reklama
reklama

Czy konie wrócą do Łazienek Królewskich?

Świat Koni | 26 kwietnia 2017

Czy konie wrócą do Łazienek Królewskich?

Jak informuje w dniu dzisiejszym wyborcza.pl, niedawno mianowany p.o. dyrektora Łazienek Królewskich w Warszawie, Zbigniew Wawer, rezygnuje z budowy podziemnego pawilonu i chce odbudować przedwojenny hipodrom.

REKLAMA

reklama

Dyrektor Zbigniew Wawer, doktor habilitowany, profesor Politechniki Koszalińskiej, historyk specjalizujący się w dziedzinie historii Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie w okresie II wojny światowej i producent filmowy, pragnie przywrócić w Łazienkach Królewskich konie i jeździectwo w takiej samej formie, w jakiej trafiły one w to miejsce w 1927 roku.
Powiedział on: „Mamy już gotowy projekt. W tej chwili pracujemy nad kosztorysem. Chcemy odtworzyć hipodrom w takim kształcie, jaki miał przed wojną, i organizować na nim zawody jeździeckie”.

Warto więc przypomnieć jak to się stało, że zyskaliśmy w Polsce w tamtych czasach jeden z najpiękniejszych i najnowocześniejszych obiektów jeździeckich.

Hipodrom w warszawskich Łazienkach Królewskich powstał w południowo-wschodniej zespołu pałacowo-ogrodowego w 1927 roku. W tym bardzo pięknym i nowoczesnym obiekcie trybuny mogły pomieścić około 5000 widzów. Projekt areny, wzorowany na hipodromie Monte Pincio w Rzymie wykonał Józef Główczewski.

Do sfinalizowania tego pomysłu przyczyniły się występy polskich zawodników na zagranicznych hipodromach. Brak w niepodległej Polsce miejsca, gdzie jeźdźcy mogliby startować i przyjmować na międzynarodowych zawodach gości zza granicy był bardzo odczuwalny. Jednak po rozwiązaniu w 1924 roku "Klubu Jazdy" nie było żadnego stowarzyszenia, które mogłoby skutecznie poprzeć takie starania i doprowadzić do ich pozytywnego zakończenia.

Dlatego w 1926 roku, z inicjatywy płk. Sergiusza Zahorskiego utworzono "Tymczasowy Komitet Międzynarodowych Zawodów Konnych". Ciało to we współpracy z Departamentem Kawalerii w Ministerstwie Spraw Wojskowych podjęło odważną decyzję, że już w rok później w niepodległej Polsce odbędą się pierwsze międzynarodowe zawody hipiczne.

Pierwszy projekt umiejscowienia tej imprezy dotyczył Parku Sobieskiego, gdzie rozgrywano zawody hipiczne w latach 1901 – 1914.
Jednak dzięki osobistym kontaktom płk. Sergiusza Zahorskiego z ówczesnym Prezydentem RP, Ignacym Mościckim (był Szefem Wojskowej Kancelarii Prezydenta) lokalizację przeniesiono do Łazienek Królewskich.

Budowa rozpoczęła się pod koniec marca 1927 roku a przeprowadzono ją w iście „amerykańskim stylu”, czyli w ekspresowym tempie z zachowaniem nie tylko wysokiej, jakości, ale również tworząc jeden z najpiękniejszych hipodromów ówczesnej Europy.

Już w dniach 27 i 30 maja 1927 roku rozegrano w tym miejscu pierwsze międzynarodowe zawody. Zawody te rozgrywano jeszcze w dniach 1,3, 6, 7 i 8 czerwca 1927 roku. Uczestniczyły w nich oprócz polskich jeźdźców ekipy z Francji i Węgier. W konkursie otwarcie zgłoszono 236 koni! Zwyciężył w nim por. Stefan Skupiński startujący na koniu NACZELNIK. Zagraniczni goście nie byli najlepszymi zawodnikami w swoich krajach i musieli uznać całkowitą wyższość gospodarzy. Nie udało im się podczas tych zawodów wygrać żadnego z licznych konkursów.
Po zakończeniu tych zawodów Tymczasowy Komitet Międzynarodowych Zawodów Konnych w dniu 28 czerwca 1927 roku przekształcił się w Towarzystwo Międzynarodowych i Krajowych Zawodów Konnych w Polsce.

