reklama
reklama

Zakup konia "na spółkę"

Elżbieta Liberda | 16 marca 2017

Zakup konia "na spółkę"

Posiadanie własnego konia to marzenie każdego z pasjonatów jeździectwa. Spełnienie marzenia niesie za sobą jednak spore konsekwencje. Podobnie jak zakup każdego zwierzaka powoduje, iż poza kwestiami finansowymi musimy liczyć się z koniecznością zapewnienia mu codziennej opieki. Ułatwić to może niewątpliwie fakt, kiedy kilka osób będzie dzielić obowiązki. Wiele osób w związku z tym, decyduje się na dokonanie wspólnego zakupu lub wspólnej dzierżawy. Zakup „na spółkę” rodzi jednak pewne ograniczenia…

REKLAMA

reklama

W zależności od okoliczności faktycznych towarzyszących posiadaniu konia, może dojść do sytuacji kiedy prawo własności przysługiwać będzie kilku osobom.
Czasami, dokonując zakupu, niejako z mocy prawa stajemy się współwłaścicielami.

Koń własnością małżonków

Najpowszechniejszą formą powstania współwłasności jest zakup konia podczas trwania małżeństwa ze środków majątkowych pochodzących z majątku wspólnego małżonków. Pomimo tego, że tylko jedna osoba dokonuje wszelkich czynności związanych z transakcją, wybiera konia, korzysta z niego, startuje w zawodach, to i tak, w świetle prawa koń, podobnie jak praktycznie każda inna rzecz, wejdzie w skład tzw. majątku wspólnego małżonków.

A jakie są tego konsekwencje?

Dopóki trwa małżeństwo, nie jest możliwe wyjście z tego rodzaju współwłasności. Ten rodzaj współwłasności nie ma samodzielnego bytu, wynika z faktu zawarcia małżeństwa. W przypadku kiedy małżonkowie nie zawarli umów majątkowych małżeńskich i pozostają w ustroju wspólności majątkowej, co do zasady wszelkie składniki majątkowe stanowić będą współwłasność małżonków.
Ww. sytuacja nie będzie miała miejsca kiedy między małżonkami obowiązuje ustrój rozdzielności majątkowej.
Z całokształtu tych regulacji wynika, iż współwłasność łączna jest współwłasnością bezudziałową. Osoby związane współwłasnością łączną nie mogą dysponować swoją częścią w rzeczy wspólnej – czytaj „w koniu” – gdyż nie są określone konkretne udziały przysługujące danej osobie. A zatem, nie będziemy mogli sprzedać swoich udziałów w koniu.
Zgodnie z regulacjami k.r.o. w czasie trwania wspólności ustawowej małżeńskiej żaden z małżonków nie może żądać podziału majątku wspólnego. Nie może również rozporządzać, ani zobowiązywać się do rozporządzania udziałem, który w razie ustania wspólności przypadnie mu w majątku wspólnym lub w poszczególnych przedmiotach należących do tego majątku.
Współwłasność łączna trwa tak długo, jak długo istnieje stosunek podstawowy i nie może być w trakcie trwania owego stosunku zniesiona.

Czyj koń po rozwodzie?

Życie pisze różne scenariusze… decydując się na rozwód, poza samym faktem rozstania się z małżonkiem pojawiają się konsekwencje natury majątkowej.
W sytuacji kiedy nasz zwierzak stanowi składnik majątku wspólnego będziemy musieli uporządkować tę kwestię, tak abyśmy swobodnie mogli nim dysponować.
Z chwilą ustania małżeństwa (orzeczenia rozwodu) współwłasność łączna przekształca się we współwłasność w częściach ułamkowych i dopiero wtedy dopuszczalne jest jej zniesienie.
Oczywiście, jeśli małżonkowie zgodni są do podziału majątku wspólnego polubownie sprawa nie będzie problematyczna. Jednakże życie pokazuje, że nie zawsze jesteśmy się w stanie „po ludzku” dogadać, a nasz koń staje się przedmiotem rozgrywek pomiędzy byłymi partnerami.
Poważny problem powstanie w przypadku kiedy np. jedno z małżonków zechce sprzedać konia, drugie zaś postanowi go zatrzymać. W przypadku braku zgody obojga współwłaścicieli w zasadzie taka transakcja jest niemożliwa.

