Muzyka jako pomoc w układaniu koni

Krzysztof Kierzek, Krystyna Lekszycka | 13 stycznia 2017

Muzyka jako pomoc w układaniu koni

Nauczam sztuki jeździeckiej poprzez towarzyszenie koniowi, a nie jazdy na nim” - to zdanie wypowiedziane przez Xaviera Delalande zdaje się oddawać cały sens stosowania nowatorskiej metody używania muzyki jako skutecznej pomocy w układaniu koni. Xavier Delalande jest wybitnym specjalistą od stosowania tej metody.

REKLAMA

reklama

Xavier Delalande - 59-letni Francuz, jeździec międzynarodowy w dziedzinie CSO oraz członek reprezentacji Francji w kategorii Weteranów. W latach 1970-76 zasilał ekipę narodową Francji będąc jednocześnie Mistrzem I kategorii w swoim kraju. W 1970 roku został Mistrzem Francji w tej dziedzinie sportu.  Podczas swojej wieloletniej kariery sportowej uczestniczył w wielu konkursach międzynarodowych w różnych dziedzinach jeździectwa, takich jak: wyścigi, derby, skoki oraz Grand Prix i dał się poznać jako błyskotliwy zawodnik. W 2004 roku drużynowo zdobył tytuł Mistrza Europy w kategorii Weteranów oraz indywidualnie. W 2006 roku obronił ten tytuł podczas zawodów w niemieckim Karlsruhe, podobnie jak w 2010 roku w szwajcarskim Bernie. Obecnie jest  trenerem i działaczem sportowym we Francji.

Jest on również autorem książki pt. ”L’équitation par le rythme”, w której opisuje swą nowatorską metodę układania konia za pomocą metronomu i muzyki. Metodę tę  doprowadził do perfekcji. Książka  przeznaczona jest głównie dla trenerów i instruktorów jeździectwa, ale mogą z niej korzystać wszyscy inni pragnący poszerzyć wiadomości na temat tej dziedziny sportu.

W książce zatytułowanej „Sekrety najazdu doskonałego” Xavier Delalande odkrywa przed czytelnikami swoje niezwykłe doświadczenia. Dzieli się swymi spostrzeżeniami często z pogranicza sfery psychologii i zachowań behawioralnych.

Oto co mówi on na temat swej metody w ww. książkach.

Podejście konia do zagadnienia skoków

 Xavier  uważa, że w  większości konie z natury nie bardzo lubią skakać, choć z pewnością niektóre z nich świetnie bawią się podczas uprawiania skoków. Aby  przyjemność płynąca z tej zabawy nie została zburzona, jeździec musi być bardzo uważny, by tej przyjemności nie popsuć sprawiając mu np. ból za pomocą wędzidła lub własną niezdarnością.  Koń nigdy nie nabierze chęci do skakania, jeśli skoki przez przeszkody kojarzyć mu się będą z czymś nieprzyjemnym. Jeśli koń na skutek systematycznych treningów zostanie przyzwyczajony do ścisłej współpracy z jeźdźcem, to skoki przez przeszkody staną się dla niego rodzajem gry lub zabawy, której oddaje się całym sercem. Można więc wysnuć wniosek, iż chęć konia do skakania  w dużym stopniu zależy od jeźdźca.

Według Xaviera pewne jest jednak to, iż podczas jednego treningu koń nie powinien skakać więcej niż 15 razy.

Rytm jako podstawa w każdym chodzie

 Nawet początkujący jeźdźcy zdają sobie sprawę z tego, jak ważną rzeczą w jeździectwie jest rytm. Xavier Delalande podzielił chody konia według taktów (jak w muzyce), a więc:

  • kłus – 2 takty
  • galop – 3 takty
  • stęp – 4 takty

Zauważył, że niektóre utwory muzyczne dziwnie przypominają galop konia. W swojej pracy z koniem zaczął posługiwać się metronomem - małym urządzeniem służącym w muzyce do odmierzania rytmu. Istnieją rożne rodzaje metronomów. Jeździec może z łatwością wybrać któryś z nich dla siebie. Niektóre są tak małe, że podczas jazdy konnej mogą pozostawać schowane w kieszeni  lub  być przyczepione do paska od zegarka. Dzięki możliwej regulacji rytm może być wystukiwany z różną prędkością na minutę. Dla przykładu - rytm można ustalić na 90, to znaczy 90 sygnałów dźwiękowych na minutę, czyli 90 kroków, jaki zrobi koń podczas jednej minuty. Metronom pozwala w sposób bardzo precyzyjny ocenić rytm, w jakim porusza się koń.  Zdaniem Xaviera: „Jeździć w takt dźwięków metronomu to przejście natychmiastowe do istoty rzeczy. Dla konia oznacza to dobre samopoczucie oraz harmonię”.