Hipodrom w Łazienkach Królewskich. Ze zbiorów Muzeum Łowiectwa i Jeździectwa Hipodrom w Łazienkach Królewskich.

Kolejną konsekwencją stałego rozwoju przedwojennego jeździectwa w Polsce było połączenie wszystkich towarzystw i komitetów zajmujących się jeździectwem w jedno ciało. Tak oto 18 lutego 1928 roku w sali Kasyna Garnizonowego w Warszawie powstał Polski Związek Jeździecki.
Europejskie echa pierwszych zawodów rozegranych w Łazienkach Królewskich spowodowały, że hipodrom ten cieszył się do wybuchu II Wojny Światowej bardzo dobrą opinią.

Niestety, pierwsze bomby jakie spadły na stolicę Polski we wrześniu 1939 roku spadły właśnie na Łazienki Królewskie i doszczętnie zniszczyły piękny hipodrom (stacjonowało na jego terenie wojsko), który nie został jak do tej pory odbudowany.
Choć sam kompleks pałacowo-ogrodowy Łazienek Królewskich doczekał się po zakończeniu II Wojny Światowej wielu rekonstrukcji i remontów, to hipodromu nie odbudowano.

Przez trzy lata, w 2011, 2012 i 2013 roku próbowano powrócić do przedwojennej tradycji organizując zawody "Łazienki Królewskie Cup”. Niestety inicjatywa ta nie doczekała się swojej czwartej i kolejnych edycji.
O nowym pomyśle dyrektora Łazienek Królewskich tak mówi jeden w organizatorów tamtych zawodów, Marek Guz:
„To bardzo cenna i potrzebna inicjatywa. Przed laty podjąłem się organizacji zawodów w Łazienkach Królewskich właśnie dlatego, żeby taki pomysł mógł zakiełkować i się rozwinąć. Warszawa nie ma tak naprawdę miejsca do rozgrywania międzynarodowych zawodów. A szkoda, bo każda europejska stolica ma swój hipodrom. Będę więc bardzo kibicował tym staraniom. Warto jednak zdawać sobie sprawę, że taka inwestycja to jest bardzo konkretne przedsięwzięcie. Nie da się tego zbyć milionem złotych. Żeby taki hipodrom powstał to trzeba nie tylko zdobyć fundusze na budowę, ale trzeba mieć też pomysł i obraz tego, co będzie się w tym miejscu działo. Bo ono nie może być puste poza jedną czy drugą imprezą. Trzeba zapewnić mu codzienne życie i współpracę z fachowcami. To naprawdę olbrzymie przedsięwzięcie. W każdym razie będę temu pomysłowi bardzo kibicował.”

Fot. Narodowe Archiwum Cyfrowe


Obecnie dawny hipodrom upamiętnia obelisk, ufundowany przez Polski Związek Jeździecki.

 

Komentarze (31)

Jes (niezarejestrowany)3 miesiące, 4 tygodnie temu

Super inicjatywa !

warszawa (niezarejestrowany)3 miesiące, 4 tygodnie temu

nie pogardził bym takim miejscem w stolicy, bo to wstyd że nie ma w Warszawie miejsca dla organizacji dużych imprez międzynarodowych w jeździectwie.

Kamila (niezarejestrowany)3 miesiące, 4 tygodnie temu

przecież jest w warszawie Stadion Narodowy!

RP (niezarejestrowany)3 miesiące, 4 tygodnie temu

Nie ma co inwestować publicznych pieniędzy w obiekty, dopóki nie dochowamy się przynajmniej 3-4 par (zawodnik koń) dla których kibice przyjdą i zapełnia trybuny. Na tę chwilę, ciężar organizacji imprez musi spoczywać na prywatnych ośrodkach, które poprzez organizacje imprez w Polsce na wysokim poziomie przyciągną do Nas zawodników z czołówki rankingów. Dobrzy zawodnicy nie przyjadą do Polski dlatego, że mamy piękny obiekt sportowy w historycznym miejscu. Przede wszystkim ranga a co za tym idzie pula nagród jest magnesem dla startujących.

