europy Ujeżdżeniu w stosunku do par przygotowujących się do Mistrzostw Europy w Skokach przez Przeszkody.

Uchwała przyjęta jednogłośnie ( 4 x za ).

Jak nam powiedział członek zarządu PZJ, Bogdan Kuchejda: „Zmniejszenie udziału ujeżdżenia w finansowaniu ze środków ministerialnych wynika bezpośrednio z polityki prowadzonej przez MSiT.
Zgodnie z procedurami stosowanymi przez ministerstwo środki państwowe przekazywane będą na finansowanie przygotowań sportowców do udziału w kluczowych imprezach mistrzowskich. Dla wszystkich dyscyplin jeździeckich i we wszystkich kategoriach wiekowych takimi imprezami są rozgrywane w tym roku Mistrzostwa Europy. Niestety kontuzje koni i inne względy spowodowały, że w przypadku ujeżdżenia możemy mówić o przygotowaniach do tej imprezy dwóch par. W przypadku skoków przez przeszkody mamy tych par około dziesięciu. W tej sytuacji, by nie stracić szansy na pozyskanie pieniędzy z ministerstwa zmuszeni byliśmy do ponownego przedefiniowania podziału tych środków. Jest to więc czysto pragmatyczna decyzja wynikająca z analizy bieżącej sytuacji.”

Komentarze (18)

Pingwin (niezarejestrowany)5 miesięcy, 1 tydzień temu

Co to za wierutna bzdura i chamstwo! Oczywiście ze ministrstwo nie narzuca i nigdy nie narzucalo podziału środków pomiędzy konkurencjami. Jasne ze soltysiak ma w dupie ujeżdżenie i przekalkulował ze musi zadbac o opinie skokow a tak się dziwnie składa że przypadkiem członek zarządu jest właścicielem kadrowego konia w skokach... czyż to nie przypadek? Co powie na to rada? A właściwie pozostali członkowie oprocz pana Dudka bo ten jak widać pięknie propagandowo tłumaczy tym artykulem karygodne zachowanie swoich kolesi z zarządu... a ciekawe gdzie Ci skoczkowie byli na igrzyskach olimpijskich? Od ilu lat ich nie było jakoś drużyna ujeżdżenia w Londynie była a w Rio Stremler mialaby pewne miejsce gdyby nie oszustwo ukrainy i Rosji! Gratulacje zarząd gratulacje rada :(

Jumper (niezarejestrowany)5 miesięcy, 1 tydzień temu

Beata chyba nie ma konia, a pozostałych ujeżdżeniowców ns duze impreazy jsk na lekarstwo. Ruch PZJ naturalny, nie ma sie co dziwić

Piotr Byczkowski (niezarejestrowany)5 miesięcy, 1 tydzień temu

Pingwin a możesz cokolwiek merytorycznie napisać? Podaj może te polskie pary na tegoroczne ME w ujeżdżeniu a pisz idiotyzmów. Zobacz na wyniki poprzednich ME w skokach i w ujeżdżeniu. I gdzie wyczytałeś Pingwinie informację, że ministerstwo narzuca podział środków? Ja wyczytałem, że ministerstwo nie będzie płacić na zawodnika, który na ME nie wystartuje i nie odniesie sukcesu. Czy postępowanie Zarządu przyniesie jakiś dobry wynik zobaczymy po ME. Poza tym jak chcesz znać stanowisko rady PZJ to może do nich napisz na adres PZJ. Pewnie przekażą ten list. Ale pewnie wolisz pisać anonimowo głupoty, bo brak odwagi i kultury na inne działanie.

Delegat Poznan (niezarejestrowany)5 miesięcy, 1 tydzień temu

PZJ kaputt pod rządami tandemu Sołtysik-Jankowski! PAtrzeć im na ręce, żeby potem nie było , że nie ma odpowiedzialnych za ten burdel!

WKKW (niezarejestrowany)5 miesięcy, 1 tydzień temu

a co w takim razie z wkkw? wydaje mi sie ze poki co najwiecej par ma tam kwalifikacje na ME...