Pytanie co zrobić?

Otóż jedynym krokiem ku temu jest sądowe dokonanie podziału majątku wspólnego.
Choć wedle ustawy o ochronie zwierząt zwierzę – jako istota żyjąca, zdolna do odczuwania i cierpienia – nie jest rzeczą, do majątku dorobkowego objętego podziałem wejdą nie tylko zwierzęta mające znaczną wartość. Będzie to również kot, chomik, pies. Również one w razie podziału tego majątku będą nim objęte, a ich wartość musi być uwzględniona we wzajemnych rozliczeniach małżonków. Ustawa o ochronie zwierząt nakazuje bowiem w sprawach w niej nieuregulowanych stosować do zwierząt odpowiednio przepisy dotyczące rzeczy.
Jeśli oboje małżonkowie zechcą zatrzymać konia, sąd podczas orzekania w sprawie będzie musiał uwzględnić m.in. to, która zapewni mu lepszą opiekę, jakie są powiązania posiadania konia z działalnością zawodową stron np. jeźdźca itp.
Nie mniej jednak, należy pamiętać, że w razie przyznania własności konia jednej ze stron procesu powstanie obowiązek spłaty na rzecz drugiego małżonka.

Współwłasność udziałowa

W realiach dzisiejszego rynku, ze względu na przeróżne formy współpracy pomiędzy właścicielami koni, sponsorami, trenerami czy pośrednikami w sprzedaży decydujemy się na wspólne nabycie konia.
Do czynienia z zagadnieniem współwłasność mamy zarówno na płaszczyźnie amatorskiej jak również, przy działalności profesjonalnej zawodników.
W zależności od sytuacji, krąg współwłaścicieli może być różny.
Warto zatem zapoznać się jakie prawa i obowiązki ciążą na współwłaścicielach.
Powstaje bowiem szereg zagadnień na które współwłaściciele konia powinni zwrócić uwagę.
Ograniczoną decyzyjność będziemy mieli w kwestii samodzielnego wyboru stajni dla konia, doboru trenera, weterynarza, sposobu wykorzystywania konia, udziału w zawodach.
Odpowiedzialność za ewentualne szkody wyrządzone przez zwierzę, nieopłacony pensjonat również będzie mieć przełożenie na sytuację każdego ze współwłaścicieli.

Co na to prawo?
Regulacje prawne w tym aspekcie są nader istotne z uwagi na fakt, iż wyraźnie precyzują prawa i obowiązki współwłaścicieli konia jak również kwestię odpowiedzialności za zwierzę.
Będąc współwłaścicielem konia, co do zasady ograniczona jest istotnie możliwość podejmowania decyzji jednoosobowo. Zamiary współwłaścicieli względem konia nie zawsze jednak są spójne.
Współwłasność to sytuacja, kiedy rzecz należy niepodzielnie do wszystkich współwłaścicieli. Każdemu ze współwłaścicieli przysługują wszystkie atrybuty związane z prawem własności. Niepodzielność własności oznacza, iż każdemu ze współwłaścicieli przysługuje prawo do całej rzeczy, a nie jedynie do jej części.
W przypadku współwłasności w częściach ułamkowych każdemu współwłaścicielowi przysługuje udział w prawie własności określony ułamkiem, przy czym istnieje domniemanie, iż udziały współwłaścicieli są równe. Dokonując zakupu konia należy zatem dokładnie określić jaki udział nabywa każdy ze współwłaścicieli.
W przypadku współwłasności należy rozróżnić dwa zasadnicze pojęcia – zarząd rzeczą wspólną (zarząd koniem) oraz korzystanie z rzeczy wspólnej.
Kwestie te można uregulować na podstawie orzeczenia sądowego, w umowie, bądź poprzestając na przepisach Kodeksu cywilnego.