Do RP (niezarejestrowany)3 miesiące, 4 tygodnie temu

Komentarz usunięty, z powodu naruszenia §7 regulaminu. Administrator.

szok (niezarejestrowany)3 miesiące, 4 tygodnie temu

p. Marek Guz nie powinien się w ogóle wypowiadać na ten temat. Był tylko przyklejony na zalecenie do tematu realizowanego przez p. Karolinę Wajdę i Stajnię Łazienki Królewskie. Zawody upadły po wycofaniu się z Łazienek p. Karoliny i nie było już sponsorów. Frekwencja była słabiutka, startowały głównie dzieci i zawodnicy początkujący, podłoże parkuru (mały i do ujeżdżenia, a nie skoków) twarde na grysiku z kamieni, przy gorszej pogodzie z wielkimi kałużami wody, brak rozprężalni obok parkuru. Promocja zawodów facebookowska w stylu p. G.. Kilka osób dawno się tak nie ubawiło czytając wypowiedź "dyrektora". Łazienki przestały dokładać, Muzeum Łowiectwa i Jeździectwa, miasto, PZJ, mazowiecki WZJ nie byli w ogóle zainteresowani programem rozbudowy infrastruktury (podłoże, rozprężalnia) chociażby na poziomie dobrych zawodów regionalne. I umarło, bo musiało umrzeć... Jedyny plus to liczna publiczność, dla której przy okazji bycia w Łazienkach była to dodatkowa atrakcja.

VIP (niezarejestrowany)3 miesiące, 4 tygodnie temu

Tą historię przerabialiśmy kilkanaście lat temu.Hipodrom O.K Alle zaplecze?

Marek Guz (niezarejestrowany)3 miesiące, 4 tygodnie temu

Chciałem podziękować wszystkim, którzy brali udział w przygotowaniu i realizacji zawodów w Łazienkach Królewskich w Warszawie. Nie było większej okazji do tego do tej pory. Dziękuję za Wasze zaangażowanie i wkład pracy, dziękuję za wsparcie i ciepłe słowa. Dziękuję wszystkim, którzy obdarzyli zawodników nagrodami. Dziękuję zawodnikom za ich uśmiech i obecność. Dziękuję tym osobom, które wtedy chciały tworzyć w tym miejscu coś nowego, fajnego. Dziękuję widzom za obecność i słowa poparcia. Szczególne podziękowania należą się Pni Wandzie Wąsowskiej, która tworzyła to miejsce. I oczywiście Pani Karolinie Wajdzie, że obdarzyła mnie zaufaniem :) Trzymam kciuki za nowe działania.

kibic (niezarejestrowany)3 miesiące, 4 tygodnie temu

kibice są bardzo ważni. Takie miejsce jak łazienki na pewno spowodują że tych kibiców będzie dużo. Trzeba tylko zadbać o promocję takich zawodó

yahu3 miesiące, 4 tygodnie temu

Pomysł przedni!!! tylko lokalizacja, na dziś dzień, chybiona :( Faktycznie w Warszawie brakuje hipodromu Narodowego, który byłby miejscem rozgrywania przede wszystkim MP w konkurencjach olimpijskich (jak nie wszystkich to chociaż ujeżdżenie i skoki). Nie trzeba byłoby rozpisywać konkursów na organizację tej imprezy i PZJ nie miałby problemów z terminem. Tylko jeden jest problem w tym całym zamyśle, to nie przyniesie splendoru żadnej partii, co już na starcie dyskwalifikuje ten pomysł w jego realizacji. A szkoda :(

