Uszczęśliwić konia

6 lutego 2014

Dożyliśmy czasów, kiedy niemal co drugi miłośnik konia prędzej czy później zostaje jego właścicielem, oczywiście z zamiarem uszczęśliwienia swojego pupila. Tylko, czy jest to takie proste? Nagle pojawia się mnóstwo pytań i problemów, które nie zawsze znajdują właściwe rozwiązanie. Aby uszczęśliwić konia, trzeba przede wszystkim być świadomym jego potrzeb. Nieświadomy właściciel może znęcać się nad koniem nie zdając sobie z tego sprawy, ponieważ konie cierpią w milczeniu.

REKLAMA

reklama

Komentarze (3)

cavaliera3 lata, 7 miesięcy temu

Artykuł fajny ale "złoty środek" gdzieś umknął, szczególnie pod koniec. Owszem chów bezstajenny jest naturalny ale dobry jest tylko do niektórych ras koni. W takim chowie podstawą jest dokarmianie zwierząt w okresach niedoboru paszy i mimo wszystko zapewnienie schronienia. Koniki w Popielnie mają lasy, konie hodowlane muszą mieć wiaty, muszą mieć nadzór i muszą mieć fachową opiekę doglądającą na tych padokach, chyba że chcemy ryzykować pojawienie się kolejnego Stephena Drew. W naszych warunkach klimatycznych, przy ograniczonych zasobach ziemi (nie każdego stać na wielkopowierzchniowe gospodarstwa dla koni) najlepsze są stajnie w których koń, choćby w malutkim stadzie spędza na zewnątrz (pastwisko i wybieg w dowolnej kolejności) cały dzień poza pracą a jedynie na noc jest zamykany w stajni lub zaganiany do wiaty.

koniuszy (niezarejestrowany)3 lata, 7 miesięcy temu

Ja zdecydowałem się na chów bezstajenny małopolaka i arabki. Oczywiście teoria została zmodyfikowana na potrzeby naszego kraju i tak konie dostały stajnię (nie wiatę) ale otwartą 24h i nocą dostęp do okólnika, a nie hektarowego pastwiska-w końcu nie zależy mi na tym, żeby w nocy ktoś je ukradł. Nie zostały też zostawione same sobie i są normalnie pojone, karmione sianem i porcją owsa. Do ogryzania sosnowe pędy i brzozowe konary. Sąsiedzi pukali się w głowy, że chcę trzymać konie na dworzu, ale dziś sami dziwią się czemu konie mając do dyspozycji stajnnię, prawie z niej korzystają? Bo potrzeba przestrzeni jest zgodna z ich naturą :-) Mam sąsiada, który swoje zimnokrwiste klacze "chowa" w listopadzie i "wyciąga" dopiero w maju- brudne, oblepione i pobudzone. Ja mam zdrowe, czyste, spokojne konie, które mają stały kontakt wzrokowy z człowiekiem i oczeniem. Są stadem, brykają, skubią się, uczą zmieniającego się otoczenia. Ktoś powie: ale arab? To proszę sprawdzić ampitudy temp.na arabskich pustyniach. Dziś moja perła wygląda jak niedźwiedź :-)

googi (niezarejestrowany)2 lata, 1 miesiąc temu

koń koniowi nie równy https://www.youtube.com/watch?v=2tI_QeqhZtE

Dodaj komentarz



Wciśnięcie przycisku poniżej jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu komentarzy.