Kto decyduje o koniu

Ogólnie, poprzez zarząd rzeczą wspólną rozumie się podejmowanie decyzji i dokonywanie wszelkiego rodzaju czynności dotyczących zwierzęcia, natomiast korzystanie, to uprawnienie do używania rzeczy i pobierania jej pożytków, o ile takowe przynosi.
Największą swobodę działania daje model umowny, w którym to współwłaściciele sami ustalają w jaki sposób będą zarządzać i korzystać z rzeczy.
W przypadku koni, podstawowym jest ustalenie reguł dotyczących kwestii sprawowania bieżącej opieki nad nim, jak również swobody w zakresie podejmowania decyzji związanych z użytkowaniem konia, startami w zawodach, podziałem nagród itp.
W przypadku braku tego typu ustaleń, zastosowanie będą miały przepisy kodeksu cywilnego, co w przypadku koni może powodować szereg wątpliwości interpretacyjnych.

W ramach zarządu, usankcjonowanego przez ustawę, wyróżnia się czynności zwykłego zarządu, czynności przekraczające go, a także czynności zachowawcze.
Kodeks cywilny nie definiuje jednak tych pojęć, pozostawiając to w gestii orzecznictwa i doktryny. Według utartego poglądu przez czynności zwykłego zarządu rozumie się załatwianie bieżących spraw związanych ze zwykłą eksploatacją rzeczy i zachowaniem jej w stanie niepogorszonym. Ocena, czy czynność należy do czynności zwykłego zarządu, czy też przekracza te granice, powinna być dokonywana w konkretnych okolicznościach faktycznych, nie jest bowiem możliwe przyjęcie jednolitego kryterium ich rozgraniczenia. W przypadku konia, do takich czynności należałoby zaliczyć zapewnianie zwierzęciu opieki weterynaryjnej w tym szczepienia, odrobaczenie oraz podkucia przez kowala, zagwarantowanie schronienia, dostarczanie pokarmu, jak również wszelkie czynności prawne podejmowane w tym celu.
Ustawodawca przewidział, iż do dokonania czynności zwykłego zarządu potrzebna jest zgoda większości współwłaścicieli. Większość tę oblicza się według wielkości udziałów, a nie liczby osób. W przypadku braku zgody większości na dokonanie tych czynności każdy ze współwłaścicieli może żądać upoważnienia sądowego do realizacji ich.
Za czynności przekraczające zakres zwykłego zarządu uznaje się działania odbiegające od normalnego korzystania z rzeczy, należą do nich m.in. zbycie rzeczy, jej obciążenie, czynności zmieniające dotychczasowe korzystanie z rzeczy. 

W sytuacji współwłasności konia do tego typu działań można by zaliczyć – sprzedaż zwierzęcia, zmianę celu gospodarczego dla którego hodowany jest koń, jak np. początkowe chowanie zwierzęcia z przyczyn rekreacyjnych, a następnie używanie go do celów pociągowych. Przy tego typu czynnościach wymagana jest zgoda wszystkich współwłaścicieli. W sytuacji jej braku, współwłaściciele, których udziały wynoszą ponad połowę wszystkich udziałów mogą żądać rozstrzygnięcia tej kwestii przez sąd.

Czynności zachowawcze to czynności zmierzające do zachowania wspólnego prawa. Tego typu czynności może dokonywać każdy ze współwłaścicieli.

Korzystanie z konia

W przypadku braku umownego uregulowania kwestii kto i w jakim zakresie może korzystać z konia, materię tę pozostawiono regulacji kodeksu cywilnego. Zgodnie z art. 206 k.c. każdy ze współwłaścicieli jest uprawniony do współposiadania rzeczy wspólnej oraz do korzystania z niej w takim zakresie, jaki daje się pogodzić ze współposiadaniem i korzystaniem z rzeczy przez pozostałych współwłaścicieli. Uprawnienie współwłaściciela do współposiadania rzeczy wspólnej polega na tym, że tak jak każdy inny współwłaściciel może on posiadać całą rzecz i korzystać z niej. Jest to więc wspólne uprawnienie, bo żadnemu współwłaścicielowi nie przysługuje z tytułu udziału we własności prawo do wyłącznego korzystania (posiadania) z jakiejś określonej części rzeczy.

Jeśli chodzi o zwierzęta przepisy ustawy mogą okazać się zbyt ogólne, zaś ich stosowanie wprost rodziłoby problemy. Trudno sobie przecież wyobrazić, że w przypadku kiedy jest nawet dwóch współwłaścicieli konia, każdy z nich tego samego dnia zechce przeprowadzić trening skokowy, czy też wystartować w zawodach. Dlatego tak istotnym jest dokonanie precyzyjnych zapisów umownych.