szok (niezarejestrowany)3 miesiące, 4 tygodnie temu

czyj pomysł? Pana p.o. Wawra (za rok może go już nie być) czy kogoś innego, a p. G jako wybitny znawca i menadżer się pod to podpina?. Taki hipodrom nie tylko w Łazienkach to byłaby inwestycja na kilka-kilkanaście milionów złotych! Kto je wyłoży i czy w ogóle? Jeśli już robić Hipodrom Narodowy, to na Legii-Kozielska. MON jest właścicielem terenu. Jest w tym wszystkim jeszcze Ministerstwo Kultury i Konserwator Zabytków mający pieczę na całym zespołem pałacowo-parkowym w Łazienkach (znajdującym się na liście "dziedzictwa narodowego" ONZ) i w ogóle się na taką inwestycję mogą nie zgodzić. JEst jeszcze miasto Warszawa i jej mieszkańcy, które będzie miało coś do powiedzenia. Natomiast na Legii jest teren i nie mała infrastruktura, z której obecnie korzysta sam klub, Policja, Szwadron RP czyli MON i pięcioboiści. Tam powinno się ewentualnie inwestować w taki projekt. Będzie to może możliwe jak się zmieni opcja polityczna i MON p. Maciarewicz z Misiewiczem . Da się to zrobić, np. zamiast tylko jednego nikomu w NATO nie potrzebnego helikoptera lub wymiany tysięcy karabinów za grube miliony w samej fazie projektowej, zamiast limuzyn dla urzędników MON (niech jeżdżą UAZ-ami) i zamiast ciągłych, finansowanych w taki czy inny sposób z budżetu państwa kosztem społeczeństwa śledztw i obchodów "smoleńskich, MON będzie miał szansę na kultywowanie swojej tradycji wojskowej, w tym przypadku kawaleryjskiej, z której Polska słynęła, a jeździectwo będzie może miało coś z prawdziwego zdarzenia. To będzie najlepszym pomnikiem dla tych kilku setek oficerów kawalerii, którzy zginęli w Katyniu, Miednoje i Charkowie i tych innych oficerów i kawalerzystów, co zginęli za Ojczyznę lub nie zginęli i walczyli dalej całą wojnę na różnych frontach Europy. Jeśli można było w Pruszkowie wybudować za grube miliony i z pomocą państwa jedyny w Polsce kryty tor kolarski (kilka imprez w roku, w tym od czasu do czasu jedna czy dwie rangi międzynarodwej), a PZKol. wyszedł już ze stanu bankructwa (w pewnym momencie w związku z tym projektem ponad 4 mln debetu i zarząd komisaryczny) to dlaczego nie można wybudować Hipodromu Narodowego? Kolarstwo torowe uprawia zdecydowanie mniej ludzi niż jeździectwo...

ABC (niezarejestrowany)3 miesiące, 4 tygodnie temu

Takie projekty należy Popierać. Lokalizacja wŁazienkach bardzo dobra dla kibiców.

szok (niezarejestrowany)3 miesiące, 4 tygodnie temu

ABC - znasz trochę Warszawę i Łazienki? Gdzie będą będą parkingi dla tych tysięcy kibiców? Co innego spacerowicze i odwiedzający Łazienki, co innego konkretni kibice na zawody. Gdzie? W Alejach Ujazdowskich na przeciwko Rady Ministrów, czy na Agrykoli, gdzie nie wolno parować? Ew. dojście do samego miejsca ok. 2 kilometrów. I kto będzie to organizował i pilnował? P. Guz? Gdzie ma być miejsce dla choćby 30-40 dużych koniowozów? Przy stajni od ul. Szwoleżerów nie ma tyle miejsca. Zawody na 100 koni zatkałyby cały parking z okolicami. Ludzie, myślcie trochę, to jest samo centrum miasta z wieloma ograniczeniami. Nie róbcie bezsensowne,j nierealistycznej propagandy lub "autoreklamy". Legia też jest już w zasadzie w centrum, ale są zupełnie inne warunki i wiele miejsca do zagospodarowania na niej samej i w okolicach.

DRA3 miesiące, 4 tygodnie temu

Szok ma 100% racji, pomysł poroniony, mógł się zrodzić w głowie tylko jakiegoś dyletanta. Lokalizacja bez sensu, gdzie stajnie, parkingi dla koniowozów itd. Jak taki hipodrom miałby żyć i czym w tym miejscu przez okrągły rok ? Zawody mogą być rozegrane 3 - 4 razy w roku nie więcej ( ZO w skokach i ujeżdżeniu wariant optymistyczny) a co poza tym ? Gdzie miejsce na całą infrastrukturę potrzebną do całorocznego funkcjonowania takiego ośrodka, a gdzie miejsce na hale ?

