Publicystyka

Marzyłam o koniu...
3

Marzyłam o koniu...

4 marca 2013 | Dina Zawadzka

Mimo, że codziennie mówiłam mu, że go kocham i jest dla mnie ważny, tak naprawdę miałam gdzieś to, co czuje. Inni mówili: daj spokój, świetnie jechałaś. A ja wrzasnęłam, że chrzanię taki sport.

Klub (Nie)anonimowych Szmatoholików
37

Klub (Nie)anonimowych Szmatoholików

18 lutego 2013 | Agata Świerczek | publicystyka, blog, szmatoholik

Szmatoholik to pojęcie ukute przez jedno z bardziej popularnych forów jeździeckich w naszym kraju. Gdybym miała sformułować jego definicję, brzmiałaby zapewne mniej więcej tak:...

Pozamiatane
6

Pozamiatane

15 lutego 2013 | Koń kuleje | koń kuleje, publicystyka, blog, PZJ

W normalnej, prężnie działającej firmie,  której zależy na rozwoju,  osoby które nie spełniają pokładanych w nich nadziei zostają pozbawione funkcji jaką sprawują. Tym bardziej takie działanie jest pożądane jeżeli chodzi o najbardziej prestiżową gałąź działalności w danej firmie.

Jak się zbiera konia?
23

Jak się zbiera konia?

11 lutego 2013 | Agata Świerczek | publicystyka, blog, koń, szkółka, zebrany

- Proszę pani, jak się zbiera konia? - Nie ma drugiego takiego pytania, które przyprawiałoby mnie bardziej o białą gorączkę.

Szczyt
26

Szczyt

9 lutego 2013 | Podróżnik | fundacja, publicystyka, skaryszew, blog

Już niedługo rozpocznie się swoisty szczyt. Szczyt aktywności przeróżnych organizacji „prozwierzęcych” i ich rozpalonych ogniem świętego oburzenia zwolenników. Warto chyba rozwinąć nieco co kryje się za tymi organizacjami.

Dwa Światy
15

Dwa Światy

8 lutego 2013 | Koń kuleje | koń kuleje, publicystyka, blog

Konie to choroba. Nie jest przenoszona drogą kropelkową, nie sposób się zarazić przez uścisk dłoni. I choć nie jest to choroba weneryczna to często przenoszona jest drogą płciową i skutkuje zmianami charakteru następnych pokoleń.

O współpracy
2

O współpracy

5 lutego 2013 | Agata Świerczek | publicystyka, blog, rekreacja, instruktor, współpraca

Matka ośmioletniej dziewczynki, po raz dziesiąty wdrapującej się na haflingerkę, spogląda na mnie złowrogim wzrokiem. Od pięciu minut usiłuję rozpocząć zajęcia na lonży, a start ten coraz rychlej odkłada się w czasie...