W początkowym okresie Xavier ograniczał się wyłącznie do treningów swoich koni w takt metronomu, następnie zaczął go używać do nauki jazdy konnej innych. Po latach pracy z tym urządzeniem zauważył wielki postęp trenowanych par - jeździec i koń. Doszedł  wówczas do wniosku, że tak wielki postęp był możliwy do osiągnięcia tylko dzięki pomocy  metronomu. Z czasem udoskonalił do perfekcji tę metodę pracy. Uważa, że znacznie szybciej i łatwiej osiąga się rezultaty w pracy zarówno na płaskim terenie, jak i podczas treningów skokowych.

Od 1991 roku jest szefem wyszkolenia w Club Hippique Niortais we francuskiej miejscowości Niort, gdzie trenuje swych uczniów za pomocą tej metody. W ciągu ostatnich 10-ciu lat członkowie tego klubu zdobyli następujące tytuły: dwa razy Mistrza Europy, siedemnaście razy Mistrza Francji, osiem – Wicemistrza Francji oraz cztery medale brązowe w konkurencji CSO.

Jak wygląda jego metoda w praktyce?

Perfekcja jeździectwa ma przede wszystkim na uwadze  harmonię między jeźdźcem a koniem. Ta doskonała zgodność jest marzeniem wszystkich jeźdźców” .

Muzyka płynąca w tle podczas treningu sprawia,że jazda konna jest dla jeźdźca odczuwalna jak rodzaj tańca. Ten sam rytm łączy dwie zupełnie odrębne istoty, jakimi są jeździec i jego koń. Związek ten jest niewidoczny dla osoby trzeciej, lecz można porównać go  do związku łączącego  tańczące pary na parkiecie. Zjawisko to i związane z nim odczucia są zdaniem Xaviera Delalande osiągalne pod warunkiem, że jeździec porusza się w regularnym rytmie. Ruchy konia stają się wtedy bardziej harmonijne i zaangażowane, znacznie zręczniejsze niż zazwyczaj oraz odbywają się w całkowitym rozluźnieniu. Pozwala to jeźdźcowi pozostawanie w całkowitej równowadze ze swoim wierzchowcem. Ponieważ jeździec nie jest zmuszony do robienia wysiłku związanego z napinaniem mięśni (jak to jest np. w przypadku pracy łydek, rąk czy całego ciała), praca staje się dla niego znacznie łatwiejsza.

Xavier Delalande nieustannie powtarza, że niezależnie od typu chodu: stęp, kłus czy galop, regularność chodów jest głównym czynnikiem do osiągnięcia sukcesu.

prędkość

rytm

300 m/min

350 m/min

 

400 m/min

 

92

3m25

3m80

4m35

96

3m15

3m65

4m15

100

3m

3m50

4m

104

2m90

3m40

3m80

108

2m80

3m25

3m70

112

2m70

3m15

3m55

116

2m60

3m

3m45

Tabela 1.  Amplituda foulée galopu według rytmu i prędkości.

Jeździec na wysokim poziomie zawsze pozostaje w rytmie i równowadze z koniem, natomiast amator poszukujący swego rytmu potrafi skutecznie uśpić ruch konia do przodu. W momencie, gdy to spostrzeże,  stara się przyspieszyć akcję. Zachowanie takie pozostaje w jaskrawej opozycji do jazdy na wysokim poziomie bazującej na regularności akcji – wyjaśnia Xavier w  książce „Sekrety najazdu doskonałego”. Uważa on, że każdy jeździec powinien dążyć do regularności swoich foulée,  ponieważ wykonywanie ich w niezmiennym rytmie jest wielkim krokiem naprzód.

Dobrze ocechować kroki konia

Xavier Delalande jako pierwszy punkt dotyczący pracy z metronomem stawia konieczność ocechowania kroków swojego konia w celu ustalenia najlepszego rytmu dla niego. Poleca w związku z tym dostosować dźwięk metronomu do akcji tylnych nóg, ponieważ wtedy jeździec będzie bardziej uważał na siłę napędową swojego wierzchowca.

Dzięki użyciu metronomu jeździec może być pewny, że jego koń porusza się w najwłaściwszym dla niego rytmie.

Co nowego wnosi obecność muzyki podczas treningów?