ABC (niezarejestrowany)3 miesiące, 4 tygodnie temu

Szok i DRA szkoda, że krytykujecie innych pomysły i próbujecie je obalić. W ten sposób można zablokować budowę obiektu np. W Łazienkach ale to nie znaczy że powstanie on w innym miejscu. Do realizacji pomysłu potrzebni są bowiem zaangażowani ludzie, którzy będą chcieli go urzeczywistnić. Szok, tak się składa, że znam trochę Warszawę, Łazienki i Legię-Kozielską również. Uważam że oba miejsca można tymi samymi argumentami obalić, ale nie będę tego robił, ponieważ wychodzę z założenia, że należy wspierać każdą inicjatywę promującą sporty hippiczne. Pomysł z powrotem koni do Łazienek osobiście podoba mi się bardzo. Z całą pewnością jest to idealne miejsce do propagowania jeździectwa. Czy przechodząc teraz w Łazienkach obok pustych placów do jazdy konnej nie uważasz, że jest to wielka szkoda, że nikt z nich nie korzysta? Nie uważasz, że warto byłoby istniejące już wyposażone stajnie wypełnić końmi? Mieszkające obecnie w Łazienkach wiewiórki na pewno podzielą się miejscem z innymi zwierzętami.Odnośnie Kozielskiej to jest to miejsce trudno dostępne, za torami, ukryte w nie ciekawej okolicy, mało miejsca do parkowania, obiekt woskowy - dostępny za przepustką. Nikt tu przez przypadek nie trafi. Oczywiście miejsc o dużym potencjale, ale dlaczego nie ma ostatnio tu zawodów? Szok jeśli będziesz chciał jednak tu wybudować nowy hipodrom na pewno Ciebie poprę. Ale są jeszcze inne miejsca równie dobre i ciekawe zarówno w samej Warszawie jak i w jej okolicach. Czemu nie Wyścigi konne? ...

a.k (niezarejestrowany)3 miesiące, 4 tygodnie temu

Proszę porównać zamieszczone historyczne zdjęcia w artykule i zobaczyć w Googlemaps jak wygląda obecny ,,placyk" . Przedwojenny hipodrom zajmował trochę więcej miejsca od obecnego placu. Konie ekip stały w stajniach pobliskich pułków kawalerii i Daku .

prawo (niezarejestrowany)3 miesiące, 3 tygodnie temu

Inicjatywa wspaniała , próby były .Potrzeba środków finansowych . Zawody w związku z ograniczeniem terenu musiały by być z zagraniami i ograniczona liczba koni. Ale do wykonania .

Prawo Dra (niezarejestrowany)3 miesiące, 3 tygodnie temu

Można zrobić cykl zawodów stoją puste,puste, puste Łazienki , Stara miłosna, Wyścigi, Kozielska . Zadanie dla tytana , obiekty są , są. Jeżeli jest inicjatywa to tylko przyklasnąć . Ale jak to u nas zazdrość .Uważam że jest skandalem że nie można wykorzystać struktury skarbu państw i tylko ją marnować .Warszawa i inne obiekty w Polsce zasługują na ożywienie w formie cyklicznej zawodów, Pucharów Polski, itd . A malkontenci byli i będą.Tak rozwija się sport w regionach , a potem na cały kraj . Z tego miejsca należą się podziękowania wszystkim organizatorom zawodów Brawo , Brawo.

yahu3 miesiące, 3 tygodnie temu

ABC w kwestii wyjaśnienia, Kozielska jest obiektem wojskowym, na który podczas zawodów jest wstęp wolny. Mało dostępny? chyba przesadzasz tuż obok trasy S8, przejazd kolejowy z zaporami, duży parking z miejscem na stajnie namiotowe, miejsce z tradycjami jeździeckimi i kawaleryjskimi gdzie większość najlepszych polskich jeźdźców wraca z sentymentem. Pytasz czemu nie Wyścigi? otóż tam nie ma klimatu jeździectwa, nie ma koni ani jeźdźców i trenerów, którzy na co dzień trenują dyscypliny olimpijskie. Wszystkie argumenty przemawiają za Kozielską. Łazienki niestety jak wspomniał już wcześniej "szok" nie mają miejsca na niezbędną infrastrukturę bez której trudno obyć się dziś podczas ZO a co mówić międzynarodowych. Kozielska to najlepszy pomysł na Hipodrom Narodowy!!!

prawo do powyżej (niezarejestrowany)3 miesiące, 3 tygodnie temu

ABC kozielska jak i stara miłosna owszem są obiektami wojskowymi użyczonym stowarzyszeniom. Idąc tym tokiem myślenia-wyścigi też nie mają infrastruktury?Torwar też nie miał , a zawody są wspaniałe .Problem w tym kto z tym wyzwaniem się zmierzy.I zorganizuje cykl po wielkich obiektach stolicy i kraju.