ps (niezarejestrowany)5 miesięcy, 1 tydzień temu

No właśnie. Na ME w WKKW 5 par ma już kwalifikacje, a wystawić jako organizator możemy 12. Można było te 10% dać na wkkw (na przygotowania, pasze, sprzęt, treningi > np. jakąś klinikę z dobrym trenerem od ujeżdż., fizjoterapeutę dla koni, dodatkowe zgrupowanie z Dibo, itp.). Bo jakieś szanse (nawet realne) na wynik w miarę są. Nie orientują się, czy któryś skoczek ma już kwalifikacje na ME. Poza tym myślę, że jeszcze minimum 2 pary w wkkw mają szansę się zakwalifikować. Można by się trochę wysilić, skoro tak się zdarzyło, że ME są w Strzegomiu. Nie wiem, czy kadra wkkw ma przewidziane jakieś starty-wyjazdy zagraniczne, czy tylko Strzegom + Babo, skoczkowie w każdym bądź razie póki co już na drugim wyjeździe, tym razem w Norwegii. Nie przemawia za mną jakaś zawiść, stwierdzam tylko fakty. Nie bardzo wiem, o jakich 10 parach mówi pan Kuchejda. Z całym szacunkiem, ale "sukcesy" na polskich parkurach, to trochę za mało. A jak przychodzą poważniejsze zawody międzynarodowe nawet w domu (w Polsce), typu Baltica czy CSIO w Sopocie, to już przestaje być kolorowo.. Jeśli chodzi o wkkw, to Polacy bądź co bądź istnieją. Wiem, wiem, zaraz ktoś napisze, że Paweł nie ukończył itp. Ale przynajmniej się zakwalifikował, były to jego 4rte Igrzyska. Właściwie poza IO w Sydney, to od ponad 30stu lat nasi wkkwiści na IO SĄ. Nawet była taka sytuacje, że przed IO w Atlancie zakupiono dla polskiej kadry wkkw 3 konie na Wyspach. Coś się działo. I uważam, że jest to jedyna dyscyplina, w której mamy szansę na jakieś wyniki, bo skoki uciekły nam już chyba zbyt daleko, i jeżeli nie znajdzie się wsparcie typu pan Oniszczenko (było minęło, ale przez kilka lat sukcesy były), to raczej marne szanse na poprawę sytuacji. Wyraźnie widać, że PZJ faworyzuje skoki.

Akwarc (niezarejestrowany)5 miesięcy, 1 tydzień temu

Wkkwiści nie chca startować za granicą. I wolą zrezygnować z przejazdu niż mieć wylamania. Oplaca im sie pakowac hajsy na wyjazd zeby nieukonczyc? Wola pod domem bo blisko. Brawo jak cokolwiek ukonczą.. tylko spisak ma jakąś ikre do tego sportu. ME Strzegom tez zrobione tylko po to żeby była szansa dla naszych coby do końca dojechali... przecież dalej nie opłacało by im się koni ciągac. Zero wyników to zero kasy. Patrzac na stronie pzj to tylko na zjazdy jezdza.. Skoczkowie mają większe szanse na wyniki tylko szczęścia im brakuje.

WKKW (niezarejestrowany)5 miesięcy, 1 tydzień temu

Akwabys jak bys mial troszke wiedzy na temat wkkw to bys wiedzial dlaczego zawodznicy po bledzie rezygnuja a nie koncza przejazdu. Nie ujmujac Pawlowi S. sadze ze w kadrze jest tez kilku innych zawodnikow ktorzy regularnie rabia bardzo dobre wyniki na zawodach miedzynarodowych. Jak to mowia szczescie sprzyja lepszym... A czas pokarze kto lepiej wypadnie na ME czy skoczkowie czy wkkwisci?

ABC (niezarejestrowany)5 miesięcy, 1 tydzień temu

Okrojenie funduszy o 50% dla dyscypliny ujezdzenie to raczej skandal

Lol (niezarejestrowany)5 miesięcy, 1 tydzień temu

Na same skoki idzie 1.5 razy więcej niż na ujezdzenie i wkkw razem wzięte. Może w ogóle finansujmy tylko skoki. Po co komu inne dyscypliny.

prawo (niezarejestrowany)5 miesięcy, 1 tydzień temu

Niema sensu porównywać kto lepiej wypadnie . Jak i tak kasy z tego nie ma .

Wkkw (niezarejestrowany)5 miesięcy, 1 tydzień temu

Popatrzmy na zawodników na igrzyskach olimpijskich, kiedy ostatnio był polski skoczek? 2004 rok. A wkkwista lub ujezdzeniowiec? Z tego co więc to jeszcze po Atenach kilku ich było. Więc na jakiej zasadzie były dzielone te fundusze?

Loki (niezarejestrowany)5 miesięcy, 1 tydzień temu

Wg. widzimisię nowego prezesa, który uznaje tylko skoki. Może powinno się utworzyć nowe związki? PZSK (Polski związek skoków konnych) i PZPDJ (Polski związek pozostałych dyscyplin jeździeckich)