Koszty i Dochody

Art. 207 k.c. normuje zagadnienie pożytków i innych przychodów z rzeczy wspólnej, które przypadają współwłaścicielom w stosunku do wielkości udziałów. W takim też stosunku współwłaściciele ponoszą koszty i wydatki związane z rzeczą wspólną. Obowiązek ten będzie przy tym obejmował zarówno nakłady konieczne, związane z normalnym korzystaniem z konia, jak i inne nakłady oraz obciążenia, w szczególności takie jak: ubezpieczenia, koszty weterynaryjne, wydatki związane z jego wyżywieniem. Wszystkich współwłaścicieli stosownie do wielkości ich udziałów obciąża również obowiązek zwrotu nakładów podnoszących wartość rzeczy i mających zwiększyć osiągane z niej pożytki i przychody, chociażby nie były niezbędne np. koszty związane ze szkoleniem zwierzęcia, czy wynajęciem trenera.

Nadmienić przy tym wypada, że zasada rozkładu ciężarów według wielkości udziałów odnosi się do stosunków między współwłaścicielami, natomiast wobec osób trzecich za zobowiązania odpowiadają ci współwłaściciele, którzy je zaciągnęli (np. współwłaściciel, który nie uiścił opłat związanych ze startem zwierzęcia w zawodach, będzie zobowiązany wobec organizatora).

Sprzedaż udziałów „w koniu”

Podstawowym prawem każdego ze współwłaścicieli, jest możliwość rozporządzania swoim udziałem bez zgody pozostałych.
Rozporządzenie udziałem, oznacza zbycie np. sprzedaż, darowizna, zamiana, obciążenie lub zrzeczenie się udziału, a także rozrządzenie nim na wypadek śmierci (rozrządzenie testamentowe).
Dotyczyć to może jedynie posiadanego udziału, a nie konia, żaden bowiem współwłaściciel nie ma wyłącznego prawa do takiej czynności, aż do momentu ustania współwłasności.

Zniesienie współwłasności

Kiedy nie jest możliwe dojście do porozumienia pomiędzy współwłaścicielami, bądź też zaistnieją inne przyczyny utrudniające pozostawanie w takim stosunku, współwłaściciele decydują się na „wyjście” z problematycznej sytuacji.

Wyróżnia się dwa tryby zniesienia współwłasności, mianowicie może nastąpić to w drodze umowy zawartej między wszystkimi współwłaścicielami albo, w przypadku braku zgody, na podstawie orzeczenia sądu. Treść umowy o zniesienie współwłasności, zgodnie z zasadą swobody umów, może być dowolna. Natomiast sądowe zniesienie współwłasności rządzi się zasadami określonymi w art. 211-217 k.c., w przypadku konia zastosowanie znalazłby jedynie art. 212 k.c. Uprawnionym do żądania zniesienia współwłasności jest każdy ze współwłaścicieli (art. 210 k.c.).

Jeżeli zaś chodzi o sposoby zniesienia współwłasności, w ramach ww. procedur, kodeks cywilny przewiduje:

  • podział fizyczny rzeczy wspólnej (art. 211 k.c.), który dopuszcza się, gdy dokonanie podziału nie jest sprzeczne z przepisami ustawy lub społeczno-gospodarczym przeznaczeniem rzeczy albo gdy podział nie pociąga za sobą istotnej zmiany rzeczy lub znacznego zmniejszenia jej wartości. W przypadku konia podział w naturze nie jest możliwy, bowiem nie spełnia tych przesłanek, trudno by mówić o fizycznym „podziale konia na pół”;
  • przyznanie rzeczy wspólnej jednemu ze współwłaścicieli (lub na współwłasność kilku z nich). W takim przypadku sąd zasądzi od tego współwłaściciela na rzecz pozostałych tzw. spłaty stanowiącej równowartość udziałów;
  • sprzedaż rzeczy wspólnej (konia) i podział uzyskanej sumy ze sprzedaży (tzw. podział cywilny).

 

Komentarze (0)

Dodaj komentarz



Wciśnięcie przycisku poniżej jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu komentarzy.