L.D. (prawdziwy (niezarejestrowany)3 miesiące, 3 tygodnie temu

Proszę Państwa! Tak się złożyło, że ja też byłem i pracowałem (na zaproszenie p. Marka Guza) na wszystkich zawodach rozegranych w Łazienkach w latach 2011-2013, tak ujeżdżeniowych, jak i skokowych. Jako osoba odpowiedzialna za obsługę komputerową list i wyników oraz spikerkę samych zawodów. Wprowadziłem też na te zawody w 2013 roku jedną z eliminacji Otwartego Mazowieckiego Pucharu Młodzików i Dzieci. Dzieciaki były zadowolone, a start w takim miejscu i przy naprawdę sporej i żywo reagującej publiczności w porównaniu z wieloma innymi zawodami (gdzie publiczność to głównie zawodnicy, luzacy, rodzice i trochę znajomych) był dla nich na pewno sporym przeżyciem… Pomysł reanimacji tego miejsca dla jeździectwa zawsze bardzo mi sią podobał. Swego czasu „popełniłem” na ŚK kilka tekstów na ten temat i ewentualnego projektu odbudowy tego hipodromu, „wrzucałem” temat władz WMZJ i PZJ... Ba, ładnych kilka lat wcześniej kilkakrotnie interesowałem się możliwością wykorzystania tego tradycyjno-kultowego miejsca dla zawodów jeździeckich. Niestety nie było klimatu i chętnych... Zmieniło się to w 2011 roku za sprawą p. Karoliny Wajdy i jej grupy pokazowej w ujeżdżeniu oraz zaangażowaniu kilku innych osób. Powstała stylowa "Stajnia Łazienki Królewskie" (pamiętam pierwszą konferencję prasową p. Karoliny w korytarzu między boksami), zaczęło się w Łazienkach coś dziać z pokazami i także zawodami. Niestety po 2013 roku zmieniły się układy i temat nie był już kontynuowany. PS. I lewą i prawą ręką podpiszę się pod każdym apelem i projektem w sprawie rekonstrukcji Hipodromu Łazienki. Ale trzeba patrzeć na to także realnie. Przez trzy lata nie powiększono placu konkursowego (ok. 5-6 metrów w szerokości i 10 w długości by już inaczej wyglądało dla parkurów skokowych) nie zmieniono podłoża (o pracach drenażowych nawet nie wspomnę), ani nie przygotowano obok niego rozprężalni (a miejsca akurat tam jest sporo, trzeba by tylko wyciąć kilkanaście drzew i trochę krzaków). Rozmawiałem na ten temat kilka razy…Nie pokuszono się o chociażby tymczasowe zadaszone trybuny (”ala” te dawne) z drewna, dla powiedzmy 100-200 osób… Dlatego i także z innych względów nie wierzę w ten projekt i uważam ten tekst za „spam” i własną „kryptoreklamę” – no chyba, że powstanie odpowiedni komitet z udziałem np. WMZJ, PZJ, MŁiJ, Zarządu Łazienek, UM Warszawa, UM Mazowsze itd., będzie szansa na duże środki unijne i zainteresowanie sponsorów, a temat „na tapetę i do serca ” wezmą przede wszystkim władze Warszawy, a nawet rząd! Realne? Nie bardzo… PS.2. Mogą też być bardzo specyficzne problemy logistyczne na tym terenie. Po bombardowaniach Warszawy i Łazienek w 1939 roku, a także po Powstaniu Warszawskim i późniejszym ostrzale artyleryjskim od strony Pragi ten teren – jest to wielkie, przykryte metrem lub dwoma ziemi, cmentarzysko koni (1939) i nie tylko. Mało kto o tym wie… PS.3.. PZJ przez wiele lat w różny sposób dofinansowywał Kozielską (no cóż, przez ładnych kilka lat członkiem zarządu, a nawet skarbnikiem PZJ był czołowy działacz Legii), czasem znacznymi kwotami np. na MP w skokach. I co z tego zostało? Ale, żeby nie było wszystko na „be…” mam dobrą informację – Legia po roku przerwy związanej z różnymi inwestycjami i remontami wróciła w tym roku do organizacji zawodów. Na razie tylko dwóch regionalnych w skokach – 20 maja i 5 sierpnia. W imieniu organizatorów serdecznie zapraszam! A więc do zobaczenia na statematu Kozielska. O Służewcu, przynajmniej na razie, można zapomnieć. Szkoda, bo przy innym podejściu mógłby stać się czym w rodzaju Aachen, przynajmniej dla Europy Centralnej…