Jakże często widuje się podczas treningów jeźdźców z grymasem na twarzy. Z całych sił zmagają się oni często bowiem z usztywnieniem swojego rumaka. Ich postawa na koniu zdradza wielkie napięcie i ogromny wysiłek. Jeśli do treningów włączy się muzykę, zdaniem Delalande wszystko ulega radykalnej zmianie. W pracy z koniem przy użyciu metronomu lub muzyki jeździec staje się zdolny do zmiany rytmu akcji konia bez żadnego usztywniania się. Jazda w takt muzyki eliminuje wszelkie blokady i usztywnienia u jeźdźca.  Pojawienie się ich uniemożliwiłoby mu bowiem jazdę zgodną z rytmem muzyki. Jednocześnie zrównoważona akcja konia ma wielki wpływ na równowagę jeźdźca.

Xavier uważa, że  od 25 lat dzięki pomocy metronomu i muzyki nie ma konia który  tańczyłby wymykając się z  niewłaściwego dla niego, wymuszonego rytmu. Podobnie wygląda sprawa z koniem, który nie chce iść do przodu. Dla przykładu - koń zimnokrwisty, którego zmusza się do pracy w rytmie, jaki mu nie odpowiada, często zatrzymuje się lub spowalnia akcję. Wówczas nieustanne poganianie go staje się zwyczajem jeźdźca. Również w tym przypadku rozwiązaniem jest praca  z muzyką w tle, w regularnym rytmie korespondującym z powolną akcją konia. Należy dobrać tylko odpowiedni utwór muzyczny.

chody

rytm

wykonawca

tytuł utworu

stęp

100

Otis Redding

 

 

105

John Lennon

Stand by me

 

112

Tony Murena

Les Triolets

 

120

John Lennon

Nobody told me

 

chody wolne

98

Gypsy King

Escucha me

 

94

Fats Domino

Blueberry hill

 

90

John Lennon

Give peace a chance

 

kłus

160

Gene Vincent

Blue suede shoes

 

165

Paolo Conte

Via con me

 

167

Bill Haley

Rock around the clock

 

kłus wolny

150

The Beatles

Love me do

 

130

Otis Redding

I can’t turn you loose

 

galop

100

Johnny Cash

The ring of fire

 

103

The Beatles

I got a woman

 

105

Johnny Cash

Walk the line

 

108

Willie Nelson

If you have got the money

 

galop wolny

98

Gypsy King

Escucha me

 

95

Gotan Project

Last tango in Paris

 

90

John Lennon

Give peace a chance

Tabela 2. Przykładowe utwory muzyczne z rozpisaniem chodów i rytmów.

Na skutek używania tej metody koń „niesie się sam z siebie” ku przodowi w wymaganym rytmie i dlatego nogi jeźdźca, jak również całe jego ciało mogą się odprężyć. Łydki jeźdźca przestają być używane do nieustannego popędzania, lecz do tego, aby jeździec pozostawał w rytmie muzyki. Koń natomiast porusza się bardziej harmonijnie, z większym zaangażowaniem i  zręcznością pozostając jednocześnie w całkowitym rozluźnieniu. Jeźdźcowi ułatwia to bardzo pracę, która wykonywana jest bez wysiłku.

Dodatkowe plusy tej metody

Xavier odnalazł dodatkowe plusy używania tej metody wspomagającej układanie koni.

Jeśli chodzi o pracę nad wydłużaniem i skracaniem foulée z zachowaniem rytmu, to tradycyjna metoda polega na robieniu ćwiczeń na drągach ułożonych na ziemi. Złą stroną tej metody jest to, że może się zdarzyć, że koń, na skutek błędów ze strony jeźdźca nadeptuje na drągi. Częste mikrourazy z tym związane stają się powodem odmowy współpracy ze strony konia. Xavier  uważa, że pracę na drągach z powodzeniem można zastąpić pracą z użyciem metronomu lub muzyki. Muzyka pozwala jeźdźcowi na poczucie, że zmiana amplitudy jest możliwa bez zmiany rytmu. Następną korzyścią związaną z tym jest fakt, że można trenować kilka par równocześnie. Poza tym nie jest się zmuszonym do częstego rozsuwania i zsuwania drągów dostosowując odległości do każdego konia.

Zdaniem Xaviera, inną korzyścią płynącą z treningu tą metodą jest to,  że po ustaleniu odpowiedniego rytmu za pomocą metronomu lub muzyki  łatwo jest utrzymać konia na linii prostej lub zakrętach w poczuciu równowagi przez jeźdźca. Autor powyższej metody zaleca, aby zawsze pracować z koniem aktywnie, a nie „wozić się” . Należy  powtarzać ćwiczenia z podkładami muzycznymi na kołach o różnych średnicach, półwoltach, liniach prostych i serpentynach dostosowując stopień trudności do możliwości konia. Wszelkie ćwiczenia należy robić z możliwie największą dokładnością, co zawsze przydaje się podczas późniejszych konkursów.

Komentarze (0)

Dodaj komentarz



Wciśnięcie przycisku poniżej jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu komentarzy.