Ekwador vel Prosiaczek

1 września 2011

Wydawać się może, że konie chodzące w sporcie niemal od początku są szykowane na taki wyczyn, rodzą się z konkretnych kojarzeń, dorastają w konkretnych rękach i pokonują kolejne szczebelki sukcesu. Historia naszego bohatera jest jednak inna. Wygląda niemal jak z filmu. Oto koń, który nie pokazywał się zbytnio na poziomie zawodów regionalnych, a walczy o najwyższe laury na krajowych i zagranicznych parkurach.

REKLAMA

reklama

Komentarze (0)

Dodaj komentarz



Wciśnięcie przycisku poniżej jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu komentarzy.