obserwator (niezarejestrowany)5 miesięcy, 1 tydzień temu

W WKKW problem jest bardziej złożony. Startujący trener seniorów, wyciągnięty z rękawa trener juniorów do tego mało zrozumiane zarządzanie dyscypliną. Bo kto Mossakowski, czy Święcicki j. ze Społowiczem? Wyjazdy zagraniczne to marzenie. Nikt nie weryfikuje kto jedzie i po co. wiadomo czemu rezygnuję, żeby nie robić powrotnej kwalifikacji. Skoczkowie nie wiedzą co to jest oni robią 3 zrzutki lu stopę i rezygnują jakby niby nic, żeby właściciel lub potencjalny klient na konia nie widział tych kiepskich przejazdów w wynikach. W WKKW jest to przede wszystkim bezpieczeństwo. Chociaż powołania do kadry seniora który nie kończy w sezonie konkursu *** (trzygwiazdkowego) to porażka. No ale jak się jest byłym olimpijczykiem to może ma się lepsze plecy niż młodzi perspektywiczni? Tak pieniądze powinny szczególnie w tym roku znaleźć się na WKKW przed ME w Strzegomiu ale na przygotowania i konsultacje ujeżdżeniowe i skokowe bo to tutaj rozdaje się w współczesnym WKKW medale. Do tej pory żadna z dyscyplin nie przynosiła nam tyle medali na ME każdej kategorii wiekowej co WKKW. Mamy coraz więcej koni i zawodów krajowych trzeba to wykorzystać. Problemem w rozwoju dyscypliny jest niestety niski poziom nagród finansowych. Po trzech próbach pula nagród w konkursach na poziomie przeciętnych okręgowych zawodów w skokach w jednym konkursie klasy P. Dobrze, że są już organizatorzy którzy bardziej dbają o pulę nagród np Facimiech. Czy nie warto na organizatorach wymóc większej puli nagród? Nie za trzy miejsca, a np dla 15% startujących w konkursie (3 pierwsze 70% puli nagród reszta do podziału w zależności od ilości koni w konkursie? Może władze PZJ nad tym pomyślą bo menadżer z kumplami ma swoje interesy a nie rozwój dyscypliny.

VIP (niezarejestrowany)5 miesięcy temu

Bardzo dobry rozsądny ruch.

Joanna M-T do obserwator (niezarejestrowany)5 miesięcy temu

Jeżeli będziemy wymagać od organizatorów zawodów WKKW większej puli nagród to Ci organizatorzy wycofają się z organizowania zawodów. Jedynie nieliczni są w stanie te zawody organizować bez dopłacania do nich z różnych dofinansowań i środków własnych. Cieszmy się że liczba ośrodków organizujących te zawody rośnie - bo przybędzie nam w ten sposób i zawodników i pieniędzy które ze sobą przyniosą. Wtedy też organizatorzy będą między sobą konkurować o zawodników i pula nagród być może wzrośnie

obserwator (niezarejestrowany)5 miesięcy temu

Nikt tu nie mówi o kolosalnych pieniądzach takich jak w skokach, ale gdyby przyjąć pulę nagród chociaż taką jaką można wygrać podczas jednego z trzech dni zawodów w skokach? Facimiech i Racot potrafią się do tego zbliżyć. Rynek na pewno to ureguluje, a pani Asi życzę dalszych sukcesów organizacyjnych.

ja (niezarejestrowany)5 miesięcy temu

Ludzie i ludziki! Zastanówcie się ile kasy w PZJ poszło dla kilku osób w sprawach komputerowych. Ile kasy poszło na Geerenga i jego protektora, "menadżera" Kaźmierczaka, co to zaraz sprzedał za ponad bańke euro konia wypromowanego w startach w kadrze PZJ, niewiele przed najważniejszym startem kadry, czyli eliminacjami w Samorin? Ile kasy poszło na "trenera kadry" WKKW p. Dibowskiego i jakie były tego efekty? Darmowe starty w Polsce? Ani jedne nie ukończone zawody przez jedynego reprezentanta Spisaka w czasie zawodów rangi mistrzowskiej? Ile kasy poszło na p. Milczarek, która ma od lat wiele na sumieniu, a za Londyn powinna być w ogóle dyscyplinarnie zawieszona na rok lub dwa? Ile kasy związkowej poszło na największą katastrofę związkową ostatniej kadencji, sekretarza generalnego? A jak sobie nie radził z pracami biurowymi to ciepłą rączkąw PZJ zaczęto po 7 tauzenów miesięcznie płacić członkowi zarządu Jachymkowi? Ile kasy kosztował PZJ poza zwrotem 30 tys. do ministerstwa tak zwany menadzer nieistniejącej formalnie komisji dzieci, młodzieży i kuców? I ile kasy zgarnął przy okazji obsadzając się bezwstydnie na zawodach DiM i innych? Ile kasy zgarniają z różnych tytułów "menadżerowie" WKKW i ujeżdżenia? Ile kasy związkowej poszło na rozjazdy po całej Polsce i kampanie wyborcze panów Podpory, Święcickiego i innych wynalazków? Dowiedzcie się tego, najlepiej u przewodniczącego Rady Związku red. Dudka, prowadzącego podobno cały czas i bezskutecznie kilka kontroli. Podliczcie sobie te koszty i nie dziwcie się, że w PZJ brakuje kasy na sport i kilka innych spraw i że robi bokami jak zajeżdżona chabeta. Bo pieniądze z dotacji z ministerstwa muszą być rozliczone co do grosza (w zeszłym roku mimo wielu prób kombinacji było dużo zwrotów!, co skutkuje obcięciem budżetu na kolejny rok lub lata). Tylko że ze środków z działalności statutowej i innych źródeł jest znacznie więcej i to własnie one były rozdawane po kolesiach lub wręcz marnotrawione w nieprawdopodobny sposób za poprzednich władz nie tylko rodem z hermanowa! P. Dudek to powinien wszystko wiedzieć! Dlaczego więc milczy on i jego Rada?

Dodaj komentarz



Wciśnięcie przycisku poniżej jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu komentarzy.