DRA3 miesiące, 3 tygodnie temu

Ludzie opanujcie się proszę i pójdźcie po rozum do głowy nim zaczniecie poważnie podchodzić do takich bzdur ja kompleks hipiczny w Łazienkach !!!!! Nie wypisujcie bzdur. Nim ktokolwiek o tym pomyśli radzę zajrzeć do internetu i poszukać planów zagospodarowania na najbliższe lata na tym terenie. Jest tam cokolwiek o hipodromie ? Nie, nie ma. A dlaczego nie wypowiadać się na temat pobudowania tam instalacji do startów dla rakiet kosmicznych ? Jedno i drugie jest tak samo realne. Czy ktoś wie o czym pisze myśląc o hipodromie ? Trzeba wybudować od nowa plac konkursowy, rozprężalnię, halę konkursową i do niej rozprężalnię OBOK parking dla koniowozów, przygotować plac na stajnie mogące pomieścić przynajmniej 250 koni, a przede wszystkim mieć pomysł na całorączną działalność tak aby na końcu spinał się rachunek ekonomiczny. Czy ktoś miał do czynienia z konserwatorem przyrody, zabytków itd próbując zrealizować jakąkolwiek inwestycję na terenie objętym ochroną pod każdym możliwym względem ? L.D. takie pirdoły jak " wycięcie kilkunastu drzew i trochę krzaków" W ŁAZIENKCH pod budowę to możesz opowiadać komuś kto równie jak Ty nie ma pojęcia o czym pisze. Czy ktoś sobie zadał trud i sprawdził ile w każdym tygodniu jest rozgrywanych zawodów R i O ? A może zorganizować zawody międzynarodowe ? Przecież to takie proste, wystarczy zgłosić do FEI termin i już !!! Już sie ma dowolne zawody i zapewnioną obsadę gwarantującą że będą one dochodowe, to takie proste :)

L.D. (niezarejestrowany)3 miesiące, 3 tygodnie temu

Do DRA. Akurat w sprawie terenu i tych własnie "drzew i krzaków" swego czasu rozmawiałem z "Łazienkami". I wg moich informacji ta część parku nie jest "zabytkowa" i "specjalnie wartościowa jeśli chodzi o drzewostan". Nie zmienia to faktu, że byłby to niemały problem, przy realizacji tego projektu... Oczywiście zawsze można wynająć firmę specjalizującą się w tych sprawach, drzewo wykopać i przewieść oraz wkopać w inne miejsce... A jest kilka "golizn" w Łazienkach... Dlatego podwójnie zastanawia mnie, że p. Wawer "z rzuconym w eter projektem" , autor artykułu i nie tylko. Nie wiedzą o takich ewentualnych uwarunkowaniach projektu, czy wiedzą i można będzie to bez większych problemów zrobić... Pozdr.

DRA3 miesiące, 3 tygodnie temu

L.D. szkoda że nie wspominasz z kim " z Łazienek" rozmawiałeś bo można by zorientować się jakie są kompetencje danej osoby. Z tego co pamiętam to chyba 4 lata temu usunięto z Łazienek wszelki asfalt bo taka jest wizja tego miejsca i jakoś dziwnym mi sie wydaje że ktoś kto zna to miejsce przynajmniej z internetu a Ty jak wspomniałeś byłeś tam osobiście może pomyśleć ( to podobno nie boli) i wybudowaniu tam parkingów i hal. Bo chyba przyznać musisz że żaden hipodrom bez możliwości rozgrywnia zawodów przez cały rok nie ma racji bytu nawet w sferze fantasmagorii. Od razu bardzo proszę o nie podawanie ośrodków jeździeckich które funkcjonują tylko na otwartych hipodromach, bo są to ośrodki wybudowane przez "prywatnych" ludzi na prywantych gruntach których na to stać i mogą sobie pozwolić na odzyskiwanie poniesionych nakładów nawet latami albo wcale bo utrzymują się z czegoś innego

L.D. (niezarejestrowany)3 miesiące, 3 tygodnie temu

Ludzi, z którymi rozmawiałem już w większości w Łazienkach nie ma... Tam też "rozgrywają" sie różne polityczne sprawy. Przykładem p. Wawer... Po drugie, z tego co pamiętam, to jeszcze w 2013 roku było wiele asfaltu i nadal jest. sporo takich miejsc. Ale., czy z tego do Łazienek powróciły dawne przejażdżki wierzchem i bryczkami? Czy powstała chociażby jedna "ścieżka konna" z odpowiedą trasą i podłożem dla koni? Może od tego trzeba by zacząć... PS. Koni w parku nie pamiętam, ale pamiętam jeszcze "przejażdżki" łódkami po stawach, zwłaszcza tym przed Pałacem...

