reklama
reklama

To były dobre lata...

Świat Koni | 14 lutego 2017

To były dobre lata...

Koniec lat siedemdziesiątych i lata osiemdziesiąte minionego wieku były dobrym okresem polskiego WKKW. Czekające nas za sześć miesięcy Mistrzostwa Europy Seniorów w WKKW, które odbędą się w Strzegomiu są doskonałą okazją do przypomnienia osiągnięć polskich jeźdźców tej dyscypliny.

REKLAMA

reklama

Polska będzie po raz pierwszy organizatorem tej rangi zawodów WKKW – jednej z trzech dyscyplin olimpijskich, co jest niewątpliwym sukcesem osobistym Marcina Konarskiego i jego najbliższego otoczenia. Co prawda, organizowaliśmy już w Polsce zawody rangi mistrzowskiej, jak choćby Mistrzostwa Świata w powożeniu oraz Mistrzostwa Europy w kilku dyscyplinach, ale w kategoriach młodzieżowo-juniorskich. Strzegom zaczynał przed kilkunastoma laty od organizacji zawodów w obsadzie krajowej. Pierwsze międzynarodowe zawody w randze CIC 3* (eliminacje Pucharu Świata) odbyły się w roku 2003. Z roku na rok strzegomskie zawody zdobywały sobie popularność oraz markę w Europie i świecie, czego najlepszym dowodem była organizacja Finału Pucharu Świata oraz Mistrzostw Europy w kategorii juniorów i młodych jeźdźców. O randze i poziomie zawodów świadczą ich uczestnicy, a w Strzegomiu startowali najlepsi z najlepszych, czego mogą pozazdrościć organizatorzy zawodów międzynarodowych w Polsce w innych dyscyplinach.

W osiągnięciach dyscypliny WKKW z pewnością wielkim sukcesem minionych lat był brązowy medal naszej drużyny w Mistrzostwach Europy Seniorów, wywalczony w duńskiej miejscowości Horsens (3-6.09.1981). Medal ten, zdobyty po 45 latach od ostatniego takiego sukcesu podczas Igrzysk Olimpijskich w Berlinie (rok 1936 – srebrny medal drużyny), należy uznać jako największe drużynowe osiągnięcie polskiego WKKW w okresie powojennym.

W historii tej dyscypliny mamy do czego wracać, o czym przekonacie się oglądając pierwszą część materiału wideo:

Komentarze (7)

yahu8 miesięcy temu

Super wywiad, wspaniali jeźdźcy i szczera prawda o polskich koniach. Pozdrawiam!!!

Dexter (niezarejestrowany)8 miesięcy temu

Eeeeeech, to byly czasy. Ro juz nie wróci

ps (niezarejestrowany)8 miesięcy temu

Świetny wywiad! Pozdrowienia dla Mistrzów z tamtych lat.

obserwatorka (niezarejestrowany)8 miesięcy temu

Chwała Wam Panowie! Świetny pomysł aby przypominać czasem takie sukcesy i jeźdźców!

DRA8 miesięcy temu

Ja tak może nie w temacie, ale występują tu dwaj zawodnicy z medalowej ekipy, trzeci czyli pan Rafalak nie dojechał, a zna ktoś może czwartego zawodnika popularnego "Kantucha " czyli pana Mirosława Ślusarczyka ?

DRA8 miesięcy temu

Chodzi mi o losy pana Ślusarczyka

titina7 miesięcy, 4 tygodnie temu

Ostatnio był widziany w Nowielicach ,trenował juniorów.

Dodaj komentarz



Wciśnięcie przycisku poniżej jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu komentarzy.