Wyjątkowy prezent świąteczny

Anna Stach | 11 stycznia 2017

Wyjątkowy prezent świąteczny

Już trochę czasu minęło od Świąt Bożego Narodzenia, ale ta historia swoje zakończenie miała dopiero dwa dni temu. Stephan Conter, właściciel stajni Stephex w Belgii kilka dni przed Świętami postanowił zaskoczyć Tiinę Tuunanen.  

REKLAMA

   Tiina przez kilka lat pracowała w jego stajni jako luzaczka fińskiej amazonki Niny Fagerström, która startowała w barwach stajni Stephex do marca 2012 roku.


Talent i Nina Fagerström - CSI Hermes 2010

  Stephan Conter zadzwonił do Tiiny 18 grudnia i powiedział „Wesołych Świąt Tiina, nadszedł czas abyś przyjechała i odebrała swojego konia.” A „tym” koniem jest 17-letni obecnie wałach TALENT (Mermus R – Julio Mariner xx), na którym Nina Fagerström odnosiła wiele sukcesów na międzynarodowych arenach. Para ta zwyciężała m.in. podczas zawodów w 's-Hertogenbosch, Maria Wörth, Lamprechtshausen czy Falsterbo, w 2011 roku zajęła 4. miejsce w PŚ i 8. w GP w Helsinkach, a w 2012 roku 9. w PŚ w Bordeaux. Później na Talencie startowali jeszcze Eiken Sato/JPN, Petronella Andersson/SWE, Emilie Conter/BEL a ostatnio Robinson Maupiler/FRA.

Talent i Nina Fagerström - CSI Hermes 2010

Talent zasłużył więc na spokojną emeryturę i Stephan Conter podjął decyzję o przekazaniu go osobie, która jako pierwsza uwierzyła w jego możliwości i – nomen omen – jego talent. Dla Tiiny był on koniem jej życia, wyjątkowym spośród wielu, jedynym w swoim rodzaju.

„Na początku nikt nie wierzył w tego konia. Kiedy rozpoczęłam pracę w Stephex Stables był on tylko jednym z wielu „zwykłych” koni. Nie pokazywał też zbytnio swoich emocji. Ale z czasem poznaliśmy się lepiej i powoli nabrał on więcej pewności siebie – ja zaczęłam traktować go jak króla, a dzięki Ninie uwierzył on w swoje możliwości.” – tak wspomina go Tinna w krótkiej rozmowie jaką udało mi się z nią przeprowadzić. „Stephan Conter wiedział, że będę miała miejsce dla tego wyjątkowego konia u siebie. Wiedział też, że Talent znaczy dla mnie naprawdę dużo. Sama mu kilkukrotnie o tym przypominałam. Ale mimo wszystko jego telefon na kilka dni przed Świętami był dla mnie dużym zaskoczeniem. Moja przyjaciółka wracała do Finlandii z końmi i jej luzaczka zabrała Talenta z Belgii. Super, że mógł on przyjechać do mnie z ludźmi, których znam i ufam. Dzięki temu przyjechał do mnie dwa dni temu w świetnej kondycji. Jestem niezmiernie wdzięczna Stephanowi za to co zrobił. I oczywiście niesamowicie szczęśliwa, że Talent, koń mojego życia, jest teraz ze mną.”


Na pytanie, co Talent będzie robił na emeryturze, Tiina odpowiedziała: „Będzie spędzał dużo czasu na padokach i na łąkach, ale też będę na nim jeździć. Głównie w tereny po okolicznych lasach. Bez stresu, on przyjechał tu by już tylko odpoczywać do końca życia.”


Tiina Tuunanen pracuje obecnie jako pielęgniarka. Z pewnością teraz swój cały wolny czas poświęci swojemu przyjacielowi, który wiele lat temu skradł jej serce. Stephan Conter postawił jej jednak dwa warunki, jakie musi ona spełnić by Talent mógł u niej pozostać: co miesiąc musi mu ona wysyłać zdjęcie konia oraz nie może go nigdy nikomu sprzedać. Ale taka myśl chyba by jej nigdy nie przyszła do głowy.
A my życzymy Tiinie i Talentowi jeszcze wielu wspaniałych wspólnych lat.

Wideo – Talent i Nina Fagerström:

Zdjęcia: Świat Koni i dzięki uprzejmości Tiiny Tuunanen.

Komentarze (4)

Olwia (niezarejestrowany)1 miesiąc, 2 tygodnie temu

piękna historia

yyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyy (niezarejestrowany)1 miesiąc, 2 tygodnie temu

Piękna historia, w Polsce by się to nie wydarzyło ;-)

Rafał (niezarejestrowany)1 miesiąc, 1 tydzień temu

Tylko czy z pensji pielęgniarki będzie ją stać na utrzymanie konia ??? Uważam, że były wlasciciel , zamożny człowiek, powinien co miesiąc łożyc na konia

brzoza (niezarejestrowany)1 miesiąc, 1 tydzień temu

spoko, to nie Polska, będzie ją stać.

Dodaj komentarz



Wciśnięcie przycisku poniżej jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu komentarzy.