DRA3 miesiące, 3 tygodnie temu

L.D. 100% racji, takie rzeczy jak ścieżki konne ( popularne w wielu miastach Europy) mogły by powstać, ale bardzo proszę nie piszmy w kontekście ścieżek konnych o infrastrukturze europejskiego hipodromu w Łazienkach. Szanujmy się wzajemnie wszyscy i nie obrażajmy naszej inteligencji rozważaniem takich bzdur nawet jako sennych fantasmagorii. Gdybym chciał być złośliwy to bym napisał że takie jest zdanie ludzi 'Z Łazienek" z jakimi rozmawiałeś, ich możliwości decyzyjne i kompetencje jak ich bytowanie w Łazienkach, ale nie będę złośliwy i tego nie napiszę :) Pozdrawiam.

prawo do powyżej (niezarejestrowany)3 miesiące, 3 tygodnie temu

Jeżeli ludzie nie mieli wizji to nie powstało by nic , nic NIE zbudowano by :stadnin,zamów, domów ,obiektów sportowe itd. Najlepiej nie robić nic i czekać na cud. Idąc tym tokiem myślenia zostaniemy w d.....

DRA3 miesiące, 3 tygodnie temu

Pan prof Wawer palnął coś z kapelusza, jak to mają w zwyczaju nominaci PiSu typu pan Macierewicz o śmigłowcach polsko ukraińskich, Bereszyński o Smoleńsku, dyr Janowa o pasji do koni, czy Waszczykowski o wszystkim, a już rzesze widzą oczyma wyobraźni konkursy CSIO w Łazienkach, pod strażą śmigłowców polsko - ukraińskich z odczytaniem apelu smoleńskiego ku czci poległych w obronie RP i z nagrodami wręczanymi przez prezydenta Eskobaru. Pogratulować samodzielnego myślenia i wizji.

Stara szkapa (niezarejestrowany)3 miesiące, 3 tygodnie temu

Kochani, nie podniecajcie się! Idea piękna, przywrócić konkursy hippiczne (czy zawody jeździeckie) w Łazienkach. Opowiadał mi p. Byszewski, że pomimo pobliskich koszar 1. DAK i 1.p. Szwol., podczas zawodów konnych nie starczało miejsc. Konie stały nawet w wojskowej stajni na rogu Koszykowej i Niepodległości gdzie dziś możemy podziwiać stojący w głębi budynek byłej krytej ujeżdżalni. A gdzie tu zmieścić 200-300 koni, a zdobyć atrakcyjny termin w kalendarzu zawodów.... Dużo tych trudności, ale kto wie, nie takie rzeczy już dało się zrobić w naszym Kraju. Powodzenia!!!!!

L.D. (niezarejestrowany)3 miesiące, 3 tygodnie temu

Trochę cicho o tym i trudno znaleźć informacje, ale od piątku rozpoczynają się mające wieloletnia tradycję warszawskie zawody Militarii. Z tego co usłyszałem taka jak rok temu w piątek próba terenowa i "coś tam jeszcze" (np. ocena tradycyjnego przygotowania konia, rzędu końskiego i umundurowania samego zawodnika; nie wiem czy w tym roku odbędzie się także strzelanie z pistoletu) , w sobotę i niedzielę właśnie w Łazienkach ujeżdżęnie, skoki i władanie szabla i lancą. Będzie się coś jednak działo w Łazienkach, a publiczności z pewnością nie zabranie! Ja niestety nie będę - kalendarz zajęty innymi zawodami... Ale trzymam mocno kciuki za udane zawody, bo Militarii jest mi z dawnych lat bliskie:) PS. Czyżby autor artykułu nie wiedział o tych zawodach?

L.D. (niezarejestrowany)3 miesiące, 3 tygodnie temu

Uzupełnienie, bo umknęło z tekstu - próba terenowa odbędzie się w Starej Miłosnej. Również jednego ze znaczących miejsc na dawnej jeździeckiej mapie Polski...

Dodaj komentarz



Wciśnięcie przycisku poniżej jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu komentarzy.